Podsumowanie sezonu 2015/16

Zapraszamy do całościowego ujęcia i analizy minionej kampanii.

Po podsumowaniu rundy jesiennej i wiosennej, pora na podsumowanie sezonu. Ten był zdecydowanie jednym z dziwniejszych i trudniejszych w naszej kibicowskiej historii i tym samym w historii klubu. W okresie wydawałoby się pełnej prosperity, w chwilę po zdobyciu mistrzostwa, po upojnej, mistrzowskiej nocy z 4 na 5 czerwca 2015, gdzie tak mocno jak łuna od rac na Placu Mickiewicza widoczne były pełna podjara i potencjał tkwiące w naszym mieście i nas kibolach Kolejorza, zostało zatracone niemal wszystko. Jesień odsłoniła w pełni jak źle funkcjonuje nasz klub, ujawniła skrajną niekompetencję osób nim zarządzających, pokazała mierność w wielu dziedzinach, a o salonie wystawowym, gdzie najszybciej widać, że coś jest nie tak, czyli o wynikach sportowych aż żal wspominać.

Runda jesienna była pełna skrajności. Świetne kibolskie mecze, które zapadły w pamięć i zagościły w naszej historii na stałe, przeplataliśmy z bezbarwnymi spotkaniami, których za rok pewnie nie będziemy w stanie sobie przypomnieć. Głównie były to mecze domowe w pucharach, a przyczynie tego stanu rzeczy - działaniom UEFA - poświęcamy niestety osobny akapit poniżej. Jeśli chodzi o spotkania krajowe, to w oczy rzucała się niska frekwencja - źródła jej spadku także zostały opisane osobno, a były nimi kryzys i zapaść, w które wpadł nasz klub tej jesieni. Sezon zaczął się jednak bardzo dobrze pod każdym względem - piłkarskim i kibolskim. Potem przyszedł sierpień i o ile kibicowsko poziom trzymaliśmy, tak piłkarsko wszystko zaczęło się sypać, co obnażyło ogromny rozkład wielu kwestii organizacyjnych i ekonomiczne niedobory w klubie.

***

Sierpień przede wszystkim w sensie prywatnym, dla naszej niebiesko-białej rodziny był jednak miesiącem bardzo trudnym i przykrym. Na początku tego miesiąca odszedł od nas Wojtek Urbaniak, na trybunach znany jako "Młody". Wieloletniego wyjazdowicza i fanatyka, związanego blisko z LPU, pożegnaliśmy sektorówką, transparentem (który wcześniej pojawił się na sektorze w Bazylei), krzyżem z rac, a także minutą ciszy, w ulewnym deszczu, podczas meczu z Koroną (8 sierpnia). Wspomnienia związane z Wojtkiem pojawiały się także w forumowym temacie.

W połowie miesiąca odszedł od nas Jan Pieńczak, wieloletni wiceprezes KKS, który miedzy innymi wybrał miejsce pod stadion dla naszego klubu na ulicy Bułgarskiej. Sierpień zakończył się śmiercią Sebola, który długo walczył z chorobą, a w walce tej mocno wspierali go przyjaciele z trybun. Pamięć Sebola upamiętniliśmy transparentem na meczu z Podbeskidziem. Pod koniec roku dotarła też do nas smutna wiadomość z Krakowa, do Boga odszedł fanatyk Pasów, Mateusz "Cobra" Kobierski. Ostatni tak tragiczny okres przeżywaliśmy 3 lata temu, gdzie w przeciągu niecałych dwóch miesięcy odeszło od nas aż trzech oddanych fanatyków: Wujek, Viki i Przemo.

***

Tymczasem klub staczał się po równi pochyłej i w końcu wyrżnął o dno. Dwumiesięczna sportowa degrengolada zaowocowała totalnym rozkładem organizacyjnym i coraz bardziej nerwową atmosferą. Więcej poniżej, w osobnym akapicie. Kibicowsko, mimo wszystko było solidnie, chociaż nie zachwycaliśmy w tej rundzie frekwencją, zarówno u siebie jak i przede wszystkim na wyjazdach.

Bardzo dobrą rundę miało za to Lech Poznań Ultras. Ultrasi kontynuowali udaną wiosnę 2015 i jesienią urozmaicili 7 spotkań. Podczas nich zaprezentowali 8 opraw, spośród których 7 dodatkowo ubogacone zostało pirotechniką. Było to dopełnienie wspomnianej, bardzo dobrej rundy wiosennej - przez co ultrasi zaliczyli po prostu konkretny rok 2015. Zawsze jednak może być lepiej, a w szczególności tyczy się to kwestii organizacyjn0-finansowych. Niestety temat zbiórek, choć od strony logistycznej ogarnięty jest odpowiednio, to jak chodzi o chęci wiary do wydawania bejmów mocno kuleje.

Jeśli chodzi o zwykłe, czy też stałe elementy oprawy każdego meczu, w tej rundzie zadebiutowały dwa nowe płótna - "Veni Vidi Vici" (debiut w Sarajewie) oraz "Lech King" (debiut w Gdańsku). Kontynuowaliśmy też świetną formę wokalną z wiosny, samego siebie przechodził Kotara, który przede wszystkim dwukrotnie w Lubinie, a także Kielcach i Warszawie rozkręcał świetną zabawę i mega dopingową korbę. Poza tym w niemal każdym meczu, wspierany niejednokrotnie przez Klimę zapewniał swoimi pomysłami i energią solidny i głośny śpiew z Kotła lub naszego wyjazdowego sektora. Klima dodatkowo na turnieju Lech Cup przekazał odpowiednie wzorce najmłodszym. Tradycyjnie dobrą robotę ogarniali także bębniarze.

 Za megafon na naszym sektorze w tej rundzie chwycił także kto inny. Na wyjeździe w Warszawie, za wsparcie i pomoc, podziękował nam osobiście Maciek Dobrowolski, fanatyk Legii, znany całej kibicowskiej i nie tylko Polsce, ze spędzonych 4 lat w areszcie wydobywczym. Legia - Lech, 25.10. 2015 (18)eeee Akcja #uwolnićMaćka, zakrojona na szeroką skalę, przyniosła efekt w postaci zwolnienia kibica, a cała kibolska brać pokazała znów swoją jedność. Maciek podziękował nam osobiście za wsparcie w tym dramatycznym okresie swojego życia. Transparent wspierający akcję wieszaliśmy na kilku meczach, zaś podczas spotkania z Piastem Gliwice na Bułgarskiej, hasło akcji można było oglądać na bannerze, który udostępniła firma STS.

Poza tym tradycyjnie nie próżnowaliśmy poza meczami. Działo się na ringach i w salach bokserskich. Największymi wydarzeniami były z pewnością zorganizowana 26 września I Gala Boksu i K1 w Pile, a także gala "Arena Fanatyków 2", przeprowadzona w tym samym mieście 12 grudnia. Poza nimi oczywiście, tej jesieni w Pile dzień w dzień, w różnych kategoriach wiekowych i w różnych sztukach walki doskonaliło swoje umiejętności sporo osób. Podobnie rzecz ma się w Gostyniu, tamtejszy klub Sporty Walki Gostyń był z resztą współorganizatorem grudniowej gali, a także w Poznaniu gdzie również o sportową formę dba się w KKS Sporty Walki.

Swoich sił w okręgówce próbują kibole z Drużyny Wiary Lecha. Rywale są wymagający, ale chłopaki dzielnie walczą. Trzy mecze zostały dodatkowo uatrakcyjnione małym ultrasowaniem. Sierpniowe spotkanie z Piastem Kobylnica urozmaiciły pomysłową oprawą Ejbry ze Swarzędza, nie zabrakło wsparcia także w Stęszewie, zaś podczas meczu z TPSem Winogrady (przed ligowym spotkaniem Lecha z Podbeskidziem) bardzo dobrze na swoim terenie pokazał się Fyrtel Północ.

Wiele, tradycyjnie działo się na niwie patriotycznej. Braliśmy liczny i czynny udział w w manifestacjach antyislamskich i antyimigranckich, jak co roku konkretnie pokazaliśmy się też na Marszu Niepodległości w Warszawie.

Swoje robił Kibolski Klub Dyskusyjny, a w jego ramach odbyły się dwa bardzo ciekawe spotkania - we wrześniu z Panem Kajetanem Rajskim, autorem książki "Wilczęta. Rozmowy z dziećmi Żołnierzy Wyklętych" i jedną z bohaterek drugiej części dzieła - Panią Magdaleną Zarzycką-Redwan, a także w październiku z Panem Michałem Abdallą.

Sporo udało się zrobić ponownie w kwestii pomocy potrzebującym i w ramach wsparcia naszych rodaków na Kresach. Na początku roku szkolnego przeprowadzona została akcja "Niebiesko-biały Tornister", zaś w grudniu tradycyjnie odbyła się zbiórka chemii gospodarczej, która przyniosła 4,5 tony artykułów!

1 listopada odbyła się także zbiórka na renowacje mogił powstańczych, w zasadzie to żadna nowość, ale znów pobity został rekord zebranych bejmów - tym razem z puszek wyjęto 191 tysięcy złotych! Dzięki zeszłorocznej kweście udało się wyremontować w tym roku 40 grobów Powstańców Wielkopolskich.

Dodatkowa akcja pomocy została zorganizowana także dla Polaków w Mariupolu. Miasto Poznań przyjmie stamtąd 10 polskich rodzin, jednak sporo osób nadal tam zostało. W trakcie rundy na Kresy udała się także nasza delegacja, która za cel obrała dzisiejszą Białoruś. Z wyprawy jest sporo klimatycznych zdjęć i powstał także niesamowity filmik.

Najważniejszym dniem i momentem wzmożonej aktywności setek kibiców był oczywiście 27 grudnia i 97. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Od wieczora dzień wcześniej i wczesnych godzin rannych w Poznaniu, a także całej Wielkopolsce i na Kujawach tradycyjnie porządkowane były setki grobów, tablic, mogił, pomników i innych miejsc pamięci.

Przez cały dzień w różnych miastach odbywały się obchody tego wydarzenia, a ich kulminacją były główne - oczywiście w Poznaniu. Punktualnie o godzinie 16:40 zawyły syreny, a miasto na minutę się zatrzymało. My zaś rozstawiliśmy się w ciągu ulic Stanisława Matyi i Królowej Jadwigi. Linia łączyła trzy główne punkty: Most Królowej Jadwigi na Warcie, Pomnik Powstańców Wielkopolskich przy ulicy Wierzbięcice, a także łącznik na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Nad rzeką, z mostu została rozciągnięta wielka powstańcza flaga, zaś Wartą płynęły 3 barki. Na Targach została za to zaprezentowana rozpostarta z dachu sektorówka, ze znanym motywem i hasłem "Pamiętamy", w którego kontur wpisana była powstańcza flaga, a całość dopełniał nasz herb. Wszystkie te miejsca połączyła pirotechnika - ognie wrocławskie, petardy hukowe, ale przede wszystkim race w ilości około 800 sztuk. Linia od Warty po Targi rozbłysła, tworząc mega konkretny efekt i dopełniając kibolskie obchody tego wielkiego dnia.

Nie zapomnieliśmy także o murach - wiele ścian w całej Wielkopolsce zyskało odpowiednie barwy i treści. W tej rundzie dominowała tematyka mistrzowska, a także patriotyczna.

Więcej w naszej uaktualnianej galerii.

Jak toczyła się ta runda, opisujemy poniżej, mniej więcej trzymając się chronologii, ale tekst głównie podzielony jest problemowo. Miły i obiecujący początek, a potem dwa uderzenia, które powaliły nas na większość rundy - UEFA i piłkarsko-organizacyjna katastrofa. Pod tekstem pisanym ciągiem, jak zawsze znajdziecie garść statystyk, raporty i odnośniki do relacji.

***

Po 5 latach przerwy znów jesień upłynęła nam głównie pod znakiem europejskich pucharów. Ponownie zakwalifikowaliśmy się do grupy Ligi Europy odpadając wcześniej w eliminacjach Ligi Mistrzów. Ta, tradycyjnie wyśniona przez wielu, okazała się równie tradycyjnie niedostępna ze względu na piłkarską różnicę klas. Zmagania w Lidze Europejskiej, w przeciwieństwie do przygody z sezonu 2010/11, nie przyniosły nam awansu z grupy. Zacznijmy jednak od początku, bo kampania, do której przystępowaliśmy w glorii i chwale Mistrza Polski rozpoczęła się dla nas wcześniej.

SPP Lech Legia, 10.07. 2015 (29)

Nieco ponad miesiąc po upojnej, mistrzowskiej fecie, podejmowaliśmy na Bułgarskiej Legię - zdobywcę Pucharu Polski. Mecz był popisem piłkarskim drużyny, świetnie było również na trybunach. Frekwencja? Najwyższa w rundzie, jak to na potyczkę z legionistami przystało, do tego pirotechnika, dobry doping i wyjście upokorzonych rywali z sektora przed ostatnim gwizdkiem.

W szampańskich nastrojach szykowaliśmy się wtedy na pierwszy mecz w europejskich pucharach, który rozbudzał nasze emocje do maksimum. Łysy z UEFA w końcu odpowiednio zamieszał kulkami i wylosował nam wreszcie przeciwnika z Bałkanów i to raczej pierwszoligowego, nawet jak na tamtejsze, wyśrubowane wymogi. 14 lipca zmierzyliśmy się na wyjeździe z FK Sarajewo i słynną Horde Zla. Na boisku problemów nie było, poza nim, wieczór wcześniej dość gorąco było na przedmieściach bośniackiej stolicy, jednak w głównym pojedynku górą było LPH. Starcie określane przez pismaków Horrorem w Vogošćy, było istotnie zacięte i konkretne. Więcej w relacji, która szybko obiegła kibolską Europę. Potem na Bułgarskiej miał miejsce rewanż, niestety już tylko na murawie. Goście zawiedli na całej linii, nic nie wyszło też z szumnych zapowiedzi konkretnego wsparcia ich przez zaprzyjaźnioną ekipę Dynama Drezno.

Kolejnym rywalem w walce o przepustkę do Ligi Mistrzów było FC Basel 1893. Kibicowsko też wszyscy byli zadowoleni - dobrze wspominaliśmy naszą ostatnią wyprawę do Szwajcarii na mecz w St. Gallen (rywalem Grasshopper-Club Zurych), a w przeciwieństwie do spotkania z 2008 roku, tym razem przeciwnik zapowiadał się konkretniej. Dość powiedzieć, że patrząc na kibicowską aktywność Joggeli, trudno było narzekać i trafić ciekawszego rywala. LM Lech - FC Basel, 29.07. 2015 (2)Niestety pierwszą część rozczarowania przeżyliśmy w Poznaniu, kiedy rywale przyjechali w skromniutkiej liczbie, dodatkowo winę zrzucając na zbyt krótki czas na ogarnięcie liczniejszego wyjazdu. Drugie rozczarowanie czekało nas w Bazylei, gdy w sennym mieście nie spotkaliśmy żadnego przejawu kibicowskiej aktywności miejscowych, którzy na meczu zaprezentowali tylko melodyjny doping.

LE Lech Sarajewo, 22.07. 2015 (5)

My za to na rewanżu z Bośniakami i podczas pierwszego meczu ze Szwajcarami poultrasowaliśmy. Oprawa na meczu z FK Sarajevo nawiązywała do wydarzeń z wyjazdu, zaś w rewanżu z Basel, LPU zaprezentowało jedną z najlepszych i najbardziej złożonych choreografii ostatnich sezonów. Na III rundzie eliminacji zakończyliśmy swoją przygodę z Ligą Mistrzów, ale pocieszeniem była Liga Europy.

Tam trafiliśmy bardzo przyjemnego przeciwnika - węgierski Videoton FC Fehérvár, więc zaliczyliśmy wspaniały, wakacyjny wypadzik nad Balaton. Piłkarsko bez większych problemów awansowaliśmy do grupy, a tam czekali nas kolejni rywale. Dwaj nowi i... ponownie FC Basel. Nieczęsto zdarza się taka sytuacja w europejskich pucharach, ale trafiła się oczywiście właśnie nam, gdy raz na 5 lat mamy okazję konkretniej pojeździć po Europie. Poza Szwajcarami na szczęście w grupie mieliśmy też włoską Fiorentinę i portugalskie Belenenses z przedmieść Lizbony, więc było na co czekać i czym się jarać.

 Wyjazdy do tych państw były bardzo atrakcyjne turystycznie i miały bezcenną wartość - kilka dni we włoskim i portugalskim słońcu było wspaniałą odskocznią od wkraczającej do Polski jesieni, dodatkowo mecz we Włoszech był przyjemnie zakończonym piłkarskim dreszczowcem, kojącym skołatane kibicowskie serca po popisach na krajowym podwórku. Za to drugi w ciągu 2 miesięcy wyjazd do Szwajcarii był bardzo specyficzny i miał tło zasługujące niestety na osobny akapit, poświęcony również meczowi na Bułgarskiej z Belenenses.

PP Zagłębie - Lech, 28.10. 2015 (1)

Akapit ten moglibyśmy streścić hasłem "UEFA=mafia!" i wszyscy wiedzieliby o co chodzi. Tak jak europejska klika trzymająca za mordę piłkarskie kluby i federacje zawsze była dla kibiców synonimem tego co w futbolu najgorsze, tak miniona runda była jakimś apogeum kar i kurestwa ze strony krawaciarzy wspieranych przez bolszewickie zaganiary z "Nigdy Więcej". Wszystko zaczęło się od wyciągnięcia do raportu meczowego frazy "Krew Naszej Rasy" z wyjazdówki Legionu Piła. Potem już poszło: kara za okrzyki Piła, Piła - biała siła!!! podczas sierpniowego meczu z Basel, kara za pirotechnikę w rewanżu, spina o machajkę z czaszką (motyw znany na naszych trybunach jeszcze w latach dziewięćdziesiątych), kara za antyislamski transparent przed meczem z Belenenses (wywieszony na promenadzie), a także kara za stanie na schodach we Florencji. Sankcje były przeróżne, finansowe - od 8000 do 50000 euro - aż po zamknięcie stadionu, ostatecznie zamienione na kolejne bejmy i zawieszone. Mecz z Belenenses i drugi wyjazd do Bazylei miały też inne, polityczne dno, wobec którego zajęliśmy stanowisko, co było pretekstem do nałożenia na nas większości sankcji.

Lech Podbeskidzie 12 09 15 (4)W drugiej połowie roku w Europie zaczął narastać napływ nielegalnych, islamskich imigrantów. Przedstawiani jako biedne rodziny uchodźców islamiści, okazali się w przeważającej większości zorganizowanymi i celowo przerzucanymi do Europy grupami młodych mężczyzn w średnim wieku, często będących członkami organizacji terrorystycznych. Ogłupiony przez lewactwo kontynent, poza chlubnymi wyjątkami jak Węgry, czy Słowacja witał "uchodźców" z otwartymi ramionami, a sprzeciwiających się zalewowi islamu nazywał faszystami. Co stało się dalej w światku politycznym i międzynarodowym Lech - Belenenses, 17.09. 2015dobrze wiemy. Pozostańmy jednak w obrębie stadionu.

UEFA jak na skurwiałą, mafijną strukturę przystało, postanowiła nałożyć haracz na europejskie kluby i ukraść 1 euro z każdego biletu sprzedanego na pierwszy mecz domowy w rozgrywkach grupowych na rzecz "uchodźców". To oczywiście spotkało się ze sprzeciwem kibiców, przynajmniej wśród szanujących się narodów. W związku z tą haniebną decyzją stadion na meczu z Belenenses praktycznie był pusty, podobnie jak sektor gości na naszym meczu w Bazylei. Przez sprzeciw wobec islamskiej hordy mieliśmy problemy także na krajowym podwórku.

Lech - Górnik Zabrze, 26.09. 2015 (21)Transparenty oraz hasła antyislamskie spotkały się z karami ze strony Komisji Ligi. Po zamachach w Paryżu, głupota i lekkomyślność tego ciała została także przez nas odpowiednio skomentowana.

To tyle jeśli chodzi o mecze w pucharach od strony kibicowskiej. Spotkania obrzydzone przez kreatury w krawatach do maksimum, gdzie wszyscy w klubie nerwowo biegają po stadionie, ze stanem przedzawałowym upewniając się czy aby rura z UEFA do niczego się nie przyczepi. Nawet jak podpity delegat nic nie wykryje, zawsze może liczyć na frajerski raport od lewackiego kapusia. I tak mecze pucharowe na Bułgarskiej stały się widowiskami bezbarwnymi, a sytuacje podratowały wyjazdy, poza tym drugim do Bazylei.

Tymczasem w Polsce też nie było dla nas kolorowo. Dość napisać, że pierwszy normalny wyjazd zaliczyliśmy dopiero w październiku! Na szczęście wcześniej przypadła nam wizytacja Grudziądza (niemal równo po 3 latach) w Pucharze Polski, a także mogliśmy tradycyjnie liczyć na gościnność kibiców Zagłębia Lubin i Jagiellonii Białystok, którzy umożliwili nam wejście na trybuny mimo zakazu.

Przepadły nam wyjazdowe spotkania z GTSem w 3. kolejce, a także egzotyczna wyprawa do Mielca (7. kolejka), gdzie swoje mecze do listopada rozgrywał beniaminek z Niecieczy. W trakcie rundy wyłapaliśmy jeszcze zakaz na wyjazdowy mecz ze Śląskiem w 14. kolejce oraz na sam koniec nie pojechaliśmy do Gliwic (21. kolejka).  Nie uchroniliśmy się także od kar finansowych, głównie za pirotechnikę i wspomniane antyislamskie treści. Licząc normalne wyjazdy zaliczyliśmy ich w Polsce 6, z czego jeden w Pucharze Polski do Lubina. Przez sześć ligowych wypraw odwiedziliśmy za to kolejno: Kraków (Cracovia), Warszawę, Szczecin, Gdańsk i Kielce. Na Bułgarskiej rozegraliśmy 12 krajowych spotkań - 10 w lidze i dwa w Pucharze Polski - mecz 1/8 (rewanż z Zagłębiem). Kibicowsko runda była w miarę udana, aczkolwiek na pewno razi w oczy słabsza forma wyjazdowa. Brak kompletu w Szczecinie czy Kielcach nie powinien mieć miejsca. Na Bułgarskiej także zaliczyliśmy ogromny regres frekwencji.

Spadek liczby kibiców był pochodną totalnego kryzysu i rozkładu klubu, który zdarzył się ponownie po... 5 latach. Sezon 2010/11, który siłą rzeczy nasuwa się na porównanie nie okazał się dla nas, ale przede wszystkim dla włodarzy klubu żadną lekcją. Przeżyliśmy więc ponure déjà vu - kilka miesięcy po mistrzowskiej fecie pogrążyliśmy się w beznadziei, szarości, osiedliśmy na piłkarskim dnie, a także organizacyjnym bezładzie i paraliżu. Do dziś nie wiemy jak to możliwe, z resztą nadal nie dzieje się najlepiej, jak można po raz drugi w historii, na przestrzeni tak krótkiego okresu zmarnować, roztrwonić i zniszczyć tak wielki potencjał, a także zarżnąć i zdeptać wszelki entuzjazm i chęci rzesz kibiców. Przeżyliśmy w tej rundzie totalny upadek piłkarski, który obnażył totalny rozkład wewnątrz klubu.Lech - Ruch, 17.10. 2015 (1)

Tym zarządza super-tercet: prezesina, nie dość, że obrażający własnych kibiców, to w dodatku zielony w kwestiach sportowych, który postawiony pod ścianą stwierdził, że europejskie puchary trzeba olać, by ratować ligę, właściciel, który przyjechał dopiero po wezwaniach kibiców zagasić pożar - rozpętany przez jego syna oraz ten ostatni - który z kolei latem odpalił zawodnika, w barwach największego rywala już jesienią koronowanego na króla strzelców ligi, za to nam naściągał szrotu i piłkarskich inwalidów z pożałowania godnym, szemranym ex-wiślakiem i szwabskim ciamajdą na czele.

Sami piłkarze to nie lepsza zbieranina, która po zwolnieniu trenera, nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przypomniała sobie jak się gra w piłkę. Imponująca seria zwycięstw w lidze, awanse w Pucharze Polski i dodatkowo włoska Fiorentina kulnięta na wyjeździe - brawo. Tylko między bajki można włożyć opowiastki rozkapryszonych pseudokopaczy, że nie grali na zwolnienie szkoleniowca.Lech - Ruch, 17.10. 2015 (17) Tak samo nie ma chyba już naiwnych, którzy wierzą w trenerów-strażaków - to już nie te czasy. Każdy, który oglądał mecze w tej rundzie widział wyraźnie, że banda piłkarzyn zmówiła się i grała przeciw trenerowi, który podobno był dla nich zbyt surowy. Klub niestety, co jest sytuacją standardową stał się zakładnikiem ekipy z szatni, a my musieliśmy przez bite 2 miesiące znosić kpiny z Kolejorza i patrzeć jak jest hańbiony przez wkulkograjców.

Poza geniuszami zarządzania i jaśnie panami piłkarzami, w klubie aż roi się od dyrektorów do spraw chuj-wie-czego. W efekcie każdy zwala winę na drugiego, każdy pełni mniej lub bardziej wymyślną funkcję, jednak finalnie nikt za nic nie odpowiada, a wszystko kuleje, w szczególności marketing. Nie może być jednak inaczej, bo przeznaczane są na niego śrubki, a najlepszym według samego działu pomysłem było naklejenie herbu na podłogach w windach.

Do tego wszystkiego doszła wojenka z UEFA i wspomniane, drakońskie kary, aż strach pomyśleć gdyby swoje 3 grosze wtrącił jeszcze wojewoda Florek. Ten na szczęście musiał zwijać manatki, tak jak cała jego skurwiała ekipa, która dokumentnie przerżnęła wybory i wymiotło ją z rządowych stołków (radosna wieść końca platformizmu dotarła do nas na powrocie z Warszawy).

Sytuację w klubie oczywiście na bieżąco komentowaliśmy, transparentami, hasłami, a podczas starcia na szczycie o prymat w strefie spadkowej (z Górnikiem Zabrze) zaprezentowaliśmy także nieco ironiczną oprawę z hasłem "Miejsce 1. czy 16. pewne rzeczy są wciąż jasne!". Lech - Górnik Zabrze, 26.09. 2015 (8)Na tę degrengoladę oczywiście zareagowaliśmy także inaczej - część osób powzięła decyzje o bojkotowaniu meczów, odbywały się też spotkania, zarówno SKLP z władzami klubu i w końcu z właścicielem, a także samych kibiców w szerszym i węższym gronie. Po spotkaniu z właścicielem padły zapowiedzi zmian, o wszystkim decydować miała Rada Nadzorcza, której posiedzenie zaplanowano na grudzień, jednak póki co do spotkania nie doszło.

Najtrudniejszy okres chyba przetrwaliśmy, największym mankamentem było i jest chyba to, że nie ma za bardzo widoków na jakąkolwiek sensowną zmianę, nie wspominając o rewolucji. Możemy tylko operować na żywym organizmie, co niesie ze sobą wiele konsekwencji i nie daje dużego pola manewru.

Seria zwycięstw nieco zatarła złe wrażenie, zaś my kibicowsko zaliczyliśmy dobrą końcówkę rundy - przyjemny wyjazd do Kielc (choć bez kompletu), po raz pierwszy z odpalonym piro, a także mocne, kibolskie zakończenie roku z Zagłębiem Lubin u siebie z pewnością sprawiły, że na przerwę zimową w rozgrywkach udaliśmy się w dobrych humorach.

Lech - Zagłębie, 13.12. 2015 (37)

Wiosna niestety była kontynuacją jesiennej degrengolady w naszym klubie. Pod koniec jesieni coś sportowo drgnęło, początek roku też stwarzał pewnego rodzaju nadzieje, jednak okazały się one płonne. Kiedy w lidze wszystko zostało już zaprzepaszczone okazało się, że w wielkim finale Pucharu Polski także nie byliśmy w stanie podjąć rywalizacji z Legią.

W dodatku na wierzch wypłynął skandal związany z ujawnieniem filmiku nagranego w autokarze piłkarzy przez Nicki Bille. Na filmiku słychać jaki stosunek mają kopacze do nas kibiców. Główny (anty) bohater - Łukasz Trałka - przeprosił nas co prawda osobiście pod Kotłem po ostatnim meczu z Ruchem, ale ogromny niesmak pozostał i obdarto nas z jakichkolwiek złudzeń, że my kibice znaczymy cokolwiek dla klubu i jego pracowników zakładających nasze barwy. Kolejnym cytatem był ten wypowiedziany przez Marcina Kamińskiego, który stwierdził zdziwiony Że też im się chciało... Mowa oczywiście o nas, kiedy wybraliśmy się pod stadion zmobilizować ekipę naszych piłkarskich ananasów przed finałem Pucharu Polski. Owocem afery było pauzowanie w finale... Nickiego Bille, oficjalnie z powodu kontuzji. Szkoda, bo Duńczyk sprawiał wrażenie jedynego, któremu jeszcze się chciało i który znał wagę tego pojedynku.

Runda i sezon skończyły się zapowiedzią porządków, przeprosinami Trałki i naszą szyderą w Lubinie i na meczu z Ruchem. Co będzie dalej czas pokaże, wygląda jednak na to, że w klubie nadal jedynym pomysłem jest przeczekanie drugiej na przestrzeni 5 lat pomistrzowskiej katastrofy.

***

Drugą połowę sezonu nazywamy zwyczajowo wiosenną, ale wiadomo że odnosi się to do zmagań piłkarskich i podziału sezonu na jesień i wiosnę. Podczas gdy nasze boiskowe gwiazdy byczyły się gdzieś w Hiszpanii, My właściwie nie mieliśmy chwili wytchnienia. Ledwo zakończyliśmy obchody rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, a już musieliśmy szykować się na VIII Patriotyczną Pielgrzymkę Kibiców na Jasną Górę. 8. Pielgrzymka, 9.01. 2016 (8)To była pierwsza nasza kibolska aktywność w bieżącym roku kalendarzowym. Udaliśmy się tam w dobrej liczbie i godnie reprezentowaliśmy Kolejorza na tym specyficznym wydarzeniu. Warto wyróżnić informację, że tradycyjną oprawę prezentowaną na Jasnogórskich Wałach przygotowało tym razem Lech Poznań Ultras. Prezentacja dotyczyła bowiem Poznańskiego Czerwca 1956. Potem wszyscy wyczekiwali już na początek rundy. Marsz Zwycięstwa, Gistyń, 13.02. 2016 (1)Ten wyznaczył szósty już Marsz Zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego organizowany przez nas samych. Tym razem wydarzenie odbyło się w Gostyniu i wypadło całkiem nieźle. Dzień później widzieliśmy się już na Bułgarskiej na meczu z Niecieczą. Potem ominął nas wyjazd na Podbeskidzie z powodu zakazu wyjazdowego za mecz u siebie z Zagłębiem 13 grudnia 2015, więc drugi mecz wiosny - z Jagiellonią - rozegraliśmy również na Bułgarskiej.

Wyjazdową rundę zaczęliśmy tym samym 2 marca w Zabrzu, gdzie z pirotechniką i w całkiem dobrej liczbie, mimo środowego terminu, otworzyliśmy sektor gości na nowym stadionie Górnika.KSG - Lech, 2.03. 2016 (16) Potem przy Bułgarskiej gościliśmy naszych braci z Krakowa, by po 2 tygodniach powrócić na Górny Śląsk na mecz z Ruchem. W związku z planami budowy nowego stadionu, wielu wieszczyło, że to w końcu ostatnia wizyta na starym skansenie przy Cichej, ale w trakcie rundy okazało się, że chorzowski klub ponownie wpadł w tarapaty finansowe i wizja nowego obiektu dla Chorzowian ponownie się oddaliła.

Kolejne trzy mecze to domowe starcia z Zagłębiem Sosnowiec, święto ligowej piłki z Legią oraz potyczka ze Śląskiem. Pierwsze dwa spotkania zostały okraszone oprawami, zarówno przygotowanymi przez LPU jak i ekipy gości. Lech - Zagłębie Sosnowiec, 15.03. 2016 (5)Na meczu pucharowym z nie widzianymi przy Bułgarskiej 9 lat Sosnowiczanami w Kotle pojawiły się wulkany, które przed szesnastoma laty także zapłonęły na starym sektorze, również podczas meczu z Zagłębiem. Te odpalone teraz niestety nie spełniły oczekiwań, ale mecz upłynął w dobrym, kibolskim klimacie. Rundę zasadniczą zakończyliśmy pucharowym rewanżem na oldskulowym Stadionie Ludowym w Sosnowcu i zakazowej wizycie na sektorach gospodarzy w Łęcznej.

Runda finałowa upłynęła właściwie pod dyktando jednego meczu - finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Podobnie jak rok wcześniej, wraz z Legią stworzyliśmy na trybunach kapitalne, kibolskie widowisko, a mecz z pewnością wpisał się na stałe do naszej historii. Mecz będzie także pamiętany w związku z naszą bakljadą zaprezentowaną pod koniec meczu. Po nim posypały się na nas zewsząd gromy i na nowy sezon dostaliśmy drakońskie kary.PP finał, Lech - Legia, 2.05. 2016 koniec (1) Obciążono nas zakazem wyjazdowym na Superpuchar i całą edycję Pucharu Polski, a także dołożono karę finansową. Dla nas te chwile szalonej zabawy były chyba najlepszym momentem sezonu, a ich wymowa na wielu płaszczyznach była jasna. Po fatalnej rundzie, która razem z jesienią dopełniła tragiczny bilans minionego sezonu, po kolejnych ciosach w nas kibiców, a także wielkich zawodach sprawianych przez klub jak i zawodników trybuny jasno pokazały swój bunt, sprzeciw i wyraziły oburzenie z powodu takiego stan rzeczy i zszarganiu reputacji Lecha Poznań.

Przed wielkim finałem pojechaliśmy w słabych liczbach do Warszawy i Szczecina, a na Bułgarskiej w meczach bez historii podejmowaliśmy Piasta i Lechię. Zagłębie - Lech, 11.05. 2016 (2)Po majówce mimo zakazów pojawiliśmy się w Krakowie i Lubinie, gdzie kozackim dopingiem, świetną zabawą, a także zdrową szyderką z kopaczy pożegnaliśmy sezon wyjazdowy. Całą kampanię zamknęliśmy przy Bułgarskiej meczem z Ruchem, gdzie wyraźnie zaznaczyliśmy jak bardzo ten koszmarny sezon nas zabolał.

W trakcie rundy nie próżnowaliśmy także na innych płaszczyznach, tradycyjnie odpowiednich kolorów nabierały mury i ściany w Poznaniu i całej Wielkopolsce.

Dużo działo się także na meczach Drużyny Wiary Lecha. Ta okrzepła sportowo i walczyła na boisku całym sercem, ale ogólnie niewesoła jest jej sytuacja finansowa. Oczywiście prowadzona jest akcja pomocy dla chłopaków, w którą warto się włączyć. Sezon DWL zakończyła w Zaniemyślu 18 czerwca, w dobrym kibolskim stylu. Wcześniej ciekawie było na meczach w Luboniu 21 maja i w Śremie 5 czerwca.

Jeśli chodzi o aktywność ultras, to wiosną LPU zaprezentowało owoce swojej pracy podczas 6 spotkań, pokazując 10 opraw. Wszystkie mecze upiększone zostały dodatkowo pirotechniką. Oprawy zostały zaprezentowane na meczach wyjazdowych z Górnikiem Zabrze, a także oczywiście na finale w Warszawie oraz na meczach domowych z Jagiellonią Białystok, Zagłębiem Sosnowiec, Legią Warszawa i Ruchem Chorzów.

Patrząc na cały sezon LPU przygotowało oprawy na 13 spotkaniach, prezentując 18 choreografii.  Podsumowując pirotechniczne atrakcje, w Kotle i na sektorach gości odpalone zostały tradycyjnie hurtowe ilości pirotechniki. Patrząc bardziej szczegółowo i z podziałem na typy odpalonych środków bawiliśmy się przy:
  • 783 racach,
  • 1350 ogniach wrocławskich,
  • 1584 stroboskopach,
  • 40 ekranach dymnych,
  • 40 wulkanach,
  • 248 ogniach rzymskich.

Prace nad największymi oprawami, czyli tymi zaprezentowanymi na Stadionie Narodowym ultrasi uwiecznili na krótkiej produkcji filmowej:

***

Podsumowanie statystyczne

Teraz odrobina statystyk i podsumowanie liczbowe. Za nami w sezonie 2015/16 rozegrane przez Lecha 57 spotkań. Na Bułgarskiej Kolejorz potykał się z rywalami w 28 spotkaniach, a na wyjeździe w 29. Z meczami u siebie problemów nie było. Jeśli chodzi o wyjazdy to miało przepaść nam 10, ale na 5 z nich pojechaliśmy mimo zakazu. Obejrzeliśmy więc na żywo z sektora 52 spotkania naszej drużyny. Jeśli chodzi o pełną pulę meczów, to 12 meczów rozegrano w ramach rozgrywek europejskich: 4 w eliminacjach Ligi Mistrzów i 8 w Lidze Europy, a 45 w zmaganiach krajowych: 37 w lidze, 7 w Pucharze Polski i 1 w ramach Superpucharu Polski.

Mecze u siebie

W sumie 28 spotkań na Bułgarskiej obejrzało 477768 kibiców. Daje to średnią 17063 osób na mecz. Najwięcej widzów zgromadziło wiosenne, ligowe spotkanie z Legią - 41567, zaś najmniej bojkotowany mecz w Lidze Europy z Belenenses - 7934.

Patrząc z podziałem na rozgrywki, zmagania ligowe przyciągnęły 314586 kiboli, średnio - 8502 na mecz. Rekordowa frekwencja w lidze padła we wspomnianym, wiosennym meczu z Legią Warszawa - 41567, zaś najmniej kibiców- 10289 - do przyjścia na stadion zachęciło spotkanie z Piastem w rundzie dodatkowej.

3 spotkania domowe w Pucharze Polski obejrzało w sumie 33429 osób - średnio kołowrotki obróciły się więc 11143 razy na widowisko. Suma widzów była więc  mniejsza niż na jednym spotkaniu o Superpuchar z Legią, które na starcie kampanii zgromadziło 40088 kibiców.

W europucharach 6 domowych meczów przyciągnęło 99277 fanów (średnia - 16546) - 2 spotkania w Lidze Mistrzów zgromadziły 44410 (średnia - 22205), zaś 4 mecze w Lidze Europy - 54867  osób (średnia - 13716). Najwięcej kibiców przyszło na sierpniowy mecz z FC Basel - 25478, zaś najmniej, oczywiście na wspomniane już spotkanie z Portugalczykami.

Pełna informacja:

Legia WarszawaSPP Lech Legia, 10.07. 2015 (13)

Rozgrywki: Superpuchar Polski

Liczba kibiców: 40088

Goście: 1100

Relacja

*

Pogoń SzczecinLech - Pogoń, 31.05. 2015 (1)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 15131

Goście: zakaz

Relacja

*

FK SarajevoLE Lech Sarajewo, 22.07. 2015 (5)

Rozgrywki: Liga Mistrzów

Liczba kibiców: 22205

Goście: 186

Relacja

*

Lechia GdańskLech - Lechia, 25.07. 2015 (3)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 13821

Goście: zakaz

Relacja

*

FC Basel 1893LM Lech - FC Basel, 29.07. 2015 (15)

Rozgrywki: Liga Mistrzów

Liczba kibiców: 25478

Goście: 260

Relacja

*

Korona KielceLech - Korona, 8.08 (4)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 13134

Goście: 150

Relacja

*

Videoton FC FehérvárLech - Videoton, 20.08 (1)

Rozgrywki: Liga Europy

Liczba kibiców: 14133

Goście: 338

Relacja

*

Piast GliwiceLech - Piast, 23.08 (5)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 17456

Goście: 278

Relacja

*

PodbeskidzieLech Podbeskidzie 12 09 15 (19)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 11902

Goście: 20

Relacja

*

CF Os „Belenenses”Lech - Belenenses, 17.09. 2015 (2)

Rozgrywki: Liga Europy

Liczba kibiców: 7934

Goście: 15

Relacja

*

Ruch ChorzówPP Lech - Ruch, 23.09. 2015 (7)

Rozgrywki: Puchar Polski

Liczba kibiców: 11273

Goście: zakaz

Relacja

*

Górnik ZabrzeLech - Górnik Zabrze, 26.09. 2015 (3)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 15467

Goście: 1321

Relacja

*

Ruch ChorzówLech - Ruch, 17.10. 2015 (12)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 15783

Goście: 1614

Relacja

*

AC Fiorentina FlorencjaLE Lech - Fiorentina, 5.11.2015

Rozgrywki: Liga Europy

Liczba kibiców: 22343

Goście: 200

Relacja

*

Górnik ŁęcznaLech - Górnik Łęczna, 8.11.2015

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 23197

Goście: 89

Relacja

*

Zagłębie LubinPP Lech - Zagłębie, 19.11 (2)

Rozgrywki: Puchar Polski

Liczba kibiców: 9271

Goście: 190

Relacja

*

GTS Wisła KrakówLech - GTS Wisła, 2.12. 2015 (3)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 13279

Goście: 200

Relacja

*

FC Basel 1893LE Lech - FC Basel, 10.12. 2015 (1)

Rozgrywki: Liga Europy

Liczba kibiców: 10457

Goście: 800

Relacja

*

Zagłębie LubinLech - Zagłębie, 13.12. 2015 (36)

Rozgrywki: Ekstraklasa

Liczba kibiców: 14562

Goście: 510

Relacja

*

KS NiecieczaLech - Nieciecza, 14.02 (7)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 17148

Goście: 68

Flagi gości: 3

Relacja

*

Jagiellonia BiałystokLech - Jaga, 28.02. 2016 (9)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 14366

Goście: 231

Flagi gości: 1

Relacja

*

CracoviaLech - Cracovia, 6.03. 2016 (2)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 24813

Goście: ~800

Flagi gości: 9

Relacja

*

Zagłębie Sosnowiec

Lech - Zagłębie Sosnowiec, 15.03. 2016 (6)

Rozgrywki: Puchar Polski

Widzów: 12885

Goście: 1564

Flagi gości: 18

Relacja

*

Legia Warszawa

Lech - Legia, 19.03. 2016 (16)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 41567

Goście: 2000

Flagi gości: 21

Relacja

*

Śląsk Wrocław

Lech Śląsk 16.02. 2014 (8)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 17697

Goście:  zakaz (obecne 32 osoby z KKN)

Flagi gości: -

Relacja

*

Piast Gliwice

Lech - Piast, 19.04. 2016 (1)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 10289

Goście: 46

Flagi gości: 2

Relacja

*

Lechia Gdańsk

Lech - Lechia, 28.04. 2016 (1)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 10770

Goście: 335

Flagi gości: 4

Relacja

*

Ruch Chorzów

Lech - Ruch, 15.05. 2016 (13)

Rozgrywki: Liga

Widzów: 11319

Goście: zakaz

Flagi gości: -

Relacja

*

Wyjazdy

W minionym sezonie Kolejorz rozegrał 29 spotkań poza Poznaniem. Tak jak zostało to wspomniane 5 z nich przepadło nam przez zakazy, wszystkie nałożone były na mecze ligowe. Banicja obejmowałaby w sumie 10 spotkań, jednak dzięki uprzejmości kibiców Jagiellonii Białystok, Zagłębia Lubin (dwukrotnie), Górnika Łęczna, a także przyjaciół z Cracovii mogliśmy obejrzeć na żywo mecze swojej drużyny. Byliśmy więc obecni na 24 meczach wyjazdowych - 14 ligowych, 6 w europejskich pucharach i 4 w Pucharze Polski. Przepadło nam 5 ligowych wyjazdów: do Krakowa (GTS), Mielca (KS Nieciecza), Wrocławia, Gliwic i Bielska.

W sumie przejechaliśmy w tym sezonie za Lechem 14752 kilometry co daje średnią 614 na wyjazd. W Polsce przebyliśmy zaledwie 5779 (1049 Puchar Polski, średnio: 262) kilometrów, zaś w Europie aż 8973. Średnio na jedną wyprawę w kraju pokonywaliśmy więc 321, a w Europie 1495 kilometrów.

Najodleglejszym punktem w który dotarliśmy była, jak nietrudno się domyślić, Lizbona (runda jesienna) - dzieli ją od Poznania 3016 kilometrów, zaś najbliżej mieliśmy do Lubina (runda jesienna, wiosenna i dodatkowa) - 146 kilometrów. Rozdzielając rozgrywki - w europucharach najdalszym punktem była oczywiście stolica Portugalii, zaś najkrótsza trasa wiodła na Węgry i liczyła 864 kilometry. W Polsce najdalej dotarliśmy do Łęcznej (runda wiosenna) - pokonać musieliśmy ponad 500 kilometrów, a najbliżej mieliśmy rzecz jasna do wspomnianego Lubina.

Miedziowe miasto było też najczęściej odwiedzanym przez nas w tym sezonie, bo udaliśmy się tam aż trzykrotnie, tak samo jak do Warszawy, z tą różnicą, że 2 mecze rozegraliśmy na Legii, a 1 na Stadionie Narodowym. 2 razy byliśmy za to w: Bazylei, Krakowie (Cracovia) i Szczecinie.

W minionym sezonie dziewięciokrotnie podróżowaliśmy pociągiem specjalnym - 3 razy jesienią: Warszawa, Szczecin, Gdańsk i 6 razy wiosną: Zabrze, Chorzów, Szczecin i Warszawa (Legia oraz finał Pucharu Polski). Na pozostałe mecze docieraliśmy autami, busami, autokarami, a w Europie najczęściej korzystaliśmy z samolotów.

Liczbowo na wyjazdach prezentowaliśmy się średnio. Na sektorach gości w sumie stawiliśmy się w liczbie 26839 osób. Dzieląc to na 24 spotkania, które mogliśmy na wyjeździe zobaczyć na żywo, wykręciliśmy co prawda niezłą średnia 1118 kibiców na mecz, jednak statystykę zaburza mecz finałowy. 15839 to nasza liczba bez inwazji na Warszawę i przy 23 wyjazdach daje to nam średnio 688 głów w delegacji.

Jeśli chodzi o najliczniejszy wyjazd to poza finałem (11000) najwięcej osób stawiło się na wiosennym wyjeździe do Zabrza - 1521. Najmniej było nas na jesiennym meczu w Bazylei - 115 - jednak mecz ten był przez nas częściowo bojkotowany. Dalej w kolejności najmniej liczny był jesienny, zakazowy wyjazd do Białegostoku, gdzie weszliśmy na sektor w sile 200 osób. Licząc normalne, oficjalne wyjazdy w najmniejszej liczbie odwiedziliśmy w rundzie jesiennej Grudziądz - w 370 osób.

Generalnie o średniej wyjazdowej około 700 osób przy 23 wyjazdach (celowo pomijamy finał Pucharu Polski) w tym 6 europejskich pomarzyć może wiele ekip i nie jest to z pewnością powód do wstydu. Jednak patrząc na naszą formę kiedyś i patrząc na niektóre liczby z tego sezonu trzeba jasno powiedzieć, że zdarzały nam się wtopy. Brak kompletu w Szczecinie, a także 570 osób na Łazienkowskiej z pewnością dają do myślenia. Żeby nie było zbyt pesymistycznie potrafimy się jednak mobilizować, czego dowodem są świetne liczby w co prawda bliskim, ale często odwiedzanym Lubinie i nasz rekord sezonu w Zabrzu, kiedy wtorkowy wieczór 1521 gardeł wspierało tam Kolejorza.

Pełna informacja:

FK Sarajevo

Rozgrywki: Liga Mistrzów

Sarajevo - Lech, 14.07. 2015 (14)

Nasza liczba: 786

Flagi: 10 + 3 zgody

Transport: autokary, auta, busy, samolot

Odległość:  1428 km

Liczba kibiców: 16500

Relacja

*

FC Basel 1893

Rozgrywki: Liga Mistrzów

basel lech 05 08 15 (4)

Nasza liczba: 1149

Flagi: 9 + 3 zgody

Transport: autokary, auta, busy

Odległość: 1097 km

Liczba kibiców: 18196

Relacja

*

Olimpia Grudziądz

Rozgrywki: Puchar Polski

PP Olimpia - Lech, 12.08 (4)

Nasza liczba: 350

Flagi: 5

Transport: autokary, auta, busy

Odległość: 214 km

Liczba kibiców: 2402

Relacja

*

Zagłębie Lubin

Rozgrywki: Ekstraklasa

Zagłębie Lubin - Lech, 14.08 (2)

Nasza liczba: 1000 (zakaz)

Flagi: -

Transport: autokary, auta, busy

Odległość: 146 km

Liczba kibiców: 10217

Relacja

*

Videoton FC Fehérvár

Rozgrywki: Liga EuropyVideoton FC Fehérvár - Lech Poznań, 27.08 (2)

Nasza liczba: 666

Flagi: 11 + 2 zgody

Transport: autokary, auta, busy, samolot

Odległość: 864 km

Liczba kibiców: 2819

Relacja

*

Jagiellonia Białystok

Rozgrywki: EkstraklasaJaga - Lech, 20.09. 2015 (1)

Nasza liczba: 207 (zakaz)

Flagi: -

Transport: auta, busy

Odległość: 497 km

Liczba kibiców: 19177

Relacja

*

FC Basel 1893

Rozgrywki: Liga Europy

Basel - Lech, 1.10. 2015

Nasza liczba: 115 (częściowo bojkotowany przez haracz nałożony przez UEFA)

Flagi: 3

Transport: autokary, auta, busy

Odległość: 1097 km

Liczba kibiców: 17567

Relacja

*

Cracovia

Rozgrywki: Ekstraklasa

Cracovia - Lech, 4.10. 2015 (2)

Nasza liczba: 450

Flagi: 2

Transport: rejsówki, auta, busy

Odległość: 448 km

Liczba kibiców: 9324

Relacja

*

AC Fiorentina Florencja

Rozgrywki: Liga Europy

LE Fiorentina - Lech, 22.10 2015 (2)

Nasza liczba: 636

Flagi: 6 + 1 zgody

Transport: autokary, auta, busy, samolot

Odległość: 1471 km

Liczba kibiców: 14293

Relacja

*

Legia Warszawa

Rozgrywki: Ekstraklasa

Legia - Lech, 25.10. 2015 (15)

Nasza liczba: 856

Flagi: 3

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 310 km

Liczba kibiców: 26821

Relacja

*

Zagłębie Lubin

Rozgrywki: Puchar Polski

PP Zagłębie - Lech, 28.10. 2015 (8)

Nasza liczba: 1374

Flagi: 7

Transport: autokary, auta, busy

Odległość:  146 km

Liczba kibiców: 4587

Relacja

*

Pogoń Szczecin

Rozgrywki: Ekstraklasa

Pogoń - Lech, 22.11. 2015 (10)

Nasza liczba: 880

Flagi: 9

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 271 km

Liczba kibiców: 9234

Relacja

*

CF Os „Belenenses”

Rozgrywki: Liga Europy

LE Belenenses - Lech, 26.11. 2015 (1)

Nasza liczba: 480

Flagi: 10 + 1 zgody

Transport: samolot

Odległość: 3016 km

Liczba kibiców: 1987

Relacja

*

Lechia Gdańsk

Rozgrywki: Ekstraklasa

Lechia - Lech, 29.11. 2015 (4)

Nasza liczba: 837

Flagi: 9

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 308 km

Liczba kibiców: 14260

Relacja

*

Korona Kielce

Rozgrywki: Ekstraklasa

Korona - Lech, 5.12. 2015 (36)

Nasza liczba: 537

Flagi: 4 + 1 zgody

Transport: autokary

Odległość: 349 km

Liczba kibiców: 6780

Relacja

*

Górnik ZabrzeKSG - Lech, 2.03. 2016 (16)

Rozgrywki: liga

Nasza liczba: 1521

Flagi: 8

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 351 km

Widzów: 12453

Relacja

*

Ruch ChorzówRuch Chorzów - Lech, 12.03. 2016 (18)

Rozgrywki: liga

Nasza liczba: 654

Flagi: 5

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 366 km

Widzów: 9000

Relacja

*

Zagłębie SosnowiecZagłębie Sosonowiec - Lech, 5.04. 2016 (23)

Rozgrywki: Puchar Polski

Nasza liczba: 450

Flagi: 8

Transport: autokary, auta, busy

Odległość: 389 km

Widzów: 4950

Relacja

*

Górnik ŁęcznaGórnik Łęczna - Lech, 9.04. 2016 (1)

Rozgrywki: liga

Nasza Liczba: 330

Flagi: 1

Transport: auta

Odległość: 500 km

Widzów: 6247

Relacja

*

Legia WarszawaLegia - Lech, 15.04. 2016 (15)

Rozgrywki: liga

Nasza liczba: 570

Flagi: 7

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 300 km

Widzów: 28286

Relacja

*

Pogoń SzczecinPogoń - Lech, 23.04. 2016 (15)

Rozgrywki: liga

Nasza liczba: 578

Flagi: 7

Transport: pociąg specjalny

Odległość: 271 km

Widzów: 7754

Relacja

*

Legia WarszawaPP finał, Lech - Legia, 2.05. 2016 Lech sektory (3)

Rozgrywki: Puchar Polski

Nasza liczba: 11000

Flagi: 20

Transport: 10 pociągów specjalnych

Odległość: 300 km

Widzów: 48563

Relacja

*

Cracovia KrakówCracovia - Lech, 8.05. 2016 (2)

Rozgrywki: liga

Nasza Liczba: 400

Flagi: 1

Transport: auta, busy, bany rejsówki

Odległość: 450 km

Widzów: 10586

Relacja

*

Zagłębie LubinZagłębie - Lech, 11.05. 2016

Rozgrywki: liga

Nasza liczba: 1000

Flagi: 1

Transport: autokary, auta, busy

Odległość: 164 km

Widzów: 9489

Relacja

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress