Lech Poznań – Grunwald Wilno 8.08.2013

Rewanż z zakompleksionymi litwusami zapowiadał się bardzo atrakcyjnie. Po wydarzeniach w Wilnie nikogo z kibiców i zorientowanych osób nie trzeba było przekonywać jakie intencje do nas jak i Polaków mieszkających na Litwie mają Litwini. Na mecz przyszło dokładnie 16326 kibiców. 


Od początku meczu prowadziliśmy bardzo dobry doping, który wreszcie miał ponieść piłkarzy do zwycięstw, a Litwinom pokazać prawdziwą siłę polskich kiboli. W Kotle na tym meczu było z nami kilku kibiców Polonii Wilno z grupy „BWP ‘12” wraz z flagą „Dzieci Wilna”.

Lech - litewskie chamy 8.08.13

Żalgiris przyjechał jednym autokarem + pojedyncze osoby charterem z drużyną. Mieli ze sobą kilkanaście flag, z racji na swą liczbę trudno cokolwiek więcej o nich napisać. Najgłośniejsi byli po meczu, gdy na pustoszejącym stadionie bluzgali na Polaków i Polonię z Wilna. 

Lech - litewskie chamy 8.08.13

Pod koniec pierwszej połowy w Kotle został rozwinięty transparent adresowany do Litwinów o treści: „Litewski chamie, klęknij przed Polskim Panem”, do którego szybko przypruł się delegat z UEFY. Trans wisiał jednak do końca I połowy oraz całą przerwę, został zdjęty w II połowie. Poza transparentem nie zabrakło tez bluzgów na litewskich tchórzy. 

Lech - litewskie chamy 8.08.13

Mecz kończy się wygraną piłkarzy, jednak niewystarczającą na awans i tym sposobem żegnamy się z pucharami. W II połowie zaczyna się istny festiwal bluzgów na rozkapryszone gwiazdy. Dawno nażelowane panny nie zebrały takiej porcji bluzgów, po meczu zaś posłuchały rady od kiboli z Kotła („Dość pośmiewiska wypierdalajcie z boiska!!”) i szybko czmychnęły do szatni. 

 Dzień po meczu, poza ogólną frustracją z powodu odpadnięcia z pucharów rozpoczęło się istne szaleństwo wśród tzw. „opinii publicznej” z powodu transparentu. Na meczu był obecny wojewoda, który zamknął Kocioł na mecz ligowy z Koroną, a także ambasador Litwy w Polsce. Oczywiście najbardziej oburzeni byli dziennikarze, którzy rozpoczęli zmasowany atak na nasze środowisko kibicowskie. Nie zabrakło też wypowiedzi polityków, z których warto zacytować tę wypowiedzianą przez wiernego psa Donalda, ministra Sienkiewicza, który zapowiada m. in. walkę z faszyzmem. W całym potoku głupstw i bzdur wypowiedział on jednak jedno bardzo trafne zdanie odnośnie naszego klubu: „Według ministra szefowie klubów muszą się zdecydować, czy chcą mieć klub sportowy, czy „kibolski klub sportowy”. – W tym wypadku mamy ewidentnie do czynienia z kibolskim klubem sportowym – dodał.” :)