Arka Gdynia – Lech Poznań, 31.08.2008

Ledwie trzy dni po kozackim wyjeździe do Szwajcarii ruszyliśmy na północ, do naszych braci z Gdyni.

W naszych uszach brzmiał jeszcze ogłuszający doping z czwartkowego szaleństwa w St. Gallen, a już musieliśmy zbierać siły na zgodowy weekend. Od naszej ostatniej wizyty w Gdyni minął ponad rok, Arka w międzyczasie zaliczyła karną degradację do II ligi. Na szczęście już po jednym sezonie banicji wróciła, a dodatkowo mecz w Gdyni przypadł na ciepły, wakacyjny sierpień. Nie było więc żadnych przeszkód, lecz wszystko wręcz zachęcało do podróży nad morze.

Na stadionie zajęliśmy miejsca na sektorze gości oraz sektorach buforowych. Sporo osób było także na sektorach Arki.

W Mieście Morza i Marzeń ostatni raz byliśmy 22 maja 2007. Tym razem korzystając ze specjala oraz transportu własnego najechaliśmy Gdynię w sile 1200 osób. W sumie mecz zgromadził około 13000 kibiców. Piękna słoneczna i letnia pogoda , a także melanżowy klimat nie zachęcał do wielkich popisów wokalnych mimo dobrej liczby.

Arkowcy prowadzili dobry doping, często też prowadziliśmy go wspólnie, nie zabrakło także dialogów między nami. Poza flagami wywiesili także transparent przeciwko brutalności milicji. Na ostatnim wyjeździe do Kołobrzegu w drodze powrotnej nadgorliwi milicjanci urządzili jadącym pociągiem kibicom Arki pałowanie, bicie i gazowanie.

Fotogalerie na Arkowcy.pl.

***

Teraz przed nami chwila wytchnienia, na stadiony wracamy dopiero za dwa tygodnie, również wyjazdem na gorszą stronę krakowskich Błoń.