Lech Poznań – Jagiellonia Białystok, 11.03.2018

Piękna pogoda, piękna frekwencja, piękny wynik i piękny dzień dla kiboli poznańskiego Lecha!

W niedziele przeżyliśmy  jeden z bardziej udanych pod każdym względem meczów w tym sezonie. Wreszcie zagrały wszystkie elementy razem, czyli do świetnej postawy trybun dostosowali się piłkarze.

Radosny czas na stadionie zaczęliśmy jednak od chwili zadumy, upamiętniając minutą ciszy ofiary tragedii na Dębcu.

Na meczu była przeprowadzona kolejna edycja akcji Kibicuj z klasą, która "dołożyła" kilka tysięcy dzieciaków do frekwencji. Ta i tak byłaby niezła, bo wystarczyło tylko wyjrzeć rano za okno i chciało się już pędzić na stadion. Cudowny, pierwszy powiew wiosny, słońce i przyjemna temperatura sprawiły że wreszcie wizyta na stadionie była przyjemnością, w przeciwieństwie do środowego meczu ze Śląskiem, rozegranego w kilkunastostopniowym mrozie.

W sumie na stadion przyszło 28587 kibiców i zostali oni wynagrodzeni 5 bramkami naszej drużyny po ciekawym i dobrym jak na nasze warunki spotkaniu. Ten wynik nie byłby możliwy, gdyby nie stałe wsparcie napędzane przez Kocioł.

Ten był dobrze wypełniony i oczywiście starannie oflagowany. Tym razem w większości przez płótna podpoznańskich i poznańskich sekcji osiedlowych i dzielnicowych. Sama idea utworzenia sekcji w naszym mieście pojawiła się i skonkretyzowała 10 lat temu.

Część z nich okrzepła i przetrwała do dzisiaj, a co za tym idzie może świętować dziesięciolecie swojej aktywności. Fyrtel Północ, czyli sekcja która zrzesza kiboli z północnych dzielnic i osiedli uczciła tę okazję nową flagą, która z okazji debiutu zawisła blisko środka Kotła.

Kibole z Fyrtla przesłali nam także tekst podsumowujący ich działalność oraz historię. Z kolei kibole z Rataj uczcili jubileusz transparentem o treści: "Rataje mają dychę!", który także zawisł w Kotle, obok sekcyjnej flagi.

Poza nimi swoje płótna wywiesili także kibole z Wildy, Jeżyc, Grunwaldu, Owińsk, Lubonia, a fanatycy ze Swarzędza machali własnoręcznie uszytą flagą na kij. Resztę oflagowania tworzyły nasze najważniejsze, Lechowe płótna, brytyjka KSZO (kilku kibiców obecnych na meczu), a także płótna upamiętniające zmarłych kibiców i płótno z pozdrowieniami dla kibica Cracovii.

Poza flagami w Kotle zawisły także dwa transparenty. Pierwszy był częścią szerszej akcji i w zmienionej formie pojawił się także na innych polskich stadionach. Zimą w Katowicach pojawiła się reklama, gdzie milicja, grając na emocjach obywateli, próbowała metodą żebraczą zdobyć nowych funkcjonariuszy.

Tendencyjna kampania spotkała się z ripostą kibiców i na przednim płocie zawisł transparent o treści: "Kto nas obroni gdy przyjdą oni?!", wraz z wizerunkiem uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy, takich samych jakich obserwujemy co tydzień przy "zabezpieczaniu" meczów piłki nożnej. Kto chodzi i jeździ na mecze, wie jaka jest prawda o wszelkich "zamieszkach", "burdach" i innych wydarzeniach, tak ochoczo i jednostronnie ukazywanych w mediach, a także poznał, często na własnej skórze, zasady i "prawo", którego rzekomo pilnują mundurowi.

Drugi transparent odnosił się imiennie do niestrudzonego i dzielnego ochroniarza z Warszawy, który spełniając się zawodowo, podczas naszego ostatniego wyjazdu zza wszelką cenę chciał zaimponować swojemu chyba wymarzonemu pracodawcy, czyli wspomnianej już wcześniej milicji. Niestety nadgorliwość bohatera warszawskiej ochrony przyniosła problem jednemu z wyjazdowiczów, więc dobrze by takie kreatury nie pozostawały anonimowe, po tym jak dumnie podpisały się pod wszystkim swoim imieniem i nazwiskiem na komendzie.

Z innych tematów, wreszcie, dzięki ultrasom ruszyły z dna zbiórki na oprawy. Wsparcie liczebne oraz pewne kroki "marketingowo - promocyjne" sprawiły, że wyniki zbiórek rosną. Ultrasi mają jeszcze kilka pomysłów co do zbiórek i liczą na Wasze wsparcie, a to jest niezbędne, by mogli zrealizować jeszcze więcej swoich pomysłów, ale już tych dotyczących opraw meczowych.

Na koniec trzeba wspomnieć o kibicach gości, którzy zaliczyli wyjazd rundy, choć pod względem wyniku zapewne było to dla nich rozczarowanie rundy.

Przyjechali w sile 907 osób i wywiesili 7 flag, a na początku meczu zaprezentowali oprawę.

Do transparentu o treści "Wasza kolej" zaprezentowali sreberka w swoich barwach, a także bardzo estetycznie wykonaną sektorówkę z wyliczanką kolejnych rywali. Do tego wszystkiego odpalili kilkanaście rac, a potem w trakcie meczu machali flagami na kij z różnorodnymi motywami.

Generalnie zaprezentowali się dobrze, jednak w wyniku zdarzeń boiskowych hasło okazało się dla nich zabójcze i kolej ale w innym znaczeniu tego słowa, czyli Poznańska Lokomotywa rozjechała ich zespół na boisku, odwrotnie niż zapowiadała to oprawa.

Więcej zdjęć:

***

Przed nami teraz zaledwie 5 dni odpoczynku, bo już w piątek o 20:30 podejmujemy betonów z Gdańska. Ci planują przyjechać do nas autokarami. W kontekście powstania ich nowego, bardzo licznego fanklubu w Indonezji, możemy spodziewać się solidnej liczby betoniarzy, także zadbajmy o to by pokazać im, gdzie ich miejsce.