Lech Poznań – Jagiellonia Białystok, 29.07.2016

Minął drugi mecz na Bułgarskiej w tym sezonie.

Ciężko właściwie napisać cokolwiek, bo cała otoczka spotkania, także ta kibicowska zdominowana jest przez 57438965. żenujący występ drużyny, po raz kolejny przed sezonem opakowanej i podsuniętej nam w ramach nowego otwarcia. Tymczasem cośtam się pozmieniało w składzie, pracowników klubu nazywanych piłkarzami ubrano w nowe (swoją drogą średnie) koszulki, lecz na boisku i w gabinetach szefostwa trwa nadal koszmarny sezon 2015/16.

Dla nas fanatyków to trudna próba, bo przecież jesteśmy z Kolejorzem niezależnie od miejsca w tabeli czy wyników i nikt z nas nie uzależnia swoich uczuć do niebiesko-białych barw lub też tego czy w sprawdzonym gronie ruszy gdzieś w Polskę od tego czy dany najemnik kopnie prosto piłkę czy nie. W kontekście boiskowym sprawa jest jasna – trzeba grajków cisnąć, ale ich słabe występy nie mogą być dla nas alibi i powodem dla których my mamy gorzej reprezentować nasz ukochany klub. Za rok dwa znowu wymienia pół składu, kopacze rozjadą się po świecie, a my nadal na Bułgarskiej i wyjazdach będziemy z Lechem.

Lech - Jaga, 29.08. 2016 (1)

Innym problemem, znacznie trudniejszym do oceny są działania klubu. Na temat zabijania i zadeptywania klimatu Lecha, jaki znaliśmy z przeszłości i od lat się w nim wychowywaliśmy napisano i powiedziano już wszystko. Alternatyw właścicielskich niestety nie widać, ale trudno też doszukać się we mgle jakichkolwiek przesłanek, że będzie z tą ekipą u steru lepiej. Zniechęcenie ma swoje odbicie we frekwencji. Ta sięgnęła najniższych liczb z zeszłego, dramatycznego przecież sezonu – kołowrotki obróciły się zaledwie 10396 razy. Kolejny mecz z Cracovią, prawdopodobnie bez względu na wynik w Kielcach zapowiada się przygnębiająco.

Lech - Jaga, 29.08. 2016

Kocioł od początku meczu ruszył z normalnym dopingiem, a także mobilizacją drużyny. Wchodzących na murawę kopaczy powitał niestety dobrze znany okrzyk Biegać, walczyć i się starać – w Lechu trzeba zapierdalać! Słowa te trafiły w próżnię – poprzedni sezon, podczas którego nasz klub był hańbiony niemal cały czas właściwie przeszedł bez echa i konsekwencji. Trudno się zatem dziwić przedłużeniu degrengolady. A ta trwała na boisku w najlepsze i stopniowo nasz doping słabł.

Lech - Jaga, 29.08. 2016 (5)

Mimo wezwania prowadzącego aby wszyscy z piętra zeszli na dół – co przy tej frekwencji jest jedynym rozsądnym w kontekście zarządzania dopingiem rozwiązaniem -na górze poza odpowiedzialnymi za flagi zostało sporo wynalazków. Ostatnimi czasy notujemy niepokojący wzrost dziwnej wiary, różnej maści baranów, naćpusów i gimbazy poszukującej chyba pokemonów, bo na pewno nie tego co ich rówieśnicy jeszcze kilka sezonów temu. Wczoraj kilka osób otrzymało przyspieszony kurs zachowania i akceptowania zasad, które mimo zdziczenia obyczajów i upadku świata wartości które znaliśmy od lat nadal pozostają niezmienne. I tak będzie dalej, czy się to komuś podoba czy nie – to co mówi prowadzący i osoby odpowiedzialne za nasze trybuny jest na tychże trybunach święte.

Lech - Jaga, 29.08. 2016

W Kotle tym razem prezentowane były flagi grup – „Ultras Lech ’01”, „e-Lech ’02”, „Pojebani” i fanklubów z Piły, Gostynia, Kaźmierza, Koła, Leszna, Ostrowa Wielkopolskiego, Wrześni, Konina, Śremu, a także Murowanej Gośliny wraz z transparentem dla zmarłego członka ich FC.

Cały mecz widoczny w centralnym punkcie sektora była także flaga dedykowana śp. Wojtkowi Urbaniakowi „Młodemu”.

Lech - Jaga, 29.08. 2016 (3)

Na przednim płocie zamocowany był transparent „Diabeł trzymaj się! PDW”.

Lech - Jaga, 29.08. 2016 (7)

Druga połowa to słaby śpiew przerywany w dodatku gwizdami, a także bluzgami w kierunku piłkarzy Kurwa mać, Kolejorz grać!, a także pytaniami w stronę zarządzających klubem o wizję i transfery oraz podsumowaniem i wygłoszeniem jedynej prawdy – Jak co roku obietnice, a najlepsi są kibice! Okrzyki w stronę władz klubu były spontaniczne i właściwie rozpaczliwe.

Po meczu nastała fala gwizdów, a kopacze czmychnęli do szatni. W szczególności „popisał się” Dariusz Formella, który według relacji kibiców z trybuny im. Henryka Czapczyka ostentacyjnie splunął w ich kierunku, a po gwizdku jako pierwszy był w szatni. Wygląda na to, że o zgrozo, czeka nas przedłużenie koszmaru poprzedniego sezonu, co nadal brzmi jak abstrakcja, bo wydaje się ciągle, że gorzej być po prostu nie może.

Na meczu obecna była także grupa kibiców gości, którzy zajęli 121 miejsc w klatce dla gości i przywieźli jedną flagę.

Lech - Jaga, 29.08. 2016 (8)

***

Przed nami wyjazd do Kielc, komplet (bilet+autokar) kosztuje 100 złotych, można nadal się zapisywać w TIFO. Sprzedaż trwa do wtorku do godziny 18:00. Informator wyjazdowy na rundę jesienną cały czas jest aktualizowany na bieżąco. Przed Kielcami, warto powspominać, jak prezentowaliśmy się tam w przeszłości.