Podsumowanie sezonu 2014/15

RUNDA JESIENNA

Kibolska jesień minęła, pora na podsumowanie, czyli liczby, zdjęcia, filmiki i kilka słów o tym co działo się na trybunach w Poznaniu i na stadionach, które odwiedziliśmy.

Za nami runda jesienna nazywana tak tradycyjnie, jednak jak zwykle rozpoczęta w środku lata. W upalnym lipcu rozpoczęliśmy nowy sezon meczem w Tallinie. Był to nasz pierwszy z tylko dwóch jak się okazało europejskich wyjazdów w tym sezonie. Drugim była wyprawa na północny kraniec Europy - na Islandię.  Nie mieliśmy w tym roku ani szczęścia do losowań, ani tradycyjnie na boisku, choć na tym drugim zaważył oczywiście skandaliczny brak zaangażowania i fatalne przygotowanie piłkarzy, którzy odpadli z rozgrywek ze studentami z wyspy wulkanów. Mimo to na obydwu wyjazdach w Europie obecna była kibolska delegacja - w Estonii było to około 400 osób zaś na Islandię wybrało się 7 fanatyków. Przy tej okazji nie popisał się klub, który odmówił kibicom możliwości podróżowania czarterem klubowym, co z powodzeniem praktykowane było w latach poprzednich. Tłumaczenia były mętne, zaś samolot klubowy poleciał z pustymi miejscami. Oczywiście zostało to przez nas skomentowane podczas domowego meczu z Islandczykami.

Mecze w pucharach przeplatały się w terminarzu z pierwszymi spotkaniami ligowymi. Niestety otwarcie sezonu musieliśmy przeżywać pod stadionem, bo za pirotechnikę w końcówce kampanii 2013/14 trybuny zamknął nam wojewoda Florek. Do tego na meczu z Estończykami decyzją UEFA zamknięty był Kocioł. Mecz z Piastem transmitowany był na telebimie, a doping prowadzony był spod stadionu, zaś na spotkaniu pucharowym z IV trybuny. Nie zabrakło na nim także transparentów wymierzonych w europejską federację i wojewodę. W sierpniu nie pojechaliśmy też oficjalnie do Zabrza, dzięki uprzejmości gospodarzy kilkanaście osób od nas weszło jednak na mecz incognito.

Tymczasem w Poznaniu 3 sierpnia podejmowaliśmy GTS, jednak bez kibiców gości, którzy prowadzili protest przeciwko swojemu prezesowi - Jackowi Bednarzowi. Ten sam problem dotyka fanatyków bydgoskiego Zawiszy, którzy również odpuścili wyjazd do nas. Wiślakom udało się wygnać z klubu znienawidzonego krawaciarza i 2 miesiące później w Pucharze Polski stawili się u nas, ale w słabiutkiej liczbie i z tylko jedną flagą. Ich wizyta niestety wpisała się w całokształt kiepskiej prezentacji gości na naszym stadionie w minionej rundzie. Dobrze wizualnie pokazała się tylko Pogoń (980), na wyróżnienie zasługuje także Górnik Zabrze (505), który zaprezentował najlepszy doping spośród przyjezdnych ekip.

Jeśli zaś chodzi o naszą frekwencję to także nie było z nią najlepiej. Średnio na mecz przychodziło niecałe 15 tysięcy kibiców, jednak średnią zawyżały mecze pucharowe, na których za każdym razem kołowrotki obracały się ponad 20 tysięcy razy. Na meczu z GTSem w Pucharze Polski byliśmy bliscy liczby poniżej 10 tysięcy kibiców. Regres ten ma wiele przyczyn, począwszy od skandalicznej postawy piłkarzy na początku sezonu i wielu koszmarnych wtop w dalszej jego części, a także marazmu, który zapanował na meczach na Bułgarskiej. Po odpadnięciu z Ligi Europy trybuny zaprzestały normalnego dopingu na kilka meczów, głośno cisnąc po zarządzie, trenerach i piłkarzach. Trener został wymieniony, jednak poza tą zmianą próżno było szukać dalszych ruchów mających polepszyć sytuację.

Nie zmieniła się także sytuacja kibiców - mimo, że w klubie unormowano pewne sprawy po niemal rocznej udręce spowodowanej aferą z transparentem to nadal ultrasi jak i zwykli kibice napotykali na swej drodze szereg trudności. Poza wojewodą, którego nikt już nie traktuje poważnie, nadal swoje szkodliwe działania prowadzi milicja. Sypią się kolejne zakazy, między innymi za stanie na schodach, a także za słynną aferę z flagą Murowanej Gośliny. Działania kibicowskie były także utrudnione z powodu przedłużającego okresu przejściowego między zakończeniem działalności stowarzyszenia "Wiara Lecha" i początkiem pełnych działań "Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań". Co prawda udało się ogarnąć naprawę nagłośnienia i kilka innych spraw, jednak nadal daleko do skali i uporządkowania działań z czasów świetności "WL". W minionej rundzie kulały także zbiórki, na meczach zbieracze wyciągali z puszek kwoty w przedziale 2-5 tysięcy złotych, co nie wystarcza na cokolwiek sensownego w kontekście oprawy na naszym wielkim stadionie. Mimo to jesienią było kilka pozytywnych akcentów ultras. W Poznaniu był to mecz z Bełchatowem i wielka oprawa poświęcona Armii Poznań, a także dostosowana do wymiarów Kotła oprawa z wyjazdu do Warszawy. Mecz ten z powodu owych prezentacji szybko znalazł się w czołówce najlepszych meczów przy Bułgarskiej w ostatnich sezonach.

Na wyjazdach także nie zabrakło pirotechniki, która odpalana była przez nas we wspomnianej Warszawie i w Krakowie.

Na stadionie po gorszej stronie krakowskich Błoń spłonęła także skrojona wiślakom na meczu w Poznaniu w 2013 roku flaga "Nieobliczalni". Ogólnie wyjazdy nieco się odmuliły, głównie za sprawą nowej przyśpiewki. Wprowadzona przez Kotarę melodia Cała Polska zna w szybkim czasie stała się hitem i na stałe zagościła w naszym repertuarze.

Poza boiskiem, po 5 latach miał miejsce rewanż na Lechii Gdańsk - po 2-minutowym spotkaniu po 73 osoby, górą był Kolejorz.

Warto także wspomnieć, że jesienią odbyły się II Oficjalne Mistrzostwa Poznania w Boksie, a także Gala Sportów Walki w Gostyniu i Pile (nagranie z wydarzenia tutaj), gdzie powstał też nowy klub - Sporty Walki Piła. W obydwu galach na ringu można było zobaczyć w akcji fanatyków znanych z trybun.

Jesienią nie zapomnieliśmy także o wsparciu naszych zgód. Kibice Kolejorza wspierali Arkowców w Legnicy, a także w Gdyni na meczu z Sandecją, Cracovię na Derbach Krakowa i we Wrocławiu, a także na kilku innych spotkaniach.

W A-klasie rade dają kibole z DWL (przezimują na pozycji lidera), a kibicowsko szczególnie atrakcyjne było spotkanie z LKS Kicin rozegrane w Owińskach. Oprawę przygotowali wówczas miejscowi kibole wraz z Murowaną Gośliną.

LKS Kicin - DWL 2014

Z innych akcji warto wspomnieć spotkania podczas których kręcone były materiały promujące i mobilizujące przed Świętą Wojną, a także Marszem Niepodległości. Jesienią nie zabrakło też pochodu przedmeczowego - miła odmiana od "codzienności" miała miejsce przed spotkaniem z Cracovią. Przed pochodem głównym z Ronda Jana Nowaka Jeziorańskiego miały miejsce pochody i zbiórki osiedlowe i sekcyjne. Jeśli chodzi o sekcje, to przed sezonem przeszły one reorganizację, która przynosi pierwsze efekty. Najaktywniejsi jesienią byli kibole z Fyrtla Północ, poza nimi swoją działalność rozpoczęły Ejbry (Rataje i Swarzędz), Zjednoczone Południe (Luboń, Wilda, Stare Miasto), a także połączone siły Jeżyc i Grunwaldu.

Lech Cracovia 31.08 2014 (3)

Poza meczami kibice Kolejorza aktywnie brali udział w wielu inicjatywach i akcjach patriotycznych. Największą oczywiście był Marsz Niepodległości, który ściągnął do Warszawy ponad 1000 kiboli Kolejorza. Tradycyjnie prezentowaliśmy się tam bardzo dobrze i mimo przygód w komplecie wróciliśmy do Poznania. Delegacja kibiców Kolejorza była obecna w Warszawie także z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, spotkaliśmy się także pod Poznańskimi Krzyżami aby uczcić rocznicę Powstania na Węgrzech w 1956 roku. Nie brakowało także innych wydarzeń kultywujących pamięć o naszych przodkach i historię, o której poza nami mało kto chce pamiętać. Jesienią nie próżnowali Kolejowi Patrioci, a ich działalność można prześledzić na facebookowym profilu Kibolskiego Klubu Dyskusyjnego. Nie zabrakło tej jesieni też spotkań i prelekcji z ciekawymi gośćmi, między innymi w Kaźmierzu i Pile. Ponadto tradycyjnie na kibolską pomoc mogło liczyć wiele osób potrzebujących, domów dziecka, hospicjów, kombatantów, a także środowisk kresowych i innych również poza naszymi granicami.

W ostatnim półroczu, odpowiednie kolory zyskało także wiele ścian i murów. Cieszy coraz więcej niebiesko-białych akcentów na ulicach Poznania i Wielkopolski, choć to nadal kropla w morzu.

Wyjątkowo sympatyczna rocznica była obchodzona w dniu meczu z Zawiszą. Wtedy właśnie 10 lat działalności świętował FC z Bnina, nie zabrakło jubileuszowego transparentu wywieszonego na promenadzie w asyście pirotechniki oraz na meczu.

***

Patrząc na jesień przez pryzmat liczb to za nami 25 meczów Kolejorza, z których tylko 18 obejrzeliśmy w normalnych warunkach.

Spośród tych 25 spotkań, 4 rozegrane zostały w Lidze Europy i 2 w Pucharze Polski, a 19 w lidze.

Mecze u siebie

Na 14 meczów u siebie 1 odbył się przy pustym stadionie zaś 3 odbyły się z zamkniętym Kotłem. Stadion zamknął wojewoda na otwarcie sezonu z Piastem jeszcze za poprzedni sezon, zaś Kocioł zamknięto nam na mecz z Nõmme decyzją UEFA (kara z poprzedniego sezonu za antylitewski transparent) oraz na mecze z Górnikiem Łęczna i Podbeskidziem decyzją Komisji Ligi (za przerwanie meczu z GKS Bełchatów).

W sumie na trybunach w Poznaniu na 13 meczach (nie liczymy meczu z Piastem) stawiło się 194592 kibiców, co daje średnią 14968 osób na jedno spotkanie (przy pustym Kotle na 3 meczach).

Zgody wspierały nas na niemal każdym meczu na Bułgarskiej. Na meczach z Nomme, 2 meczach z GTSem i Lechią nie zabrakło także flag naszych braci z Arki, Cracovii i KSZO.

Sektor gości w tej rundzie wyglądał raczej słabo. Najliczniej odwiedziła nas Pogoń - w 980 osób z dobrym oflagowaniem, warto wyróżnić też Torcidę z Zabrza - 505 osób wraz ze zgodami, dobre oflagowanie i doping. W skromniutkiej liczbie odwiedzili nas także Estończycy zasiadający na trybunie imienia Teodora Anioły.

Pełna informacja:

Piast Gliwice

Liczba kibiców: stadion zamknięty decyzją wojewody, pod stadionem zgromadziło się i dopingowało kilkaset osób

Zgody: -

Kibice gości: -

Relacja

JK Nõmme Kalju (Liga Europy)Lech - Nomme, 24.07 (1)

Liczba kibiców: 20263 (zamknięty Kocioł decyzją UEFA za antylitewski transparent na meczu z Grunwaldem Wilno 8.08.2013)

Zgody: Arka ~50 z flagą

Kibice gości: 10 osób z dopingiem i flagami na kijach

Relacja

GTS Wisła KrakówLech GTS 3.08 (11)

Liczba kibiców: 16264

Zgody: delegacje wszystkich zgód, Cracovia z flagą

Kibice gości: brak z powodu protestu przeciw prezesowi Jackowi Bednarzowi

Relacja

Ungmennafélagið Stjarnan (Liga Europy)Lech Stjarnan 7.08 2014 (7)

Liczba kibiców: 22629

Kibice gości: -

Relacja

Pogoń Szczecin10357243_359772250843476_3303365379281575672_n

Liczba kibiców: 13174

Kibice gości: 980 z licznym oflagowaniem

Relacja

CracoviaLech - Cracovia 31.08 (1)

Liczba kibiców: 14884

Zgody: Arka w kilkanaście osób z 1 flagą

Kibice gości: ~400 z 4 flagami

Relacja

Zawisza BydgoszczLech Zawisza, 20.09 2014(2)

Liczba kibiców: 11078

Kibice gości: brak z powodu protestu przeciw prezesowi Radosławowi Osuchowi

Relacja

GTS Wisła Kraków (Puchar Polski)Lech GTS 24.09.2014 PP (3)

Liczba kibiców: 10695

Kibice gości: 170 z 1 flagą

Relacja

GKS BełchatówLech Bełchatów 5.10. 2014 wwa (9)

Liczba kibiców: 18717

Kibice gości: 100 z 1 flagą

Relacja

Górnik ŁęcznaLech Łęczna

Liczba kibiców: 14882 (zamknięty Kocioł)

Kibice gości: 119 (ze zgodami)

Jagiellonia Białystok (Puchar Polski)Lech Jaga, PP 30.10. 2014 (1)

Liczba kibiców: 10237

Kibice gości: 50 z 1 flagą

Relacja

PodbeskidzieLech Podbeskidzie 2

Liczba kibiców: 12991

Kibice gości: kilkanaście osób

Górnik ZabrzeLech KSG 30.11. 2014 (8)

Liczba kibiców: 12749

Kibice gości: 505 (w tym zgody i gościnne delegacje) z licznym oflagowaniem

Relacja

Lechia GdańskLech Lechia 13.12. 2014 (12)

Liczba kibiców: 16029

Zgody: Arka kilkadziesiąt osób z 1 flagą, KSZO kilka osób z flagą

Kibice gości: brak z powodu zakazu wyjazdowego

Relacja

***

Wyjazdy

Z 11 możliwych wyjazdów oficjalnie byliśmy na 8, zaś do Zabrza kilkanaście osób wybrało się incognito.  Z tych ośmiu wypraw dwie były wypadami w Lidze Europy, a pozostałe sześć na ligowe stadiony. Zabrakło wyjazdów w Pucharze Polski z powodu pechowych losowań - GTSu i Jagiellonii z meczami w Poznaniu. W lidze do Białegostoku nie jechaliśmy z powodu braku odbiorów na ukończonym stadionie, zaś do Zabrza oficjalnego wyjazdu nie było z powodu przeciągającej się budowy nowego obiektu. Na mecz w Kielcach dostaliśmy zakaz.

Podczas 8 oficjalnych wypraw za Kolejorzem przebyliśmy 6115 kilometrów. Najdalszym wyjazdem była oczywiście Islandia - ok. 3000 km, zaś najbliżej mieliśmy do Wrocławia ~170 km.

Na 4 wyjazdy podróżowaliśmy specjałem (Gdańsk, Warszawa, Wrocław, Kraków), na trzy udaliśmy się autokarami (Kalju, Chorzów, Gliwice) zaś na wyspę wulkanów wyjazdowicze dotarli samolotem.

W sumie na sektorach gości stawiliśmy się w liczbie 7118, licząc ze zgodami. Bez oficjalnie podawanych liczb zgód nasza liczebność wyniosła 6762 osoby.

Najliczniej wspieraliśmy Lecha we Wrocławiu - 1735 głów, zaś najmniejsze grono podążyło na Islandię - 7 osób.

Pełna informacja:

KaljuNomme Lech 17.07 (12)

Liczba osób: ~400 (w tym kilka z KSZO),

Flagi: 6 + 1 KSZO

Transport: autokary i auta

Odległość: ~1200 km

Relacja

StjarnanStjarnan - Lech 31.07.14 (5)

Liczba osób: 7 (+ 6 Arka Iceland)

Flagi: 2

Transport: samolot

Odległość: ~3000 km

Relacja

Gdańsk Lechia Lech 10.08 (6) 2014

Liczba osób: 1260 (w tym Arka 140, KSZO 3)

Flagi: 5

Transport: pociąg specjalny, auta

Odległość: ~300 km

Relacja

ChorzówRuch Lech 24.08 2014 (6)

Liczba osób: 560

Flagi: 2

Transport: autokary i auta

Odległość: 350 km

Relacja

WarszawaLegia Lech 27.09 2014 (49)

Liczba osób: 1260 (w tym 10 KSZO)

Flagi: 9 + 2 KSZO

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 300 km

Relacja

WrocławŚląsk - Lech, 2.11. 2014 (4)

Liczba osób: 1735

Flagi: 6

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 170 km

Relacja

GliwicePiast - Lech, 23.11. 2014 (15)

Liczba osób: 800

Flagi: 4

Transport: autokary i auta

Odległość: 340 km

Relacja

Kraków GTS - Lech 7.12. 2014 (2)

Liczba osób: 1150 (w tym ~200 Cracovia)

Flagi: 7

Transport: pociąg specjalny i auta

Odległość: 540 km

Relacja

***

Podsumowując, była to ogólnie średnia runda. Zabrakło dłuższej przygody w Europie i wyjazdów pokroju St. Gallen lub jakiegoś mocnego kibicowsko przeciwnika, klimatycznego wyjazdu w Pucharze Polski, pojawiło się też kilka problemów wewnętrznych, które są znane, ale nie będziemy ich tutaj roztrząsać. Mimo to tej jesieni było kilka niezapomnianych i wspaniałych momentów, które pokazują, że drzemie w nas ciągle, mimo represji, zmiany pokoleniowej i innych problemów - olbrzymi potencjał. Zachęcamy więc po lekturze do wspomnień, ale także do wyciągnięcia wniosków i zbierania sił na rundę wiosenną.

RUNDA WIOSENNA

Podsumowanie rundy jesiennej zamieściliśmy w grudniu i od wydarzeń z tego miesiąca zaczynamy podsumowywanie kibicowskiej wiosny. Grudzień to dla nas Poznaniaków i Wielkopolan szczególny czas, bo obchodzimy wówczas rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, które sporym wysiłkiem udało nam się nieco odkryć dla szerszego kręgu ludzi. Te wysiłki zostały docenione po rundzie wiosennej, w postaci przyznania nam odznaki honorowej "Wierni Tradycji" przez Prezydium Zarządu Głównego Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego. Jest to nagroda za całokształt naszej pracy wykonanej wokół upamiętnienia tego wydarzenia. 96. rocznicę wybuchu tego zwycięskiego zrywu uczciliśmy w huczny sposób. Szukając nowych miejsc, w których jeszcze nie przeprowadzaliśmy głównych obchodów wybraliśmy tym razem most św. Rocha. Na nim zaprezentowaliśmy transparent z fragmentem Marsylianki Wielkopolskiej "Wielkopolski los się waży więc wszyscy na straży!" Ponadto na moście została powieszona wielka powstańcza flaga. Na więcej nie pozwoliły warunki atmosferyczne i oblodzone przęsła. Całość dopełniły race odpalone na moście i na obydwu brzegach rzeki.

Przerwa zimowa obfitowała w wydarzenia o charakterze patriotycznym, bo już 10 stycznia sporą, bo ponad stuosobową delegacją wybraliśmy się do Częstochowy na VII Patriotyczną Pielgrzymkę Kibiców. Trzecią wielką okazją do upamiętnienia naszej historii i zamanifestowania naszych wartości był tradycyjnie Marsz Zwycięstwa. Tym razem przeszedł on przez Kaźmierz, gdzie prężnie działa lokalny nasz FC, a "wyjście" marszu na landy będzie kontynuowane w kolejnych latach, by na 100. rocznicę wybuchu Powstania wrócić do Poznania.

Przez poruszenie tematu Marszu Zwycięstwa płynnie możemy przejść do opisu rundy w naszym wykonaniu, bo tak (nie)szczęśliwie się złożyło, że odwieszono nam zakaz wyjazdowy do Szczecina i wydarzenie w Kaźmierzu miało odbyć się równolegle. Odwołać się go już nie dało więc frekwencja była słabsza niż zakładano. Tymczasem na organizowanym w ekspresowym tempie wyjeździe w Szczecinie było nas 470. Na wyjazdy mogli się też wybrać kibice innych klubów objęci zakazami po jesieni.

Na tej zasadzie normalnie dopingowali swój zespół kibice Ruchu w meczu z nami na Bułgarskiej w 22. kolejce. Wówczas wywiesiliśmy w Kotle transparent o treści: „Ekstraklasa: Biszof, Animucki, Mrowiec Nic o nas bez nas!” odnoszący się do sytuacji na linii kibice – władze ligi.

Lech - Ruch 22.02. 2015 (4)

Przed rundą odbyły się bowiem rozmowy na temat wzajemnych relacji, a głównym problemem były właśnie masowe zakazy wyjazdowe i spore kary finansowe z jesieni. Rozmowy w tej kwestii zakończyły się pomyślnie i władze ligi zarządziły abolicję. Transparent - identyczne wisiały na wszystkich stadionach w lidze - miał jednak przypominać krawaciarzom, że niezależnie od ogromnych pieniędzy ładowanych przez sponsorów w tę ligę to nadal my jesteśmy główną jej siłą, szkoda że traktowaną w tak zły sposób. O ile przed rundą sytuacja się unormowała, o tyle po zakończeniu sezonu wszystko wróciło do patowej sytuacji z przerwy zimowej. Znów posypały się zakazy wyjazdowe i drakońskie kary finansowe dla wielu ekip.

Na tym samym meczu powiesiliśmy także inny transparent, w którym wracaliśmy jeszcze do kwestii obchodów Powstania Wielkopolskiego. Jak pisaliśmy wówczas w relacji z meczu:

W Kotle wisiał też drugi transparent, odnośnie pamięci o Powstaniu Wielkopolskim. Po grudniowych obchodach, jakiś zlewaczały publicysta na ponoć poczytnym blogu oburzał się, że nasze transparenty to „szmaty”, a kibicowskie inicjatywy, dzięki którym wielu Wielkopolan zwłaszcza młodych odkryło temat Powstania i jego znaczenia, nie mają nic wspólnego z patriotyzmem (!). Te wynurzenia i żałosne bzdury były tylko impulsem do wyrażenia tego co dawno już nam doskwierało. Tak jak jesteśmy wierni hasłu „Nie dla mediów wizerunku – tylko z dumy i szacunku” – tak nie da się nie dostrzec, że poza nami i kilkoma środowiskami tematu Powstania nie porusza szerzej nikt z władzami miasta i województwa na czele, a upamiętnienie tego wielkiego wydarzenia jest raczej skromne. Stąd nasze hasło, które widniało na piętrze Kotła w I połowie: „Nie obchodzi nas wcale płacz „autorytetów” – pamiętamy o Powstaniu przy bierności gabinetów”.

Lech - Ruch 22.02. 2015 (9)

Począwszy od meczu z chorzowskimi zostały wprowadzone bardziej restrykcyjne zmiany w Kotle. Głównie dotyczyły dołu trybuny skąd wyproszone na piętro zostały dziewczyny, a także zaangażowania w śpiew. Dziś można powiedzieć, że zmiany wyszły nam na dobre. Na pierwszym meczu przy Bułgarskiej na stadionie przeprowadzona została także akcja "Flagowisko", zainicjowana przez SKLP i rozpromowana przez klub. Na całym stadionie zaroiło się więc od flag i transparentów.

Na Bułgarską powróciliśmy dopiero w marcu na mecz z Jagiellonią. W tym miesiącu z pięciu meczów, aż 3 zagraliśmy w Poznaniu, na ligowy wyjazd do Bydgoszczy nie pojechaliśmy w ramach wsparcia walczących z właścicielem-szkodnikiem kibiców Zawiszy zaś w 170 osób stawiliśmy się w klateczce w Pruszkowie na ćwierćfinale Pucharu Polski. Wcześniej zaś zaliczyliśmy wyjazd na Cracovię, gdzie w 830 osób zajęliśmy miejsca w młynie Pasów.

Pierwszy weekend marca upłynął też pod znakiem upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych. W tym temacie najwięcej działo się w Pile, głównie z inicjatywy kibiców Lecha, nie próżnowały też FC z innych miast jak Koło czy Ostrów. Sporo z naszym udziałem działo się też oczywiście w Poznaniu.

Bezsprzecznie wydarzeniem początku rundy był mecz domowy z Legią. W ostatnich latach różnie na tych "szlagierach" bywało, tym razem udało się odpowiednio ogarnąć "derby Polski". W meczu triumfowali wreszcie nasi piłkarze, a na trybunach kibolstwo. Trzy oprawy przygotowane przez LPU sprawiły, że niemal cały mecz w Kotle coś się działo, a doping zwalał z nóg i nie rozmywał się mimo pełnego obiektu. Mecz był też dla nas małym świętem, ponieważ w marcu minęło 10 lat od wydania pierwszego numeru naszego zina. Z tej okazji wydaliśmy okolicznościowy numer rozdawany właśnie na meczu z warszawiakami. Bardzo słaby wyjazd zaliczyła wówczas Legia, która nie wyróżniła się na tym tle z niemal wszystkich przyjezdnych ekip.

Nie wiemy za bardzo jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy, ale tak jak kiedyś na naszym sektorze gości sporo się działo, tak teraz nie dzieje się niemal nic. Owszem, dawny sektor był określany mianem "najlepszego w Polsce", obecny jest architektonicznym potworkiem, jednak ma dobrą akustykę, no i kształt sektora nie może mieć chyba wpływu na słabe liczby, które wykręca u nas większość ekip. Wiosną konkretnie u nas pokazał się tylko Śląsk, ładną oprawę zaprezentowała Korona, a liczbowo dobrze wypadły Legia i wycieczka zakładowa ze Stargardu Szczecińskiego. Drużynę z tego miasta - Błękitnych - wylosowaliśmy bowiem w półfinale Pucharu Polski.

Dwumecz z rywalem z 2. ligi był z pewnością najbardziej specyficznym doświadczeniem w całym sezonie. Najpierw wyprawa na stadion, gdzie raczej nieprędko wrócimy, a na boisku kompromitująca przegrana zblazowanych piłkarzy. Potem rewanż na Bułgarskiej, na który wybrał się chyba cały Stargard. Zdecydowanie grupa przyjezdnych (łamiąca niemal wszystkie zasady kibicowskiego świata) była najbardziej oryginalną i osobliwą na naszym stadionie. My w Stargardzie stawiliśmy się w 435 osób (404 na sektorze). Na meczu w Poznaniu wywiesiliśmy transparent skierowany do piłkarzy, którzy na szczęście w porę się ogarnęli. Poza tym cisnęliśmy też po Florku. Trzy dni później, w Wielką Sobotę pojawiliśmy się w Bełchatowie w 580 osób, z których 460 weszło na sektor. W kwietniu po 9 latach przerwy wróciliśmy także na sektor gości w Łęcznej, gdzie również w małym nadkomplecie, pojawiliśmy się w 440 osób.

Na Bułgarskiej do końca rundy zasadniczej działo się niewiele. Znów dał o sobie znać zakompleksiony wojewoda, który zamknął Kocioł na mecz z Koroną, podczas którego dopingowaliśmy Kolejorza z narożnika trybun Henryka Czapczyka i Edmunda Białasa. Korona przyjechała na mecz specjalem ze Zbigniewem Bońkiem na pokładzie, a wspomnianą, żenującą rywalizację ekip na naszym sektorze gości wygrał Śląsk, który zaprezentował flagi na kijach i racowisko, sporo flar wyrzucając na murawę co przerwało spotkanie. Rundę zasadniczą kończył mecz z Podbeskidziem , jednak tam nie pojechaliśmy z powodu braku sensownego sektora dla gości.

Runda finałowa rozpoczęła się od meczu... finałowego Pucharu Tysiąca Drużyn. Po horrorze z amatorami ze Stargardu piłkarze wczołgali się na Stadion Narodowy, na który my przez to mogliśmy przyjechać obłędną liczbą. Stanęło na 11700 osobach, co jest oczywiście naszym rekordem wyjazdowym. Wyjazd piłkarzy na ten mecz, który elektryzował cały Poznań i Wielkopolskę uświetniliśmy transparentem, pirotechniką i rozmową mobilizacyjną z drużyną. Finał był z pewnością niezapomniany, ale niestety został przegrany przez piłkarzy, co osłabiło trochę nasz doping. Ten na początku meczu wręcz miażdżył i dziś możemy tylko gdybać jaka korba zapanowałaby na naszej części stadionu po wyczekiwanym triumfie. Ten nie nadszedł na boisku, ale ziścił się na trybunach. Oprawy przygotowane przez LPU wyszły bardzo dobrze, a druga połowa była jednym wielkim pokazem pirotechnicznym, podczas którego na naszych sektorach spłonęło około 400 rac, a w pierwszej połowie tyle samo ogni wrocławskich. Mimo piłkarskiego i wokalnego niedosytu finał z pewnością zapisał się w naszej kibicowskiej historii i był niezapomnianym wydarzeniem. Zawiodła ponownie Legia, która w swoim mieście nie odpaliła zbyt wiele piro i nie ustrzegła się szkolnych błędów w oprawie.

Do ligowej rzeczywistości wróciliśmy po 7 dniach ponownie jadąc do Warszawy, ale tym razem na Łazienkowską 3. Tam wreszcie doczekaliśmy się piłkarskiej wiktorii, a na trybunach tym razem dominowaliśmy wokalnie. Nowe produkcje, tworzone przez Kotarę przyjęły się znakomicie, na finale świetnie wyszło Dziś Lech mecz swój gra, zaś przy Ł3 furorę zrobiło Na trybunach śpiew, przy którym bawiliśmy się jak w transie. Wywalczyliśmy wtedy pozycję lidera, której mieliśmy nie oddać do końca. Zanim nadszedł mistrzowski szał radości na Bułgarskiej podjęliśmy po raz drugi w sezonie Jagiellonię, Śląska i Pogoń. Na ostatnim z wymienionych spotkań swoje 15-lecie świętował Legion Piła.

Poza Poznaniem odwiedziliśmy Gdańsk, prezentując oprawę z długo wyczekiwanym hasłem oraz Zabrze, gdzie pojawiliśmy się w 320 osób dzięki uprzejmości gospodarzy. Został nam ostatni mecz, wieczór i noc, których przypominać i opisywać nie ma chyba potrzeby, bo te emocje wciąż nam towarzyszą.

7 czerwca, co prawda dość nerwowym, meczem z GTSem przypieczętowaliśmy Mistrzostwo Polski! Na tym meczu nie zabrakło oczywiście opraw i pirotechniki, na czele z mistrzowską choreografią, po prezentacji której mecz został zakończony, a rozpoczęło się świętowanie do białego rana. Tym razem miejscem fety stał się Plac Mickiewicza, z powodu prac archeologicznych na Starym Rynku i zajętego Placu Wolności. Nowe miejsce sprawdziło się jednak doskonale i przez długi czas "tonęło" w ogniu dziesiątek rac i radosnych śpiewach. Po wspólnej zabawie z drużyną ruszyliśmy na miasto w celu dalszego świętowania. Poza Placem sporo działo się pod lewackimi norami - kawiarnią "Zemsta" na Fredry i skłotem "Od:Zysk" na Paderewskiego. Obydwa miejsca zostały obrzucone kamieniami i racami, a szturmy skłotu zakończyły się awanturami z milicją, które przeniosły się na całe Stare Miasto i trwały aż do świtu.

Poza meczami Kolejorza także byliśmy aktywni. Choćby na spotkaniach DWL w A-klasie, którą ekipa kiboli wygrała w cuglach i awansowała do okręgówki. Promocję kibole zapewnili sobie w Kleszczewie, po meczu świętując z liczną grupą fanów. Wcześniej sporo działo się na meczu w Owińskach z Jurandem Koziegłowy, gdzie oprawę zaprezentowały FC z Owińsk i Murowanej Gośliny, a ostatni mecz sezonu z Orkanem Jarosławiec, został odpowiednio uatrakcyjniony przez Fyrtel Północ i ultrasów. Przedtem ekipa z północnych dzielnic Poznania zorganizowała posezonowy turniej kiboli Lecha i zgód. DWL uczciła także 93 urodziny klubu, poprzez rozegranie meczu z drużyną Lech Poznań Oldboys. Spotkanie odbyło się 19 marca, o 19:22, a podczas niego świętowali także kibice, odpalając 93 race na promenadzie i kolejne podczas meczu. Po piłkarskich zmaganiach odbyło się spotkanie integracyjne w "12".

93dwl2

Poza tym kolory zyskały też kolejne mury, mamy nadzieję, że w okresie letnim ilość Lechowych graffiti znacznie wzrośnie.

Nie próżnowaliśmy także na matach i w ringach, prężnie działają w tej kwestii fankluby, w Pile została dodatkowo otwarta nowa sala do ćwiczeń. Działo się także w Poznaniu, 28 marca w sali Boksu Poznań odbyła się Bitwa o Poznań, w ramach której walczyło wielu kiboli z Poznania i całej Wielkopolski.

Wraz z całą kibolską Polską wyraziliśmy solidarność z kibicami Concordii Knurów i rodziną zabitego jednego z nich - Dawida Dziedzica. Został on zastrzelony przez milicjanta podczas meczu Concordii z Ruchem Radzionków, a ta koszmarna informacja zastała nas podczas powrotu z finału Pucharu Polski. W Poznaniu i Wielkopolsce nie zabrakło transparentów, nasza delegacja była obecna na pogrzebie, a przez forum udostępniliśmy konto na które można było wpłacać pieniądze dla rodziny śp. Dawida.

acab

Stosownym transparentem upomnieliśmy się również o sprawiedliwość w sprawie kibica Legii, który od Euro 2012 przetrzymywany jest w areszcie wydobywczym.

20150608200952-54bd702c-me

***

Mecze na Bułgarskiej

Jeśli chodzi o naszą frekwencję na Bułgarskiej to z wiadomych, piłkarskich względów uległa ona znacznej poprawie. Co prawda domowy rewanż w 1/4 finału Pucharu Polski ze Zniczem był meczem o najniższej frekwencji w sezonie (8273), ale ogólnie suma kibiców na wszystkich meczach wiosny wyniosła 256943 osób, czyli więcej o 62351 niż na jesieni (194592), przy różnicy w ilości spotkań. Jesienna suma dotyczyła 13 meczów (w tym 3 z zamkniętym Kotłem), zaś wiosenna 11 (1 z zamkniętym Kotłem). Należy też wziąć pod uwagę, że to wiosną odbył się mecz na Bułgarskiej z Legią, który zawsze zaburza statystykę, a także mistrzowski mecz z GTSem, który zgromadził także komplet kibiców. Średnia wiosenna wyniosła 23358 kibiców na mecz, czyli była wyższa od jesiennej o 8390 osób. W sumie w sezonie 2014/15 na Bułgarskiej kołowrotki obróciły się 451535 razy, co daje średnią 18814 osób na mecz. Po zwycięstwie w Warszawie klub zwietrzył koniunkturę i rozpoczął akcję oznaczaną w internetowej rzeczywistości hashtagiem #czterydychyLecha, której założenie polegało na tym by na każdym spotkaniu rundy finałowej pękła bariera 40 tysięcy kibiców. Z akcji niewiele wyszło po zimnym prysznicu w meczu z Jagiellonią, a 40 tysięcy przekroczyliśmy tylko na meczu mistrzowskim.

Na meczach wspierały nas często zgody, największe delegacje były oczywiście na szlagierze z Legią oraz na meczu mistrzowskim, ale warto też odnotować liczną ekipę KSZO (z 2 flagami) na meczu z Koroną. Sektor gości znów, jak to już zostało wspomniane prezentował się słabo. Najliczniej pokazała się na nim Legia około 2000 osób i wycieczka ze Stargardu - w ponad 3000 głów, zaś najskromniej wypadła Jagiellonia, gdy w rundzie finałowej przyjechała w liczbie 160 osób (wcześniej w rundzie zasadniczej z Białegostoku przybyło 320 kibiców). Najciekawiej kibicowsko zaprezentował się Śląsk, który liczbowo pojawił się w 921 osób.

Pełna informacja:

Ruch ChorzówLech - Ruch 22.02. 2015 (16)

Liczba kibiców: 16672

Zgody: 8 osób z KSZO z flagą, a także po kilka osób z Arki i Cracovii

Kibice gości: 1060 w tym zgody, 17 flag

Relacja

Jagiellonia BiałystokLech - Jagiellonia 6.03. 2015 (10)

Liczba kibiców: 18523

Zgody: -

Kibice gości: 320 osób, 3 flagi + transparent

Relacja

Znicz Pruszków (Puchar Polski)Lech - Znicz, 18.03. 2015 (8)

Liczba kibiców: 8273

Zgody: -

Kibice gości: -

Relacja

Legia WarszawaLech - Legia, 22.03 2015.jpg (1)

Liczba kibiców: 41545

Zgody: kilkuosobowe delegacje KSZO (flaga), Arki i Cracovii (flaga)

Kibice gości: około 2000 wraz ze zgodami, 22 flagi

Relacja

Błękitni Stargard SzczecińskiPP Lech Błękitni, 9.04. 2015 99

Liczba kibiców: 18461

Zgody: -

Kibice gości: około 3000, 7 flag

Relacja

Korona KielceLech Korona 12.04. 2015 (3)

Liczba kibiców: 24308

Zgody: kilkanaście osób z KSZO wraz z 2 flagami

Kibice gości: 600

Relacja

Śląsk WrocławLech Śląsk 25.04. 2015 (2)

Liczba kibiców: 22175

Zgody: -

Kibice gości: 921, 13 flag

Relacja

Jagiellonia BiałystokLech - Jaga, 17.05. 2015 (3)

Liczba kibiców: 22515

Zgody: -

Kibice gości: 160

Relacja

Śląsk WrocławLech - Śląsk, 20.05. 2015 (2)

Liczba kibiców: 15377

Zgody: -

Kibice gości: - (zakaz), obecny tylko  KKN

Relacja

Pogoń SzczecinLech - Pogoń, 31.05. 2015 (3)

Liczba kibiców: 27538

Zgody: -

Kibice gości: - (zakaz)

Relacja

GTS Wisła Kraków20150608200813-74f62dc6-me

Liczba kibiców: 41556

Zgody: kilka osób z KSZO wraz z flagą, kilkadziesiąt z Cracovii z 3 flagami i Arka, kilkanaście osób z 1 flagą

Kibice gości: - (wyjazd odwołany)

Relacja

Wyjazdy

Wiosna była bardzo udana pod względem wyjazdowym. Z 12 meczów wyjazdowych nie byliśmy z Kolejorzem tylko na 2 - w Bydgoszczy, gdzie trwa protest kiboli przeciw osuchowi, a także na meczu z Podbeskidziem na zakończenie rundy zasadniczej, z powodu braku sektora gości. Zaliczyliśmy więc 10 wypraw za Lechem, w tym jedną na stadion neutralny, a mowa oczywiście o finałowym spotkaniu Pucharu Polski. W tych rozgrywkach los uśmiechnął się do nas nie tylko na boisku. Jesienne rundy rozgrywaliśmy przy Bułgarskiej z dobrze znanymi rywalami, zaś wiosną w systemie mecz i rewanż trafiliśmy prawdziwe wyjazdowe kąski - Pruszków i Stargard Szczeciński. W tym ostatnim mieście, podobnie jak w Bełchatowie stawiliśmy się w nadkomplecie i niestety nie wszyscy znaleźli się na sektorach (odpowiednio 31 i 120 osób). Mały nadkomplet zaliczyliśmy także w Gdańsku, ale pomocna była w tym Arka wspierająca nas w 301 osób. Oczywiście najkonkretniejszym wyjazdem pod każdym względem była inwazja na Narodowy, która zaburzyła statystykę. W Zabrzu podobnie jak jesienią zostaliśmy wpuszczeni dzięki gospodarzom na ich sektory, z tą różnicą że pojawiliśmy się tam w sile 320 osób normalnie dopingując.

W sumie na wiosennych wyjazdach byliśmy w liczbie 17229 osób, a licząc obecność na sektorze 17078. Najliczniejszym wyjazdem była oczywiście wyprawa na Narodowy gdzie stawiliśmy się wraz ze zgodami w 11700 kibiców, zaś najmniej było nas w Pruszkowie - 170 głów.

Podczas tych 10 wyjazdów przemierzyliśmy za Lechem ~3235 kilometrów, co daje średnią 323. Najdalszym wyjazdem wiosną była wyprawa do Łęcznej, zaś najbliżej mieliśmy do Bełchatowa - 240 kilometrów. Sumując liczby z jesienią, przebyliśmy za naszą drużyną około 9350 km. Najdalszy wyjazd w przekroju całego sezonu to oczywiście Islandia (~3000 km), zaś najbliższy to Wrocław (170 km), na obydwu byliśmy w rundzie jesiennej.

Na 4 wyjazdy podróżowaliśmy wiosną specjalami: Szczecin, Warszawa (finał PP, 8 pociągów), Warszawa i Gdańsk, do Łęcznej pojechaliśmy autokarami i autami, zaś do Stargardu, Bełchatowa, Zabrza autami, zaś do Krakowa autami i rejsówkami.

Patrząc przez pryzmat całego sezonu zaliczyliśmy 18 oficjalnych wyjazdów i 1 incognito (jesienny mecz w Zabrzu). Przepadły nam w sumie 4 wyjazdy: jesienią zamknięty sektor gości z powodu braku odbiorów na budowie w Białymstoku i zakaz na wyjazd do Kielc, wiosną wspomniana Bydgoszcz i Bielsko. Licząc te 18 wyjazdów, 2 zaliczyliśmy w europejskich pucharach, 3 w ramach Pucharu Polski i 13 na mecze ligowe.

Pełna informacja:

SzczecinPogoń - Lech, 14.02. 2015 (24)

Liczba osób: 470 (Arka w kilka osób)

Flagi: 4

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 270 km

Relacja

KrakówCracovia - Lech, 27.02. 2015 (19)

Liczba osób: ~530

Flagi: 2

Transport: auta, rejsówki

Odległość: 450 km

Relacja

Pruszków10997709_1005941132766890_1332453212680589561_o

Liczba osób: 170 (KSZO kilka osób z 1 flagą)

Flagi: 3

Transport: auta

Odległość: 290 km

Relacja

Stargard SzczecińskiBłękitni - Lech, 1.04. 2015 (11)

Liczba osób: 404 (+31 pod bramą)

Flagi: 5

Transport: auta

Odległość: 250 km

Relacja

BełchatówBełchatów - Lech, 4.04. 2015 (8)

Liczba osób: 460 (KSZO kilka osób z 1 flagą), (+120 pod bramą)

Flagi: 3

Transport: auta

Odległość: 240 km

Relacja

ŁęcznaŁęczna - Lech, 19.04. 2015 (2)

Liczba osób: 440

Flagi: 5

Transport: autokary i auta

Odległość: 490 km

Relacja

Warszawa (Stadion Narodowy)Lech Legia, Finał PP, 2.05. 2015 (23)

Liczba osób: 11700 (400 Arka z flagą, 170 KSZO z 3 flagami i 350 Cracovia z 1 płótnem)

Flagi: 10

Transport: 8 pociągów specjalnych

Odległość: 300 km

Relacja

WarszawaLegia - Lech, 9.05. 2015 (41)

Liczba osób: 1044 (kilka osób z KSZO z flagą)

Flagi: 3

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 300 km

Relacja

GdańskLech - Lechia, 24.05. 2015 (24)

Liczba osób: 1540 (301 Arka z 2 flagami)

Flagi: 6

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 305 km

Relacja

ZabrzeKSG Lech 3.06. 2015 (3)

Liczba osób: ~320

Flagi: -

Transport: auta

Odległość: 340 km

Relacja

***

Podsumowując, za nami bardzo dobra runda. Początek był niemrawy, jednak potem niesamowicie się rozkręciliśmy. Niesamowitą pracę wykonali ultrasi, którzy na trzech meczach: z Legią u siebie, na finale PP oraz na mistrzowskim starciu z GTSem zapewnili trwające niemal cały mecz widowiska i wspaniałą zabawę. Spisali się także prowadzący doping: Klima, Tomasz i robiący furorę Kotara, który nowymi melodiami odświeżył nasz repertuar. Kroku im dotrzymywali bębniarze, a wysiłkiem wszystkich nasz doping wrócił na swoje miejsce - jest najlepszy w Polsce, zarówno na wyjazdach jak i u siebie. Mecze na Bułgarskiej uległy odmuleniu, a na wyjazdach - co pokazała wizyta na Ł3 - potrafiliśmy bawić się jak w transie, przez prawie cały mecz. Sporo oczywiście zrobiły postępy na boisku - od skrajnego wkurwienia po meczu w Stargardzie, przez wielkie nadzieje wobec finału i ogromny zawód, aż po stopniowe narastanie ciśnienia w rundzie finałowej i końcową eksplozję radości. Te wszystkie emocje miały wpływ na naszą kibicowską formę, która mamy nadzieję zostanie podtrzymana w europejskich pucharach i na polskiej scenie w rozpoczynającej się już za moment kampanii w sezonie 2015/16.

I tak na zakończenie, żebyście nie zapomnieli:

MISTRZ, MISTRZ KOLEJORZ! :)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress