Podsumowanie rundy wiosennej sezonu 2016/17

Minęła nam kolejna wiosna. Zakończona 4 czerwca runda, stała pod znakiem bolesnych rozczarowań na każdej niwie - kibicowskiej jak i sportowej. Zaczęła się dobrze, na pewno lepiej niż ta jesienna, którą podsumowaliśmy w tym miejscu.

Rundę rozpoczęliśmy podobnie jak w zeszłym sezonie domowym meczem z Niecieczą. Na spotkaniu nie zabrakło elementów upamiętniających zwycięstwo Powstania Wielkopolskiego, które dodatkowo uczciliśmy VII już Marszem Zwycięstwa. Tym razem przemaszerowaliśmy przez Ostrów Wielkopolski. Czas płynie bardzo szybko i na horyzoncie pojawia się już setna rocznica Wielkopolskiego czynu powstańczego. Będzie to świetna okazja do podsumowania dotychczasowych działań, mających na celu przywrócenie temu wydarzeniu należnej mu rangi, a także potwierdzenie jej przez rozbudowane i huczne obchody. Prym w dotychczasowych działaniach wokół Powstania wiedziemy oczywiście my - kibice Kolejorza.

Pozostając w temacie działań podejmowanych poza działaniami kibicowskimi w ścisłym tego słowa znaczeniu, to podczas zimowej przerwy nie próżnowaliśmy i tradycyjnie skupiliśmy się na wielu aktywnościach. 27 grudnia godnie uczciliśmy 98. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, odwiedzając powstańcze pomniki, groby i inne miejsca pamięci, a wieczorem symbolicznie odpalając race w centrum Poznania, poczynając od Starego Rynku, przez ulice Szkolną, Półwiejską, Królowej Jadwigi, na Pomniku Powstańców Wielkopolskich kończąc.

Sporo działo się także na landach na przykład w Pile i Ostrowie Wielkopolskim, a także w podpoznańskich miejscowościach, gdzie zwłaszcza wyróżnili się kibole ze Swarzędza. Nudno nie było także w Owińskach, gdzie miejscowy fanklub zorganizował dość oryginalne wydarzenie, które zakończyło się sporym sukcesem. 10 stycznia w miejscowym kościele odbył się kibicowski koncert kolęd. Fanklub w styczniu zakończył też hucznie obchody dziesięciolecia swojej działalności i aktywności na kibicowskim szlaku. Imprezę poprzedziło racowisko w centrum miejscowości. W styczniu odbyła się również zgodowa wyprawa z darami na Ukrainę, w ramach akcji "Triada Kresom". Początek roku przyniósł także szczęśliwe zakończenie starań Pilskich Patriotów o nadanie imienia Żołnierzy Wyklętych dla jednego z rond w Pile. Tam też odbyło się ciekawe spotkanie z profesorem Krzysztofem Szwagrzykiem, dotyczące prac ekshumacyjnych na "Kwaterze Ł", na warszawskich Powązkach, w których braliśmy także czynny udział.

9 stycznia około 150 kibiców Kolejorza wzięło też udział w IV Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę. Relacja znajduje się w osobnym wpisie.

Solą kibicowania jest jednak aktywność na meczach. Po domowym spotkaniu z Niecieczą miała czekać nas dłuższa przerwa od emocji przeżywanych na stadionie na żywo. Za przerwanie grudniowego meczu z Jagiellonią nie pojechaliśmy do Gliwic (tym samym nasza nieobecność tam wynosi już niemal 3 lata), aPP Lech - Pogoń, 1.03. 2017 (7) kilka dni później Lech miał grać na pustym stadionie pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Polski z Pogonią. Naszym wysiłkiem oraz mrówczą pracą prawników udało się uchylić zakaz, dzięki czemu prawie 15 tysięcy gardeł poniosło piłkarzy do zwycięstwa 3:0, po którym mogliśmy już planować mecz finałowy w Warszawie. W perspektywie był jeszcze co prawda rewanż, ale pozostał on bez znaczenia, na niego z resztą nie udało się nam uchylić zakazu, więc ten wyjazd nam odpadł.

Potem, już w marcu czekaliśmy na Bułgarskiej na Lechię Gdańsk.Lech - Lechia, 5.03. 2017 (10) Dzień przed spotkaniem udaliśmy się na trening piłkarzy, na którym wsparliśmy drużynę, a także wyraziliśmy oczekiwania, które sprowadzały się do 2 słów: "Chcemy wszystko". Trening przed Lechią, 4.03. 2017 (2)W meczu już po doszlusowaniu przez nas do czołówki, niestety bez kibiców gości, pokonaliśmy przyjezdnych, a stadion wreszcie kipiał i wrzał od emocji. Świetny doping oraz spora dramaturgia i brutalność meczu dostarczyły kolejną porcję emocji, których wszyscy łaknęli, a także wzmocniły poczucie, że na meczach znów dzieje się coś ciekawego nie tylko na trybunach. Mecz z Lechią rozpoczął pierwszą od dawna, a na pewno pierwszą w czasach nowoczesnych serię 3 meczów z frekwencją powyżej 30 tysięcy.

Po Lechii, na Bułgarską zawitał Górnik Łęczna i Legia Warszawa. W pierwszym przypadku frekwencji pomogła akcja "Kibicuj z klasą", ale i tak publika na meczu z wówczas czerwoną latarnią ligi wyniosłaby ponad 20 tysięcy (!), zaś drugi przypadek ma wiadomą specyfikę. W każdym razie na 3 mecze domowe, następujące po sobie przyszło ponad 100 tysięcy ludzi. Obłęd. Po porażce z Legią niestety trochę powietrza zeszło, ale i tak frekwencje nie były złe, poza fatalnym terminowo meczem z Koroną.

Wracając do chronologicznego porządku, wspomniane domowe masówki przeplataliśmy równie udanymi liczbowo wyjazdami. Najpierw po niemal równo 6 latach przerwy wybraliśmy się w piątek do Gdyni w sile 923 osób, potem, również w piątek, po 2,5 roku postu do Krakowa (GTS) przy wsparciu zgód i układowicza w 1196, by wreszcie w Wielką Sobotę, w sile niemal 1400 osób najechać Płock, po długich 11 latach nieobecności w naftowym mieście.

Maj zaczęliśmy jak od 3 lat finałem Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Tym razem pobiliśmy rekord frekwencji, a naszym przeciwnikiem byli zgodowicze z Gdyni. Spotkanie rozczarowało pod każdym względem i było jednym z większych zawodów na każdej płaszczyźnie dla wielu kiboli w ich karierze na trybunach. Zimny, a właściwie lodowaty prysznic położył cień na reszcie sezonu.

PP Lech - Arka, 2.05. 2017 (1)

Jeździliśmy dalej w przyzwoitych liczbach, bo za takie należy uznać 450 osób w dalekiej Niecieczy drugi raz w sezonie, 880 osób w środę w Warszawie na Legii, również na drugiej wizycie, podobnie jak Białystok, gdzie poprawiliśmy liczbę z grudnia o 22 osoby, a był to nasz najdalszy punkt na wyjazdowej mapie.

Na Bułgarskiej tak jak wspomnieliśmy - poza meczem z Koroną w rozpoczynający majówkę, przedfinałowy piątek, frekwencyjnie było nieźle, bo na Pogoń, Lechię i GTS przyszło odpowiednio ponad 15, 20 i 19 tysięcy. Strach pomyśleć, jak to wszystko by się nakręciło, gdyby od meczu domowego z Legią nie trwał piłkarski paraliż, świetnie skonstruowanej maszynki, przez Nenada Bjelicę.

Na trybunach jednak też nie wszystko grało, co szczególnie rzucało się w oczy w kontekście opraw. Ultrasowsko zaliczyliśmy słaby sezon, który obarczony był zaległościami z poprzedniego sezonu. Jesienią grupa Ultras Lech '01 obchodziła 15 rocznicę działalności, będąc najdłużej działającą i najstarszą aktywną grupą ultras w Polsce. Niestety sytuacja organizacyjno-finansowa nie pozwoliła na godne uczczenie jubileuszu. Oprawy z tej okazji nie zostały zaprezentowane także wiosną, a ultrasi podjęli taką decyzję, na niwie ogólnie zepsutej sytuacji w klubie i wokół niego po feralnym finale.

Na nim zaprezentowane miały być 3 oprawy, niestety w wyniku działań milicji, przepadła lwia część najważniejszych elementów tychże prezentacji, czyli pirotechnika. W efekcie pierwsza oprawa, rozkładana w pośpiechu kartoniada z prawie 12 tysięcy elementów nie wyszła tak jak powinna i nie została okraszona dodatkami świetlnymi, a druga oprawa składająca się z transparentu o wymiarach 110x9 metrów nie została pokazana, bo jej drugim, równoważnym elementem były stracone środki pirotechniczne i bez nich wyszłaby jeszcze słabiej jak pierwsza.

Trzecia oprawa wymyślona została pod ewentualny triumf na boisku, jednak naszej drużynie po raz kolejny zabrakło jaj i charakteru by w decydującym momencie lub meczu z jakimkolwiek większym ciśnieniem niż spotkanie z pewną utrzymania Niecieczą lub inną Pogonią, po prostu wygrać. Finał podratowało zagranie na nosie spiętej psiarni i zadowolonej z siebie ochrony oraz ważniaków z PZPNu, czyli odpalenie rezerwowej partii pirotechniki, którą udało się przemycić na stadion mimo wcześniejszych problemów.

Poza tym pirotechnika zapłonęła jeszcze na naszych meczach trzykrotnie: u siebie na meczach z Lechią i GTSem, a także na wyjeździe w Płocku, gdzie zaprezentowane zostały oprawy przygotowane na grudniowy wyjazd do Białegostoku, których wówczas nie udało się wnieść na sektor.

Petrochemia - Lech:

Poza tym ultrasi podjęli próbę ułożenia kartoniady na trybunie imienia Czapczyka na meczu jubileuszowym z Górnikiem Łęczna, jednak brak wypełnienia barierek i wejść, a także skład jakościowy osób na tej trybunie sprawił iż w większej części kartoniada wyglądała bardzo słabo.

Lech - Górnik Łęczna, 19.03. 2017 (1)

Mimo fatalnego ciągu przyczynowo-skutkowego na i wokół meczów, poza stadionem robiliśmy swoje. Powstały, mimo wyjątkowo długo każącej na siebie czekać wiośnie, nowe grafy:

W okręgówce dzielnie walczyła Drużyna Wiary Lecha, na jej meczach zjawiała się stała grupa kiboli. Szczególną oprawę miał mecz z Piastem Kobylnica, który oprawą uświetnili kibole ze Swarzędza.

Przed rundą niemałym echem odbiła się gala Iron Warriors Team, zorganizowana w poznańskiej hali Arena. Turniej zgromadził wybrane kibicowskie ekipy, które spróbowały swoich sił w sportowej rywalizacji w klatce. W drugiej edycji wystąpiła ekipa sportowa Kolejorza, która wygrała rywalizację i weźmie udział w finałowej gali w  Bydgoszczy.

W trakcie rundy nie zapomnieliśmy o Tęczowym Jacku, hańbiącym urząd prezydenta naszego miasta:

Lech - Lechia, 21.05. 2017 (10)

Uszczypliwie skomentowaliśmy także niecodzienną przygodę milicjantów z komendy na Wildzie, która została zaatakowana przez... kleszcze:

Lech - Korona, 28.04. 2017 (4)

***

Wracając do meczów, to przed podsumowaniem statystycznym, tradycyjnie bierzemy pod lupę ekipy przyjezdne. Jak zawsze szału nie było. Odwiedziło nas 7 ekip, w tym Pogoń, która przyjechała do nas dwa razy. Taką okazję mieli też kibice Lechii, ale z powodu zakazu za derby Trójmiasta, przepadła im wizyta na meczu w marcu.

Nie licząc Niecieczy, najsłabiej patrząc pod kątem potencjału miasta/ekipy zaprezentowali się kibice milicyjnego klubu z gorszej strony krakowskich Błoń. Szału nie zrobiła Lechia, która walcząc o historyczne mistrzostwo przyjechała w zaledwie 610 osób na mecz na szczycie. Niecodziennie zaprezentowała się Pogoń, która w środku tygodnia, co prawda na półfinał Pucharu Polski, przyjechała w dobrej jak na siebie liczbie około 650 osób i pokazała się raczej nieźle, zaś na ligowy mecz dotarła już tylko w 150 głów. Liczbowo zaorał wcześniej wspomnianych chorzowski Ruch wraz ze swoimi nowymi przyjaciółmi, jednak jak na huczne zapowiedzi oraz (co już wówczas było bardzo prawdopodobne) ostatni wyjazd do Poznania na długi czas, szału nie zrobili.

Marną konkurencję zamiotła więc Legia, która przyjechała w 1744 osoby z pirotechniką i flagami na kij, a dzięki piłkarzom zaliczyła chyba jeden z fajniejszych swoich wyjazdów w ostatnich latach.

***

Teraz odrobina statystyk i podsumowanie liczbowe. Tradycyjnie wiosenne spotkania liczymy łącznie, nie rozbijając ich na podstawie chorego podziału na rundę zasadniczą i dodatkową/finałową, stworzoną przez kuriozalny system ESA37. Za nami więc 20 spotkań. Na tę liczbę składa się 10 meczów na Bułgarskiej i 10 potyczek wyjazdowych. Niestety na 2 meczach byliśmy nieobecni i były to wyjazdy. Obejrzeliśmy więc na żywo z sektora 18 spotkań naszej drużyny. Jeśli chodzi o pełną pulę spotkań, to jak wiadomo wszystkie rozegrane zostały na krajowym podwórku. Z nich 17 meczów rozegrano w ramach rozgrywek ligowych, a 3 w Pucharze Polski. Z ligowych spotkań przepadła nam wyprawa do Gliwic. Ponadto w ramach kary za przerwanie meczu finałowego Pucharu Polski w roku 2016 przepadł nam pucharowy wyjazd na mecz z Pogonią w półfinale Pucharu Tysiąca Drużyn.

*

Mecze u siebie

W sumie 10 spotkań na Bułgarskiej obejrzało 224301 kibiców. Daje to bardzo wysoką średnią - 22430 osób na mecz. Najwięcej widzów zgromadziło ligowe spotkanie z Legią - 41026, zaś najmniej również ligowy mecz z Koroną - 11192. Odliczając mecz w Pucharze Polski (na który odwieszono nam karę zamknięcia stadionu), czyli licząc tylko ligowe zmagania średnia w 9 meczach wyniosła 23307 kibiców na mecz. Wynik ten jest świetny, głównie za sprawą serii trzech meczów, gdze przebiliśmy poziom 30 tysięcy widzów. Udało się to poza działaniami kibicowskimi, głównie dzięki grze drużyny (tudzież efekcie Bjelicy), która 5 marca z Lechią grała emocjonujący mecz w czołówce, akcji dla dzieciaków na meczu z Łęczną oraz tradycyjnemu ciśnieniu na ligowy klasyk z Legią.

*

Pełna informacja:

KS NiecieczaLech - Nieciecza, 10.02. 2017 (4)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 10453

Goście: 40

Relacja

 

Pogoń SzczecinPP Lech - Pogoń, 1.03. 2017 (7)

Rozgrywki: Puchar Polski

Liczba kibiców: 14537

Goście: 647

Relacja

 

Lechia GdańskLech - Lechia, 5.03. 2017 (6)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 31281

Goście: zakaz

Relacja

 

Górnik ŁęcznaLech - Górnik Łęczna, 19.03. 2017 (3)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 40324

Goście: protest

Relacja

 

Legia WarszawaLech - Legia, 9.04. 2017 (7)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 41026

Goście: 1744

Relacja

 

Ruch ChorzówLech - Ruch, 22.04. 2017 (4)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 20114

Goście: 1245

Relacja

 

Korona KielceLech - Korona, 28.04. 2017 (4)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 11192

Goście: 46

Relacja

 

Pogoń SzczecinLech - Pogoń, 14.05. 2017 (3)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 15862 

Goście: 150

Relacja

 

Lechia GdańskLech - Lechia, 21.05. 2017 (12)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 20139

Goście: 610

Relacja

 

GTS Wisła KrakówLech - GTS, 28.05. 2017 (8)

Rozgrywki: liga

Liczba kibiców: 19373

Goście: 200

Relacja

***

Wyjazdy

Wiosną Kolejorz rozegrał 10 spotkań poza Poznaniem. Tak jak zostało to wspomniane, obejrzenie 2 z nich przez nas było niemożliwe przez zakazy - 1 w Pucharze Polski i 1 ligowy. Byliśmy więc obecni na 8 meczach wyjazdowych - ligowych i na finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym.

Na sektorach gości stawiliśmy się w sumie w liczbie 6305, co przy 7 delegacjach daje średnią 900 osób na wyjazd.

Dodając finał, na którym za oficjalną naszą liczbę przyjmujemy kibiców na naszych sektorach za bramką, czyli około 12000, nasza frekwencja zbiorcza na wyjazdach wyniosła 18305, co przy 8 delegacjach winduje średnią na poziom 2208 głów na mecz.

W sumie przejechaliśmy tej wiosny za Lechem 2860 kilometrów co daje średnią 357 na wyjazd.

Najodleglejszym punktem w który dotarliśmy był Białystok, a dzieli go od Poznania około 500 kilometrów, zaś najbliżej mieliśmy do Płocka - 240 kilometrów.

Cztery razy podróżowaliśmy pociągiem specjalnym (Szczecin, Kraków oraz Warszawa - finał i Legia), na pozostałe wyjazdy docieraliśmy autami, busami i autokarami.

Nasze liczby wyjazdowe stały na bardzo dobrym poziomie. Szczególnie dobrze pokazaliśmy się w Krakowie na Reymonta (mecz w piątek), a także w Płocku, kiedy w Wielką Sobotę, po 11 latach przerwy pobiliśmy swój rekord wyjazdowy tamże. Za solidną należy uznać także liczbę 923 osób na piątkowym wyjeździe do Gdyni, a licząc kibiców na sektorach gospodarzy była ona zapewne większa. Licząc tą metodą w majówkę, na finale Pucharu Polski padł prawdopodobnie nasz rekord wszechczasów, zarówno licząc oficjalnie nasze sektory, jak i zbiorczo, czyli z sektorami mieszanymi. W tym pierwszym wypadku tak jak wspomnieliśmy przyjechało nas około 12 tysięcy, natomiast w sumie w Warszawie tego dnia mogło być ponad 17 tysięcy fanów Lecha.

*

Pełna informacja:

Pogoń Szczecin

Rozgrywki: ligaPogoń - Lech, 24.02. 2017 (23)

Nasza liczba: 782

Flagi: 12

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 270 km

Liczba kibiców: 8678

Relacja

 

Arka Gdynia

Rozgrywki: ligaArka - Lech, 10.03. 2017 (18)

Nasza liczba: 923

Flagi: 10

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 330 km

Liczba kibiców: 11514

Relacja

 

GTS Wisła Kraków

Rozgrywki: ligaGTS - Lech, 31.03. 2017 (4)

Nasza liczba: 1196

Flagi: 9

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 450 km

Liczba kibiców: 30128

Relacja

 

Petrochemia Płock

Rozgrywki: ligaPetrochemia - Lech, 15.04. 2017 (18)

Nasza liczba: 1357

Flagi: 14

Transport: autokary, auta

Odległość: 240 km

Liczba kibiców: 9750

Relacja

 

Arka Gdynia

Stadion Narodowy w WarszawiePP Lech - Arka, 2.05. 2017 (3)

Rozgrywki: Puchar Polski

Nasza liczba: 12000

Flagi: 33

Transport: pociągi specjalne, auta, autokary

Odległość: 310 km

Liczba kibiców: 43760

Relacja

 

KS Nieciecza

Rozgrywki: EkstraklasaNieciecza - Lech, 7.05. 2017 (1)

Nasza liczba: 400

Flagi: 4

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 470 km

Liczba kibiców: 4595

Relacja

 

Legia Warszawa

Rozgrywki: EkstraklasaLegia - Lech, 17.05. 2017 (13)

Nasza liczba: 880

Flagi: 5

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 310 km

Liczba kibiców: 28820

Relacja

 

Jagiellonia Białystok

Rozgrywki: EkstraklasaJaga - Lech, 4.06. 2017 (15)

Nasza liczba: 767

Flagi: 9

Transport: autokar, auta

Odległość: 500 km

Liczba kibiców: 19084

Relacja

   

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress