Cracovia Kraków – Lech Poznań, 27.10.2010

Lepsza strona krakowskich Błoń była celem naszego trzynastego wyjazdu z tym sezonie.

Po emocjach pucharowych na Wyspach i przygodach na wyjeździe do Zabrza przyszedł czas na spotkanie w Pucharze Polski. Drugi raz w tych rozgrywkach trafiliśmy na Cracovię, z która potykaliśmy się też w 2001 roku we wstępnej fazie.

Natłok meczów i kłopotliwy termin w środku tygodnia w kontekście odległości, która dzieli nas od Grodu Kraka, sprawił że na sektorze gości stawiliśmy się w 287 osób z siedmioma flagami.

PP Cracovia - Lech, 27.10. 2010 (6)

W sumie mecz zgromadził 5500 kibiców. Cracovia całkiem nieźle dopingowała, czego nie można powiedzieć o nas, bo nawet jak na liczbę prezentowaliśmy się wokalnie słabo.

PP Cracovia - Lech, 27.10. 2010

Mecz jak i wyjazd raczej z gatunku tych bez historii, najciekawsze były krajobrazy i widoki po drodze, szczególnie jak ktoś omijał A4 i jechał trasą przez Częstochowę i Olkusz. Złota polska jesień naprawdę w tym dniu dopisała i także zachód Słońca nad Krakowem robił wspaniałe wrażenie.