Cracovia Kraków – Lech Poznań, 27.02.2015

W piątkowy wieczór zbliżyliśmy się do naszej rekordowej liczby na stadionie przy ulicy Józefa Kałuży. Wyjazd, mimo że na mecz przyjaźni, należał do atrakcyjnych.

Nie udało się nam pobić liczby z 13 marca 2011 roku, kiedy stawiliśmy się w sektorze gości w około 850 osób – w piątek dotarło nas do Krakowa 830. Przyjechaliśmy busami, autami, banami, a w dniu meczu z Poznania wyruszyły także 3 autokary. Tradycyjnie sporo osób połączyło to z weekendowym pobytem w Krakowie, który został spędzony na umacnianiu zgody, ale też z racji obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych, na uroczystościach i wydarzeniach z nim związanych. Sobota to także Dzień Kibiców Cracovii, a także rocznica pamiętnej manifestacji kibiców Pasów na ulicy Basztowej. Młodszych kibiców odsyłamy do relacji z tego wydarzenia. Kilka osób przed Krakowem wybrało się do innego polskiego miasta zasłużonego w naszej historii – Lwowa. Tam poza odwiedzeniem najważniejszych miejsc, udało się też wyjazdowiczom przejechać grafa miejscowych Karpat z banderowskimi barwami, a także usunąć kilka czarno-czerwonych szmat z miejsc publicznych.

Mecze zgodowe rządzą się swoimi prawami i zazwyczaj nie należały do porywających kibicowsko widowisk. Były raczej okazją do okazjonalnych wspólnych śpiewów, dialogów między sektorami, a także przyjemnym spędzeniem meczu w towarzystwie ziomków z zaprzyjaźnionych ekip. Tym razem nie było inaczej, jednak udało się to wszystko połączyć ciekawiej niż zwykle, ponieważ zajęliśmy miejsca w sektorze D. Kibice Cracovii i Arki mieli okazję dopingować razem z nami z Kotła, tym razem my mogliśmy wzmocnić głos z trybuny za bramką przy Kałuży. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w roku 2005 jeszcze na starym stadionie Cracovii, poza tym wyjątkiem zawsze w większości staliśmy podczas meczu w zwartej grupie w sektorze dla przyjezdnych. W piątek natomiast zajęliśmy połowę młyna i wokalnie wraz z naszymi braćmi zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Dopingiem kierowało w sumie 4 prowadzących, ze wsparciem 2 bębniarzy, oczywiście tutaj również obowiązywał podział „po połowie”.

Cracovia - Lech, 27.02. 2015 (19)

Do dopingu jeszcze wrócimy, bo warto kilka słów poświęcić oprawie, którą zaprezentowali Opravcy na początku meczu. Ultrasi Cracovii po raz kolejny wykorzystali dach swojego stadionu do podwieszenia i wciągnięcia sektorówki. Ta przedstawiała wizerunki bohaterów, których pamięć czciliśmy podczas całego weekendu, podpisanych swoimi pseudonimami – „Bartek”, „Pług”, „Ogień”, „Nil”, „Sem” i „Kot”. Całość uzupełniał transparent o treści: „Żołnierze Niezłomni – Cracovia nie zapomni!” Przy prezentacji nie zabrakło oczywiście skandowania odpowiednich haseł, a także głośno odśpiewanego Mazurka Dąbrowskiego.

Cracovia - Lech, 27.02. 2015 (18)

Po hymnie i zwinięciu oprawy przyszedł czas na normalny doping, a także wywieszenie flag. My przywieźliśmy tego dnia dwie – „Fanatycy” i czarną „Lech Poznań”. Cracovia poza płótnami na płot zaprezentowała także w dalszej części meczu flagi na kijach.

Cracovia - Lech, 27.02. 2015 (21)

Nie próżnowali także najmłodsi po drugiej stronie stadionu, gdzie również zaprezentowana została oprawa:

Cracovia - Lech, 27.02. 2015 (6)

Jeśli chodzi o nasze umiejętności wokalne to wspólnymi siłami całkiem dobrze wykonaliśmy Nasz kibicowski świat, Skockie i Bragę. Tradycyjnie dobrze wyszło Każdy z nas to wie, ale nie zabrakło też spontanicznej przeróbki przyśpiewki Cracovii w postaci Hej Lechu gol. Poza tym fajnie wypadła okazjonalna produkcja: W naszym hrabstwie na Kałuży, gdzie największa wiara jest, są Cracovii fanatycy i Kolejorz KKS! Zwyczajowo nie zabrakło również dialogów z Pasami i wspólnych bluzgów na GTS oraz milicję.

Cracovia - Lech, 27.02. 2015 (26)

Po kolejnym słabym meczu, piłkarze podeszli w naszym kierunku i po Czy wygrywasz czy nie udali się do szatni. Na wspólne śpiewy przyjdzie jeszcze pora, na razie widać, że potrzebne jest sporo ciężkiej pracy i oby jak najszybsze przebudzenie – ta wiosna może nadal być wyjątkowa, sporo mogą pomóc wyczekiwane sukcesy na murawie.

Cracovia - Lech, 27.02. 2015 (25)

Więcej fot:

***

Teraz przed nami pierwsza część ćwierćfinałowych emocji w Pucharze Polski, a w piątek bardzo ważne spotkanie z Jagiellonią. Runda powoli się rozkręca – pokażmy, że Kocioł nadaje już na właściwych falach.