Austria Wiedeń – Lech Poznań, 18.09.2008

Po losowaniu myśleliśmy, że po raz pierwszy będziemy mogli zrobić wyjazd masówkę bez problemu z podziałem biletów. Okazało się jednak, że Austria gra na swoim stadionie, a nie na Praterze,  a do tego stadion mają w remoncie i proponują nam ledwie 400 wejściówek.

Liczba śmiesznie mała. Po negocjacjach udało nam się wymęczyć 555 biletów, co było kroplą w morzu potrzeb. Tym razem sraczka przed naszym przyjazdem objawiała się blokadą sprzedaży biletów przez Internet oraz sprzedażą biletów tylko osobom posiadającym paszport. Skutecznie zmniejszyło to naszą liczbę, ale nie na tyle na ile liczyli Austriacy, bo na sektorze zameldowało się nas około 900 osób, a do tego jakieś 100 osób na innych sektorach.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (11)

Przed meczem nasi kibice byli wyłapywani  na rogatkach ale po rewizji byli puszczani do centrum gdzie mieliśmy zbiórkę pełno psiarni za to kibiców miejscowych 0. Na stadion jedziemy podstawionym metrem  potem kilka kilometrów idziemy z buta jakąś okrężną drogą i jesteśmy na stadionie.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (5)

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (6)

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (4)

Przed meczem oczyszczenie w miarę możliwości sektora z wynalazków, których mimo wszystko było niewiele.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (10)

Na stadionie cały mecz jedziemy z dopingiem. Tym razem nie mamy oprawy ze względu na gówniany sektor.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (9)

Austria prezentuje choreo na rozpoczęcie i w miarę dopinguje, ale szału nie robią. Szczurki podobno trochę na nas bluzgały, ale dowiedzieliśmy się o tym dopiero kilka dni po meczu. Zobaczymy czy będą tak szczekać w Poznaniu.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (3)

Poza tym miejscowi prowokowali naszych piłkarzy, obrzucali ich przedmiotami i bluzgali. W czasie meczu po bramce przewraca się płotek przed naszym sektorem, w tym czasie ochrona lekko panikuje i  jeden najbardziej zaangażowany zostaje skarcony knockdownem. I to tyle z meczu.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (8)

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (7)

Po meczu część z nas idzie na miasto w poszukiwaniu wrażeń zapowiadanych przez miejscowych. Miejscowi jednak robią nam psikusa, bo zamiast szukać odpowiedniego przeciwnika, w drodze powrotnej z meczu atakują tył naszej kolumny w około 50 osób. W kolumnie brakowało wspomnianej wcześniej grupy, szli tyko zwykli kibice i wyjazdowicze, ale jak się okazało, wystarczyło to w zupełności na austriackie parówy, które zostały przegonione i przekopane. Co ciekawe akcja przy kilkuset zamotanych policjantach, którzy nas konwojowali. Wyjątkowo byli niezorganizowani  Potem część bawi się na mieście, a reszta wraca do Polski. Wyjazd fajny, ale mógł być znacznie lepszy gdyby mecz był na Praterze.

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (10)

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (3)

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (2)

Austria Wiedeń - Lech Poznań, 18.09. 2008 (1)