Lech Poznań – Górnik Zabrze, 7.04.2018

Mecz z Zabrzanami kończył sezon zasadniczy w naszym wykonaniu.

W pięknej, dawnej, ligowej rzeczywistości w sobotę świętowalibyśmy mistrzowski tytuł. Niestety reforma ligi i format rozgrywek pod nazwą ESA37, od kilku lat wydłuża nam sezon o 7 kolejek tak zwanej rundy finałowej. Zwykle w sensie sportowym było to rozwiązane dość dziwnie, bo dzielono punkty, zaś kibicowsko ta runda raczej należała do nudnych, bo jechaliśmy drugi raz w to samo miejsce, a w związku z formą drużyn zazwyczaj wizytowaliśmy po raz enty Gdańsk, Białystok i Warszawę. Tym razem ta runda będzie wyglądać dla nas zupełnie inaczej. Nie dość że jesteśmy liderem i wreszcie naszych odwiecznych wrogów z Łazienkowskiej będziemy podejmować u siebie (i to w ostatniej kolejce!), to jeszcze zestaw wyjazdowy nie jest najgorszy. Co prawda po 6 tygodniach wrócimy do Krakowa na GTS, ale poza tym odwiedzimy zawsze przyjemny Lubin oraz również bliski i przyjemny Płock. Tego wszystkiego dowiedzieliśmy się po ostatnim gwizdku sobotniego meczu, a ten zapadnie na długo w pamięć.

Sobotni wieczór zapowiadał się perfekcyjnie. Piękna wiosenna pogoda, termin sobotni i co za tym idzie wuchta sprzedanych biletów. Przy ich sprzedaży po raz kolejny zadziałała prawidłowość, że jak pęka bariera +/- 20 tysięcy, to potem kolejne tysiące nabijają się niemalże z automatu, bo coraz więcej ludzi wzajemnie się motywuje i nakręca, że znajomy też idzie i w efekcie licznik zatrzymuje się grubo powyżej bariery 30 tysięcy. Tym razem na Bułgarską przyszło 34028 kibiców, którzy przyszli także dlatego, że WRESZCIE mieli uzasadnione nadzieje na wykorzystanie szansy na boisku.

Mecz mogła trochę zepsuć Komisja Ligi, która nałożyła na Torcidę karę zakazu wyjazdowego, jednak dzięki naszym zabiegom 1112 kibiców z Zabrza wraz z 5 flagami zajęło miejsca w klatce dla gości. Udało się po raz kolejny obejść absurdalną decyzję dyscyplinarnego ciała Ekstraklasy SA.

Tym razem to kibice dopiekli spółce zarządzającej rozgrywkami. Wszystko w ramach akcji "Ostatni Gwizdek", która jest ogólnopolską akcją protestacyjną, przeciw planom władz ligi na restrykcje i represje wobec naszego środowiska, po podpisaniu nowego kontraktu na prawa telewizyjne. Więcej o akcji przeczytacie na forum, a konkretne formy protestu przeprowadziliśmy w sobotę na żywo.

W całej Polsce kibice opóźnili mecze swoich drużyn o kilkanaście minut. Protest miał na celu pokrzyżowanie planów władz ligi i szefostwa nadawcy pokazującego tę kolejkę w ramach Multiligi. Mecze zostały opóźnione przez gwizdki używane przez kibiców, ale przede wszystkim przez wyrzucane partiami serpentyny.

Nam udało się osiągnąć cel, czyli opóźnić mecz o 15 minut, podczas których nie wisiały flagi, na przednim płocie widniał jedynie transparent z hasłem przewodnim akcji, a jedynymi okrzykami, które zapodawał Kocioł były hasła Piłka nożna dla kibiców!, a także wyrażające krytyczne opinie o władzach ligi, PZPN i milicji. Protest oczywiście wsparli też kibice gości.

Wydarzenia z tej kolejki zmusiły władze ligi do rozmów, co z nich wyniknie zobaczymy, pewne jest jedno - kibicowska brać zjednoczyła się wokół wspólnej sprawy i niezależnie od efektów protestu pokazała, że nie będzie biernie przyglądać się kolejnej próbie wyparcia pasji i prawdziwych kibiców przez jebane pieniądze i wpływy wielkich koncernów.

W 15-ej minucie zakończyliśmy akcję i ruszyliśmy z głośnym dopingiem, a w Kotle zawisły flagi. Spośród kilkunastu znanych flag warto było zwrócić uwagę na dwie - płótno "Ultras Lech", które debiutowało w Warszawie i powróciło na Bułgarską, oraz nową flagę domową "Pyrusy", która zawisła na przednim płocie.

Na trybunie imienia Teodora Anioły wisiała także flaga chłopaków z Ustronia Morskiego, którzy na ten mecz zorganizowali bilety i przejazd dla kilkudziesięciu dzieciaków, brawo!

Ponadto w Kotle pojawiły się 3 transparenty - jeden z pozdrowieniami, a dwa odnoszące się do wywiadu i całokształtu zagrywek Piotra Reissa. Niestety były nasz zawodnik kontynuował polemikę i wytworzyło się niemałe zamieszanie, które mąci doniosły klimat i nastrój. A ten powinien być teraz wspaniały.

Druga połowa na boisku przyniosła nam lidera, zaś na trybunach Ultrasi zaprezentowali efektowną oprawę.

Na dole Kotła pojawił się transparent z hasłem "Wielkopolska Magnateria", a także tarczami z herbem naszego klubu i stolicy Wielkopolski.

Nad Kotłem wciągnięta została podwieszona na siatce sektorówka stylizowana na szlachecką tarczę/herb rodowy, na którym znaleźć można było święte i ważne dla każdego kibola Kolejorza, Poznaniaka i Wielkopolanina symbole.

Więcej szczegółów technicznych znajdziecie na forum, w poście Ultrasów. Do oprawy zapłonęła pirotechnika, która dopełniła świetnego wieczoru w wykonaniu Lecha Poznań.

Tego wieczora świetnie wyszła także zbiórka na oprawy, podczas której wrzuciliście do puszek 26 742,22 złotych!

Po meczu radośnie pośpiewaliśmy z pikarzami, a wszem i wobec niosło się długo wyczekiwane hasło: Lidera mamy, za chuja go nie oddamy! 

Wykrzyczeliśmy także głośno i ochoczo Mistrz, mistrz Kolejorz!, bo chyba nie ma już co się kryć ze swoim celem na ten sezon, który pojawił się wyraźnie na horyzoncie - lecimy na Mistrza!

***

Aby to osiągnąć potrzebne jest wsparcie dla drużyny w najbliższych 7 meczach. Zaczynamy już w piątek z Koroną u siebie, zaś tydzień później dokonujemy inwazji na Lubin! Dostaliśmy tam 3000 biletów, mecz w piątek, 20 kwietnia o 20:30, także musimy stawić się tam w komplecie i zniszczyć system. Szczegóły tradycyjnie na forum

Wyjazdowy rozkład jazdy znajdziecie na naszej podstronie - Wyjazdy wiosna 2018 - podobnie jak aktualny terminarz.

OD MIASTA DO MIASTA - PO MISTRZOSTWO I BASTA!