Lech Poznań – Dnipro Dniepropietrowsk, 26.08.2010

Natłok spotkań nie daje nam chwili wytchnienia. Tym razem na Bułgarskiej mecz pucharowy, zakończony remisem 0:0, co przypieczętowało awans do fazy grupowej! Awans ten oznacza, że nasza już całkiem ciekawa przygoda w pucharach potrwa minimum do grudnia i pojedziemy jeszcze na minimum 3 europejskie wyjazdy. Zanim jednak zaczęliśmy rozkminiać kogo wylosujemy i skąd pożyczyć bejmy na kolejne wojaże (przeżywamy rekordową rundę jeśli chodzi o wyjazdy) musieliśmy uporać się z klubem ze wschodniej Ukrainy. Lech - Dnipro, 26.08. 2010 (5) Na trybunach stawiło się 13700 kibiców, czyli w chwili obecnej wykorzystane zostały wszystkie dostępne bilety. Goście zawitali do Poznania w 80 osób z 5 flagami. Sporadycznie coś krzyczeli, ale nie byli rzecz jasna słyszalni z perspektywy Kotła. Nas na meczu wspierają nas delegacje zgód z flagami: Arki Gdynia (Sopot i Karwiny), Cracovii (Antidog Club) i KSZO (brytyjka). Lech - Dnipro, 26.08. 2010 (2) Nasz doping był dobry, ale w tym sezonie bywało już z nami lepiej. Piłkarze w końcu dowieźli bezbramkowy remis, który dał nam awans. Lech - Dnipro, 26.08. 2010 (4) Łyżką dziegciu w ten w sumie radosny wieczór było kolejne zalanie magazynu Ultrasów, które zostało odkryte nad ranem przed meczem. Niestety tym razem zamokły i zniszczone zostały elementy oprawy planowanej na ten mecz. To już kolejny raz gdy wykonawcy nowego stadionu-bubla uszkodzili instalację hydrauliczną i magazyn został zalany. W związku z zaistniałą sytuacją w Kotle został wywieszony stosowny transparent o treści: "Tu miała być oprawa - znowu się zalała". Tekst ten pasuje do wyjaśnień, które za każdym razem składają winowajcy nieszczęsnej przebudowy. Wszystko na tej budowie dzieje się samo. Aż strach pomyśleć ile usterek czeka nas po otwarciu stadionu. SONY DSC