Korona Kielce – Lech Poznań, 6.08.2016

Za nami dziewiąta wizyta w historii na stadionie Korony Kielce.

Do Kielc tradycyjnie udaliśmy się autokarami, tym razem w liczbie 710 osób. Wśród nich byli kibice KSZO i Cracovii. Podróż, jadąc normalnie przecież męcząca, tym razem była wręcz nie do zniesienia. Przez różnego rodzaju perypetie wlekliśmy się niemal 8 godzin! Przygód było co nie miara, począwszy od opony, która dosłownie eksplodowała w jednym z autokarów (w drodze powrotnej w tym samym pojeździe poszła druga pana), aż po problemy z wyjątkowo upierdliwą milicją. Przez opóźnienie na trasie, które zaliczyli także wspierający nas tego dnia kibole KSZO (jadący z meczu swojej drużyny w Trzebini) przeciągnęło się także wchodzenie na sektor, które trwało niemal do końca 1. połowy.

Korona - Lech, 6.08. 2016 (6)

W związku z tym również z obsuwą na sektorze pojawiły się flagi i doping. Sektor przyozdobiliśmy 7 swoimi flagami: „Fanatycy”, „Poznaniacy”, czarną „Lech Poznań”, „Forza Lech”, „UL ’01”, „e-Lech ’02” i 2 należącymi do KSZO: „Świętokrzyska Duma” i „Ostrowiczanie”. Przyjaciele z Ostrowca wspierali nas tego dnia w liczbie kilkudziesięciu osób. Na sektorze było tez obecnych kilkunastu kibiców Cracovii. Wcześniej kilka osób z Lecha wspierało KSZO na meczu z MKS-em Trzebinia.

Korona - Lech, 6.08. 2016 (2)

Nasz doping tego dnia niósł się po stadionie znakomicie. Miejscowi kibice prowadzą protest przeciwko władzom klubu i odpuszczają mecze u siebie, skupiając się na wyjazdach. Główną przyczyną są antykibicowskie działania prezesa klubu Marka Paprockiego, który pod koniec ubiegłego sezonu nakazał ochronie rozpędzić młyn za pomocą pałek i gazu, a także zakazywał prezentacji opraw i w inny sposób szykanował miejscowych fanatyków. Efektem tego jest protest fanów i pusty młyn. Na mecze przychodzi obecnie piknikowa widownia, która nie prowadzi zorganizowanego dopingu. My nie pozostaliśmy obojętni na problemy miejscowych i ponad podziałami wielokrotnie przypominaliśmy niestety nieoczywiste dla wszystkich hasło Piłka nożna dla kibiców! Dostało się także miejscowemu prezesinie.

Korona - Lech, 6.08. 2016 (5)

Mimo wyrażenia wsparcia w wojnie z władzami klubu, nie zapomnieliśmy jednak o dzielących nas kwestiach i wielokrotnie „pozdrawialiśmy” Koroniarzy odpowiednimi okrzykami. W drugiej połowie naszą uwagę skierowaliśmy na własnych kopaczy, których cisnęliśmy przez całą końcówkę przegranego przez nas w rekordowym stosunku w Kielcach meczu. Wkurwienie, ale też bezsilność to dwa uczucia które towarzyszą nam podczas oglądania tej zbieraniny. Po meczu gdy tylko zaczęła iść w kierunku naszego sektora usłyszała gromkie Dość pośmiewiska wypierdalajcie z boiska! 

Korona - Lech, 6.08. 2016 (1)

Piłkarsko-organizacyjny kryzys trwa dalej, koszmarny sezon 2015/16, w którym boiskowa żenada i frajerstwo ukazały tragiczne zarządzanie klubem i bezczelny styl traktowania nas kibiców przez władze klubu, przedłuża się niemiłosiernie.

***

We wtorek mecz z Podbeskidziem, na który w związku z zakazem wyjazdowym nie jedziemy, przed nami więc teraz mecz przyjaźni z Cracovią, który zapowiada się wyjątkowo nieciekawie. Zatruta totalnie atmosfera, kompletny brak koncepcji na odbicie się od dna i odwrócenie degrengolady ukochanego klubu, a także – choć to wydaje się niemożliwe – dalsze jego staczanie się w otchłań spędza sen z powiek tym, którym klub swoimi działaniami nie obrzydził wszystkiego co z Lechem związane.