Lech Poznań – Cracovia Kraków, 22.08.2010

Szalona jest i będzie to runda. Ledwo wróciliśmy ze wschodniej Ukrainy, a już podejmowaliśmy w Poznaniu naszych pasiastych braci.

Na meczu niektórzy byli ledwo żywi, zwłaszcza ekipa pociągowa, która wróciła z Ukrainy o 6 rano. Kilka godzin snu i trzeba było ruszać na stadion na mecz z krakusami.

Lech - Cracovia 22.08. 2010 (3)

Ich przyjechało około 200 z 6 flagami i usadowili się w sektorze gości. Tam powiesili 4 płótna, zaś dwa zawisły na piętrze w Kotle („Antidog Club” i „Duma Pokoleń”). My z kolei z dobrym dopingiem, a na trybunach stawiło się 13500 osób czyli niemal maksymalna liczba jaka może teraz oglądać Kolejorza z perspektywy trybun.

Lech - Cracovia 22.08. 2010 (4)

Podczas meczu nie zabrakło dopingu prowadzonego na dwie strony, wzajemnych dialogów oraz wspólnych bluzgów na milicyjny klub z gorszej strony krakowskich Błoń.