Wojtek Urbaniak, „Młody”, 24.11.1990 – 1.08.2015

W sobotę 1 sierpnia 2015, dotarła do nas smutna wiadomość o przedwczesnym odejściu z tego świata jednego z nas – kibica, znanego wyjazdowicza, osoby bardzo blisko związanej z LPU: Wojciecha Urbaniaka, znanego większości z Was jako „Młody”.

Zamieszczamy wpisy z tematu na forum ze wspomnieniami o Wojtku, a także trochę Jego zdjęć z meczów i wydarzeń wokół klubu:

Wojtka poznałem ponad 10 lat temu, miał wtedy 13 lat i chciał być ultrasem. Jego mama zorganizowała wtedy spotkanie żeby zrozumieć jaką grupą jest e-Lech i co robimy. Był nad wyraz świadomym i poważnym jak na swój wiek, młodym człowiekiem. Po prosty Młody. Nie wiem i nie chcę wiedzieć co się stało. Jest mi niezmiernie przykro. Składam kondolencje jego rodzinie i przyjaciołom…

Mosina

W czasach, o których pisał Mosina, miałem przyjemność być „opiekunem” Młodego na wyjazdach. Pamiętam finał PP w Warszawie, w 2004r. Na sektorze stał twardo, dopiero później, przed mamą przyznał się, że się bardzo bał. Cichy, poważny. Kurde, nie mogę uwierzyć, że już go nie ma z nami…
You’ll never walk alone.

kenji

I ze dwa, trzy razy zostałem z Wami, z Mosiną, z Dudem dotrzymując towarzystwa aż przyjechała mama Wojtka. Parking przed starym stadionem i ciemna noc po wyjeździe. Cóż to były za wspaniałe czasy. Cieszę się, że Młody jeździł wtedy z nami, obrał sobie taką szaloną jak na dziecko drogę i gromadził te wszystkie wspomnienia, one są zawsze największym bogactwem.
Nie dociera do mnie, że nie ma go już z nami.

Qortes

Tych anegdotek zapewne jest wiele, mi się przypomniała akurat ta jedna, z wyjazdu na mecz któregoś z mniejszych klubów, naszego FC. Młody dał sobie zrobić zdjęcie z szalikiem tego klubu. Śmialiśmy się potem, że jak już będzie rządził w Kotle, to my będziemy mieli na niego haka, że koło podestu będą ustawione dla nas skórzane fotele. Jaki On był tym przejęty wtedy. Wkręcanie małolata. Echhhh…. Uśmiech przez łzy.
Dziś nie ma już ani Młodego, ani autora tego zdjęcia.

kenji

Koszulka Mirko Poledicy z pamiętnego wyjazdu do Zabrza….nie zapomne Cie. Twoje opisy na gadu gadu przed pierwszymi wyjazdami. Sam napisalbym pewnie pare stron z tego z czego Cie kojarzylem. Chociaz kazdy z nas ma tutaj pelno wspomnień.Odbieram telefony od naszych kolegów i płaczemy, Wojtek. Nie moge sie pozbierac. Mam swoje klopoty zdrowotne. Napisal mi w srode Lech Poznan jest z Toba.
Dziekuje Wojtek za wszystko….i wieczny zal za tak malo czasu nam dales.
Nie zapomnimy Cie….Zegnaj Wojtek. Mlody Lech!!!

Radost

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (14)

Z Wojtkiem poznałem się w pracy. Jako, że bardzo szybko zaczął swoją drogę z Lechem było co opowiadać, pośmiać się, wspominać.
Straszny to szok dla mnie.

klawy

Ja też pamiętam Wojtka głównie z czasów, o których wspominał Mosina… tyle lat młodszy ode mnie zawsze wydawał mi się o wiele bardziej dojrzały, doroślejszy. Jego pełne zaangażowania opisy na gadu przed wyjazdami. Był zawsze dużo bardziej dorosły niż wykazywałaby metryka. Wiadomość o jego śmierci to był ogromny wprost szok. I chyba wciąż w głębi serca nie mogę uwierzyć… długo jeszcze nie uwierzę…
Chłopaki z sektora Niebo zajmą się Tobą Wojtek.

Lechitka1985

Chyba wielu z nas traktowało go najzwyczajniej jak młodszego brata.

boc

Wieczne pytanie: „Młody, jak szkoła?”… ani się obejrzałem jak to już były „studia”…
Żegnaj Kumplu.

chickan

Nie dociera do mnie to wszystko…. Wojtek był świetnym kolegą, dobrym człowiekiem. Zawsze pozytywny, nie konfliktował się z nikim, wesoły i bystry. Bardzo lubiłem z nim rozmawiać bo był gościem na poziomie, na którym można było polegać a jego błyskotliwy dowcip często urozmaicał wspólne wojaże. Po powrocie z Gdańska gdzie dość szybko jechałem Wojtek musiał sobie poradzić z objawami choroby lokomocyjnej, później się śmialiśmy, że razem możemy co najwyżej latać samolotem na wyjazdy :)
Wielka szkoda, że nie spotkamy się jutro w Bazylei ani już nigdy na żadnym innym ziemskim stadionie.
Żegnaj Młody!

borewicz

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (12)

Pewne rzeczy już nigdy nie będą takie same. Ogromna strata, której na dzień dzisiejszy nie da sie nawet opisać, bo chyba do nikogo to nie dociera… .
Cieżko cokolwiek więcej napisać.
Dobry kumpel, człowiek na poziomie, do dyskusji na każdy temat, a zarazem oddany kibol… .
Wojtek, pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci !

AnKa !KKS!

Wojtka poznałem osobiście na wyjeździe jakieś 6-7 lat temu, lecz tak naprawdę gdzieś od 2 lat zżyliśmy się mocniej, najczęściej prowadząc długie polityczne dysputy…
Chłopak niesamowicie inteligentny, patriota, ze świetnym poczuciem humoru. Wciąż trudno mi uwierzyć…
Do zobaczenia w lepszym świecie Młody.

małpa

Żegnaj Wojtek!

Dla wielu byłeś młodszym bratem, przyjacielem, kompanem od nieustających żartów, dyskusji.
Wszyscy Cię znali tylko z pozytywnych stron, z wyjątkiem tych, których masakrowałeś w dyskusjach ideologiczno-politycznych! Oni rzadko mieli z Tobą jakieś szanse. Zawsze przyjemnie się tego słuchało czy czytało.
Od małolata, przez wyjazd do Lwowa, Twoją wizytę w Glasgow, jubileuszowy wyjazd do Baku, dziesiątki spotkań na wyjazdach, meczach, piłce, koncertach, piglu – aż do piątku, kiedy ostatni raz pisaliśmy do siebie – zawsze uśmiechnięty i wielkim dystansem. Zawsze mogłem na Cibie liczyć w różnych sprawach.
Każdy z nas ma jakieś wspomnienia związane z Tobą – one nigdy nie odejdą!
Każdemu z nas będzie Ciebie brakowało! Do zobaczenia – tam na górze!

Manius

Darzyłem Wojtka olbrzymim szacunkiem. Za to jaki był, co zrobił dla Lecha i kolegów. Fatalna wiadomość, ciężko się z tym pogodzić.
Do zobaczenia kiedyś, tam wysoko!

miko

Nie dociera do mnie to. Najszczersze kondolencje dla rodzicow. Nie zapomnę go nigdy, a czesto bedzie mi o nim przypominac ta krotka historyjka:
Pociag. Wyjazd gdzies w Polske, docieramy na miejsce. Wstaje Kenji i mowi: Młody? Co? Jestesmy na miejscu, wskakuj do bebna jakos Cie przemycimy ;)
Mial wtedy 13- 14 lat.
W niebiesko- bialym sektorze „Niebo” spotkamy sie i pogadamy. Znów. Kiedys.

bajdzio

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (10)

Ciężko cokolwiek napisać, w głowie miliony myśli.
Żegnaj i do zobaczenia :(

Banan81

Ciężko jest cokolwiek napisać, gdy nadal nie można w to uwierzyć. Wspaniały człowiek. Tak wiele historii i wspomnień związanych z Wojtkiem pozostanie w pamięci każdego z nas…
Do zobaczenia Wojtek!

mycha

Wojtek był częstym pasażerem mojego auta podczas wyjazdów. Tysiące kilometrów na wspólnym kibicowskim szlaku. Jeszcze w ostatnią niedzielę lipca widzieliśmy się, rozmawialiśmy… Bardzo mi go brakuje jako kumpla z meczów, osiedla…

Marcin77

Wojtka zapamiętałem z wyjazdu do Warszawy, o którym pisał kenji.
Ładnych kilka lat później okazało się, że mamy bardzo podobne poczucie humoru, z którego wielokrotnie korzystaliśmy kręcąc zdrową, kibicowską szyderkę.
Do tego Wojtek to jeden z niewielu moich znajomych, z którym można pogadać o wszystkim – od sporów o sensowność wybuchu Powstania Warszawskiego do nowej płyty Palucha, od niuansów programu wyborczego KNP do drażniącego nieskutecznością Sadajewa, czy hiszpańskiej sceny kibicowskiej. Prawdziwy erudyta, z wiedzą nie tylko encyklopedyczną, ale i „życiową”, coraz trudniej o takich…Na ostatnią wiadomość („Widziałeś spotkanie Sumlińskiego ze Stonogą?”) nie zdążyłem odpisać…
Nie potrafię o Tobie pisać, myśleć, mówić w czasie przeszłym – trzymaj się tam Młody i do zobaczenia!

bodziu

Młody mógł być wzorem dla niejednego starszego od Niego. Odejście kogoś tak inteligentnego, wesołego i koleżeńskiego jest dla wszystkich ogromną stratą.
Nie żegnam się Wojtku, liczę, że jeszcze się gdzieś tam spotkamy…

Bret

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (6)

To był wrzesień 2003 roku, a ten mecz to Pałuczanka Żnin – Legia Chełmża. Pojechało nas tam 6, w tym Młody, a wyjazd ten był ciekawym doświadczeniem dla wszystkich. Właśnie znalazłem zdjęcia z tego meczu i jakoś nie mogę uwierzyć w to, kiedy Wojtek z dziecka stał się dorosłym facetem, ale sobotnie wydarzenia przy tym są już zupełną abstrakcją… Ostatnie lata naszej znajomości miały niewiele wspólnego ze stadionem, a rozmowy kręciły się raczej wokół innych tematów, których całe spectrum zobrazował Bodziu, a dyskusje społeczno-polityczne z Nim stały na najwyższym poziomie merytorycznym. Myślę, że głównie zapamiętam Go z tego, ale też charakterystycznego śmiechu i uśmiechu, który cały czas mam przed oczami.

Szczerze współczucia dla wszystkich bliskich.
Piona Młody!

BuLaJ

 

Czytając to wszystko łzy same cisną sie do oczu…
Trudno w dzisiejszych czasach znaleźć osobę, na której można sie wzorować. Ty taką byłeś w każdym aspekcie.
Opowieści jak szybko zaczynałeś jeździć i byc Ultrasem zawsze były mobilizujące. Dodatkowo w każdej chwili można było porozmawiać na każdy temat…
Nie chcę i nie mogę w to uwierzyć…
Do zobaczenia!

Michal1000

 

Ja nie wiem co mam napisać.Zbieram się już od wczoraj a i tak mam taki metlik w głowie którego po prostu nie ogarniam.Wojtka znałem od dobrych 10 lat.Przeżyliśmy nie jeden wspólny wyjazd w „starych czasach”.Naprawde brak mi słów żeby cokolwiek sensownego napisać.
Wiem tylko jedno że życie bywa cholernie niesprawiedliwe że tak młoda osoba odchodzi od nas…

Grucha

 

O niewielu osobach mogę powiedzieć, chciałbym być taki jak Ty. W poglądach, postępowaniu, w życiu. Będzie mi Ciebie brakować, Wojtku.

barsok

 

Gdy trafiłem do ultrasów Wojtek już tam był mimo tego, że kilka lat był młodszy ode mnie. Bywały takie sytuacje po meczach w Poznaniu, że Jarek Araszkiewicz zawsze pytał „Młody, podwieźć Cię do domu?” i czekał chwilę aż skończymy. Dla mnie trochę starszego od Wojtka Araszkiewicz był ważnym w historii klubu piłkarzem, dla Wojtka był również w moim odczuciu opiekunem, oczywiście do pewnego czasu.
Pamiętam jedną śmieszną sytuację na wyjeździe w Szczecinie we wrześniu 2006. Wchodzimy i losowo kilka osób wybieranych jest do kontroli trzeźwości. Dla Nas w tamtym momencie najśmieszniejsza była sytuacja wybrania z tłumu właśnie Wojtka (niepełnoletni, nie pijący) gdy obok przechodziły osoby, które na oko zdradzały swoim zachowaniem, że może coś popili.
Bardzo trudno jest przyjąć do świadomości, że osoba, z którą widziałeś się jeszcze niedawno już nie będzie stała w tym samym miejscu na stadionie gdy ktoś z Nas pojedzie na wyjazd czy zawita na Bułgarską…że nie będzie możliwości przywitania się i powiedzenia „Cześć, co tam? a wszystko dobrze, dzięki”….

koziołek

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (9)

Weekend. Młody budzi się jak zwykle i już jest głodny. Duże śniadanie, potem jakiś sport. Dzwoni mama. Szykuje pyszny obiad. Dzwoni teściowa, też coś upichciła. Wojtas ma dylemat, bo dziewucha również ma jakiś garnek do opróżnienia.
– Wiesz, dzisiaj zjadłem 3 obiady.

Wojtek

 

Nie znałem Wojtka tak dobrze jak Wy, ale zawsze mówił dzień dobry do mnie – „starszego pana”; Wojtek cały czas mocno zaangażowany w Lecha, a Ojciec przez pewien czas w Wartę, mogło być śmiesznie przy obiedzie..
Za szybko jesteś w lepszym świecie Kolego.

Chcemy być lepsi

 

Wojtku dlaczego tak szybko odszedles? Ta wiadomosc w sobotnie popołudnie jest tak porażajaca, ze nie moge się z nią pogodzic do teraz. Jak wielu teraz będzie mi brakować rozmów i rozkminek z Toba na wyjazdach. Spoczywaj w spokoju w niebiesko-białym raju.

jaro2

 

Trudno się cały czas od soboty ogarnąć i pierwszy raz zwrócony bilet na wyjazd… Ale te kilka zdań w hołdzie Tobie…
Dwa silne obrazy z początków naszej znajomości.
Styczeń 2003
Turniej we Wrześni w którym występowały rezerwy Lecha, a my zajarani kibicowaniem do granic tam pojechaliśmy. Słyszałem o internetowych podchodach jakiegoś Młodego do ultrasów i wtedy pierwsze spotkanie, jak dziś pamiętam gdy 12 letni chłopak na mnie spojrzał, a potem śp.Onion Mu tłumaczył co i jak…
Czerwiec 2003
Koszulka M. Poledicy w Zabrzu lecąca prosto w ręce Radosta, który od razu daj ją śp. Wojtkowi.
Tysiące wspomnień z kolejnych lat. Podobne lata ultrasowskiej aktywności. Wyjazdy zagraniczne – szczególnie Azerbejdżany, Braga, Amsterdam. Wyjazdy krajowe- specjalami, autokarami, autami… Przez pewien okres większość weekendowych wieczorów. Kilkukrotnie wspólne urodziny. Wyjścia na spotkania polityczne-społeczne i długo by pisać…
Jedna z najbardziej poukładanych osób jakie poznałem na trybunach i tak jak wielu pisało, mimo młodszego wieku wzór w wielu sferach. Do tego zawsze dobra beka i rozkminki na tak wiele tematów. Ktoś na kogo można było liczyć i poczucie, że tak będzie zawsze…
Wyrazy współczucia dla najbliższych…

viva_kks

 

Szczere wyrazy współczucia dla rodziny i najbliższych. Życie trzeba przyjmować z pokorą…
Młody, u góry będziesz miał dobrą opiekę, to pewne.
Spoczywaj w Pokoju.

babyGu

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (15)
@Młody
Nie znałem Cię.
Oglądaj dzisiaj mecz – teraz jak nigdy możesz wspierać naszych, teraz to masz dojścia…
Śmierć nas wszystkich łączy, skądkolwiek jestesmy.malexŁzy do oczu się cisną, gdy się czyta jakiego fantyka, dobrego, wartościowego człowieka traci nasza Lechowa rodzina. Po zobaczeniu zdjęcia Młodego na Pyrrusach dopiero wtedy zdałem sobie sprawę kogo straciliśmy na zawsze…Spoczywaj w spokoju.

WaNiA

Wojtka miałem zaszczyt poznać 7 lat temu. Lepiej poznaliśmy się z biegiem czasu. Gdy on kończył aktywne ultrasowanie, to ja dopiero zaczynałem, mimo że byłem rok starszy. Był zawsze dla mnie w związku z tym fenomenem i niesamowicie go podziwiałem, a także lekko zazdrościłem jak opowiadał stadionowe historie, które przeżył za małolata. Z tym wiąże się nasz naczelny temat do rozkmin i żartów. Zawsze śmiał się ze mnie, że z pasją słucham historii o wyjazdach w oldskulowych czasach, pełnych partyzanckich akcji, Ikarusów, starych stadionów „i innego typu zajezdni” jak zawsze to określał. Załapałem się na końcówkę tej epoki, zaś on zawsze żartobliwie, narzekał na stary pociąg czy autobus, lub inny przykład „zajechanej” rzeczywistości, który przetrwał do dziś.
W ostatnich latach mieliśmy bardzo dobry, przyjacielski kontakt. Piątkowy wieczór też spędziliśmy razem, tradycyjnie ogrywając płeć piekną w bilarda i prawiąc w związku z tym Twoje ulubione korwinowskie morały. Nie zabrakło też cytatów z polskich komedii, które zawsze celnie wplatałeś w swoje wypowiedzi. Do samego końca wieczoru byłeś taki jak zawsze. Tym bardziej nie mogę pojąć tego co się stało i chyba nigdy już nie pojmę.
Wspomnień mamy bez liku, ostatnie nasze wakacje na Węgrzech, ostatnie Sylwestry, wuchta spotkań, niezapomniane historie przy okazji dorywczych prac, niezliczone żarty i seanse śmiechu z polityki, futbolu, codziennego życia, internetowych głupot. Wspólnych opowieści, przeżyć i sytuacji mamy tyle, że mógłbym napisać książkę. Podpisałbym ją swoją ksywą, którą kiedyś napisałeś na kartce czy kopercie i przeczytała ją Twoja Mama. Do dziś wspomina z uśmiechem swoje zakłopotanie, że napisałeś ksywę kolegi z błędem :)
Zostały także niestety niespełnione plany – mieliśmy w tych dniach jechać razem do Bazylei. Ja nie byłem w stanie i zwyczajnie w tej sytuacji nie mogłem, ten wyjazd jak żaden inny wcześniej dla mnie po prostu nie istniał. Ty, jestem tego pewien, zajechałeś już do Nieba.

Szczelec

Trudno zebrać myśli po takiej stracie…
Wojtka miałem przyjemność poznać 12 lat temu, więc na samym początku Jego i mojej przygody z kibicowaniem. Przez te wszystkie lata zaliczyliśmy wspólnie przynajmniej kilkadziesiąt wyjazdów, niezliczoną ilość imprez, meczów w piłkę na sztucznej trawie, rozmów na różne tematy, czasem poważne, czasem mniej.
Przy takich okazjach obowiązuje zasada „napisać coś miłego lub nie pisać wcale”, ale wszyscy wiemy, że w tym konkretnym przypadku nie są to zwykłe, pisane na siłę laurki, ale szczere wspomnienia ludzi, którzy znali Młodego. Podpisuję się pod nimi. Odszedł od nas dobry człowiek.
Od siebie dodam, może błahostkę, ale takie drobnostki też coś mówią. W Wojtku zawsze imponowało mi to, że pomimo drobnej postury miał wielkie serducho do walki. Nie odstawiał nogi, wślizgami kosił dużo większych od siebie i ładował bramy, po których koledzy z murawy bili brawo. Ostatnio nie mieliśmy zbyt wielu okazji na spotkanie, liczyłem, że jesienią nadrobimy zaległości… Szkoda, że nie damy rady.
Mam nadzieję, że tam gdzie trafił będzie szczęśliwy.
Wyrazy współczucia dla najbliższej rodziny.

Dude

W niedługim czasie po przyjęciu Młodego do e-Lecha Sargon mi mówi „Zobacz – to jest nowy Gucio. Ten dzieciak jak będzie w naszym wieku będzie rządził”. Wtedy się tylko uśmiechnąłem, ale im bardziej go poznawałem, tym bardziej przychylałem się do tego stwierdzenia. Niestety nie zdążył być w moim „tamtym” wieku.
Pomimo tego, że wtedy był jeszcze dzieckiem, swoją wiedzą i „kumatością” przewyższał wielu z nas. Pod względem skromności na pewno nie miał sobie równych. I w moim odczuciu tak zostało do dzisiaj.
Nie prowadziliśmy długich dyskusji, nie imprezowaliśmy razem, od czasu mojej „kibolskiej emerytury” spotykaliśmy się tylko na Orliku, ostatni raz gdzieś z miesiąc temu przypadkowo w sklepie. Pomimo tego odczuwam wielką pustkę i straszny żal, jakbym stracił kogoś naprawdę bliskiego. Sam jestem ojcem i ciężko mi sobie wyobrazić co przeżywają jego rodzice – proszę przyjąć moje najszczersze kondolencje, wychowali Państwo wspaniałego człowieka.
Nie powiem żegnaj, do zobaczenia Młody. Kiedyś.

Alchem

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (16)
Cały ten tydzień wydawał się nierzeczywisty. Nie mogło do mnie dotrzeć to, że Wojtka już z nami nie ma. Że nigdy już razem nie zagramy w jednej drużynie, że nigdy nie usłyszę pytania, „Jak było?” po kolejnej wizycie w naszym ulubionym nadmorskim mieście -Gdyni, gdzie mieliśmy wielu wspólnych przyjaciół. Że nigdy już siedząc w specjalu, nie usłyszę jego charakterystycznego powiedzonka „Nooo taaak, aale…”, i dalszego ciągu, opisującego szarą polityczną rzeczywistość i otaczający nas świat. Takich drobnych anegdotek mógłbym przytaczać tutaj w nieskończoność.
Oprócz tych miłych i śmiesznych sytuacji, nie sposób nie dostrzec tego, kim Wojtek był na co dzień. Niezwykle inteligenty, poukładany, z jasno sprecyzowanymi poglądami na życie. Zawsze można było porozmawiać, na jakikolwiek temat, a i tak czuło się, że ma się doczynienia ze wspaniałym człowiekiem.
Zawsze imponowało mi w Nim również to, z jakim uporem i świadomością (jak na swój młody wiek, w którym zaczynał przygodę z trybunami), dorobił się takiego szacunku wśród starszych kolegów po szalu. Wzór do naślaowania dla każdego małolata, który chce zostać FANATYKIEM.
Pozostaje nam modlitwa za Wojtka i nadzieja, że kiedyś zobaczymy się na tym lepszym świecie Młody!limeZnałem Młodego podobnie jak Mosina, Kenji, Dude, i wielu innych, z początków e-L i rozkwitu UL. Pamiętam jak rozmawiałem z Mosiną o tym, kto był na jakimś otwartym spotkaniu o działalności ultras, i opowiedział mi, że przyszedł małolat, ale zajarany tą zabawą. Z biegiem czasu widać było, że był to dobry wybór.
Nawet w tym sezonie, gdzieś mi przemknął przed oczami w Kotle, ale nie zdążyłem się przywitać. Ech, gdyby człowiek cokolwiek wiedział…
Jego odejście to ogromna strata dla wszystkich!!!
RIP
Macias

 

Mam nadzieję, że nie zganisz nasz za ten cały ultrasowki performance, który przygotowaliśmy dzisiaj oraz w piątek, że się uśmiechasz do nas z góry i nie powiesz nam kiedyś legendarnej frazy na temat poziomu naszej organizacji…
Spoczywaj spokojnie, będzie nam wszystkim tutaj Ciebie bardzo brakowało, dyskusji z Tobą, która można było prowadzić na każdy możliwy temat, zawsze na wysokim poziomie, zawsze na argumenty..
Odszedł od nas wspaniały, mądry, młody człowiek, oddany kibic Kolejorz i przyjaciel bardzo wielu ludzi na naszych trybunach.
Będziemy napewno nie raz jeszcze o Tobie rozmawiać, wspominać masę rzeczy.
Do zobaczenia kiedyś… , jeszcze będzie czas na to, żeby wszystko razem przegadać.
RIP

Poho

 

Mimo, że go nie znałem widzę ile dla NAS zrobił.
Spoczywaj w spokoju i do zobaczenia.
Oglądałem mecz przed telewizorem i tak wstałem przy minucie ciszy.

spit

 

O śmierci Wojtka dowiedziałem się dopiero teraz (mniejsza dlaczego, nie o tym jest temat). Jak zobaczyłem zdjęcie z ostatniego meczu, to w niedowierzaniu patrzyłem w ekran, czy to na pewno o tego „Młodego” chodzi.
Wojtka znałem raczej z widzenia. Dzisiaj mogę to śmiało powiedzieć, że znałem go jako legendę. Jako +/- 16-17 latek był już „od zawsze” kibolem i już wtedy wszyscy podziwiali jego rekordy meczowe. W ostatnich paru latach raz po raz, w różnych sytuacjach, przypominałem sobie o Jego osobie. Czasem był dla mnie wyrzutem sumienia (parę lat temu odbiłem się od aktywnego życia kibicowskiego), innym razem opowiedziałem o Jego postaci jako o wzorze moim kilkunastoletnim kuzynom – fanatykom Kolejorza. Mogę też potwierdzić też wszystkie opinie na temat jego imponującej dojrzałości. Widzę to zwłaszcza dzisiaj, robiąc sobie w głowie porównanie „On a ja w Jego wieku”. Ze względu na powagę sytuacji, wstrzymam się z przedstawianiem wniosków.
Jeszcze jeden motyw osobisty. Chodziliśmy do tego samego liceum, choć w innych latach. To właśnie wokół tego wspólnego epizodu nasza znajomość przybrała kilka razu wymiaru osobistego. Nie wiem, czy ktokolwiek w szkole się o tym dowiedział, ale czuję się w obowiązku napisać: „WOJTKU, TWÓJ PADEREK ŻEGNA ZACNEGO ABSOLWENTA”.
Ciśnie się do głowy jeszcze wiele innych myśli, ale wiadomość jest tak szokująca, że nie potrafię tego w ogóle uporządkować. Podlinkuje do dwóch pieśni, które pomagały mi w trudnych momentach i nie wiem dlaczego, ale od razu nasunęły mi się w trakcie pisania tego posta:
https://www.youtube….h?v=_GWUW0W_xY4
https://www.youtube….h?v=eidVN4AeFLI

Prezes

 

Po prostu nie wierze. Wojtek był super chłopakiem i będzie Go bardzo brakować. Niestety nie było mnie jakiś czas i nie zdążyłem się z nim zobaczyć. Spoczywaj w pokoju Wojtek !
Adamczewski
Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (13)
Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (17)

***

Wojtek został także upamiętniony oprawą na meczu z Koroną Kielce w Poznaniu, 8 sierpnia:

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (3)2

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (3)22

A także transparentem na meczu wyjazdowym w Bazylei:

basel lech 05 08 15 (11)

Na stadionach naszych zgód były także transparenty poświęcone Wojtkowi:

Arka Gdynia – Zawisza Bydgoszcz,  (1 sierpnia):

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (20)

Cracovia – Piast Gliwice, (7 sierpnia):

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zagłębie Lubin – Lech Poznań, (14 sierpnia)

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (2)

Wojtek Urbaniak Młody, 24.11. 1990 - 1.08. 2015 (18)

Spoczywaj w pokoju Młody!