Górnik Łęczna – Lech Poznań, 19.04.2015

Po niemal 9 latach wróciliśmy na sektor gości w Łęcznej. Na naszym najdalszym w sezonie wyjeździe stawiliśmy się w 440 osób.

Z nami było także po kilku kibiców Arki i KSZO. Na Lubelszczyznę dotarliśmy autami i autokarami. Te całą drogę zapewnioną miały eskortę milicji, która zezwoliła na niewielką ilość postojów wydłużanych przez wpuszczanie pojedynczo na stację. Ponadto było kilka prób wlepienia mandatów za rzucenie niedopałka albo rzekome przeklinanie. Wejście w Łęcznej było raczej bezproblemowe, mimo późnego przyjazdu pod sektor wszyscy na niego weszli w okolicach pierwszego gwizdka sędziego.

Łęczna - Lech, 19.04. 2015 (1)

Na płocie powiesiliśmy 5 flag: „Pyrlandia”, „Fanatycy”, czarną „Lech Poznań”, „Legion Piła” oraz płótno „Poznaniacy”, które prezentowało się zdecydowanie najlepiej dzięki powieszeniu na barierce prowadzącej od specyficznego na tym stadioniku wejścia na sektor . Mieliśmy także ze sobą 5 flag na kij, jednak silne podmuchy wiatru uniemożliwiały machanie nimi i po kilku minutach walki musieliśmy je zwinąć.

Łęczna - Lech, 19.04. 2015 (2)

Miejscowi wystawili skromny młyn, w którym na początek meczu zaprezentowali oprawę. My nie zapomnieliśmy o „swoim człowieku”, czyli o golkiperze gospodarzy, Sergiuszu Prusaku skandując jego nazwisko.

Łęczna - Lech, 19.04. 2015 (4)

Zaprezentowaliśmy się jednak dobrze wokalnie, czemu sprzyjała konstrukcja sektora. Po Jesteśmy zawsze tam, nieźle zaśpiewaliśmy Dumą Polski jesteśmy od lat. Potem spróbowaliśmy właściwie cały repertuar, by w drugiej połowie nauczyć się nowej przyśpiewki przygotowanej przez Kotarę.  Konkretniej nauczyć musieliśmy się słów ułożonych do melodii (pod linkiem nasze wykonanie w St. Gallen 28 sierpnia 2008 roku), która w naszym repertuarze znajduje się od kilku lat. Oto jej nowy tekst:

Dziś Lech, mecz swój gra

Całą wuchtę Kiboli za sobą ma!

Więc walcz, wygraj mecz,

Niech nasz doping do zwycięstwa niesie Cię!

Lalala…

Przyśpiewkę ćwiczyliśmy przez kilka minut, a potem już z każdą chwilą wykonywaliśmy coraz lepiej. Zdominowała ona nasz doping w 2. połowie i wypadła dobrze, więc zapewne zagości w naszym śpiewniku na dłużej. Martwi tylko fakt, że nadal sporo osób jeżdżących zapomina o śpiewaniu, albo nie angażuje się w doping. W Łęcznej było akurat nieźle, ale gdyby śpiewało więcej osób to byłoby super, a do takiego poziomu powinniśmy dążyć.

Łęczna - Lech, 19.04. 2015 (6)

Niestety wbrew nadziejom wyrażonym przez nas w nowej przyśpiewce, piłkarze zremisowali po raz chyba 12ty w sezonie i konsekwentnie unikają szansy zajęcia pozycji lidera. Nie bardzo wiadomo o co chodzi, warunki mają super, ale co wychodzą na boisko to patrzeć się na to nie da. Po meczu drużyna podeszła pod sektor, w jej imieniu pod płot najbliżej podszedł Łukasz Trałka i usłyszał kilka prostych porad. Potem zaśpiewaliśmy Czy wygrywasz czy nie, a także na odchodne Puchar jest nasz, bo chyba każdy już żyje tym co czeka nas w Warszawie 2 maja.

Łęczna - Lech, 19.04. 2015 (5)

Zanim nadejdzie ten wielki mecz, przed nami spotkanie u siebie ze Śląskiem.

***

W sobotę ważny mecz rozgrywała Drużyna Wiary Lecha, w Owińskach z Jurandem Koziegłowy. Ten kombinował jak mógł by rozegrać spotkanie w niedzielę, jednak udało się zagrać w satysfakcjonującym kiboli terminie. Na meczu wisiało 5 flag: „Białe Imperium”, „Lokomotywa”, „Wiara Lecha” oraz dwa płótna FC z Owińsk i Murowanej Gośliny, które zadbały o przyjemną dla oka oprawę meczu. Do transparentu „Kolejorz lubi dym” odpalone zostały niebieskie świece dymne, nie zabrakło też rac, transparentów i flag na kij.

DWL - Jurand, 18.04. 2015 (2)

Więcej fot tutaj i tutaj.