Lech Poznań – Legia Warszawa, 16.04.2011

Hit kolejki za nami! Byliśmy świadkami bardzo dobrego kibolskiego meczu.

Przed spotkaniem głośniej niż o kibicowskich emocjach było jednak o czym innym. Od wielu miesięcy narasta napięcie na linii władza - kibice. Porażki w polityce i rządzeniu, afery, skandale i złodziejstwo, a także opóźnienie i niekompetencja w przygotowaniach do Euro 2012 są przykrywane medialną papką o zagrożeniu jakie dla kraju i turnieju stanowią kibice ligowych drużyn. Przed spotkaniem odbyła się specjalna telekonferencja na szczycie z udziałem samego premiera, który nakazał surowe karanie za każde zakłócenie porządku na meczu, który przecież jak zawsze elektryzował cały Poznań i resztę ligowej Polski. I tak pod stadionem pojawiły się milicyjne kabaryny i większa niż zwykle ilość patroli, które ochoczo wlepiały mandaty za każde gówno. Sporo mówiło się o interwencji na trybunach w razie jakiś ekscesów, na szczęście żadnemu idiocie nie przyszło to do głowy, bo na meczu do niczego nie doszło, ale w chorych głowach "ekscesem" nazywane jest także odpalanie pirotechniki.

Lech - Legia, 16.04. 2011 (5)

Ta była obecna na meczu z obydwu stron. Najpierw u nas, kiedy w Kotle została zaprezentowana monumentalna oprawa z motywem z flagi "Kolejorz", a także hasłem idealnie oddającym obecną sytuację fanatyków: "Robię to co kocham, choć chcą mnie za to karać, nie zrezygnuję z tego - bo w tym jest moja wiara!" Oprawa składała się z wielu bardzo starannie wykonanych elementów - sektorówek, pasów materiału a także wypełnień sreberkami i kartonami. Sektorówki były malowane i wyklejane folią. Gdy oprawa była gotowa odpalone zostały świece dymne, które za dnia dały świetny efekt.

Na dymy postawili również legioniści, którzy do oprawy "Stadionowi zadymiarze" i sektorówki z maską gazową także odpalili świece dymne, jednak ich ilość była bardzo skromna, zupełnie nieadekwatna do hasła z transparentu i motywu z sektorówki.

Lech - Legia, 16.04. 2011 (32)

Jak chodzi o zabawy z ogniem to legioniści spalili także na sektorze trochę naszych barw, a także trafioną kilka lat temu flagę FC z Tarnowa Podgórnego, którą skroili kibice Pogoni Szczecin. Ci wsparli legionistów w liczbie 310 osób z kilkoma flagami.

W sumie goście przyjechali 2 pociągami specjalnymi w liczbie 2287 osób wraz z 30 płótnami. Przyjezdni odnieśli się także do rządowej nagonki, a także pocisnęli oprawą antypolską gazetę i jej redaktora naczelnego - Adama Szechtera, jednego z macherów ustroju, w którym żyjemy. Na sektorówce stylizowanej na pierwszą stronę wspomnianego szmatławca umieszczono wizerunek nadnaczelnego z tekstem: "Szechter przeproś za ojca i brata!" Ogółem poza małą ilością piro, legioniści zaliczyli całkiem niezły wyjazd, wykręcili kozacką liczbę i prezentowali się dobrze wizualnie. Każdy uczestnik otrzymał czapeczkę i okulary.

Lech - Legia, 16.04. 2011 (8)

My również nie omieszkaliśmy pocisnąć rządowych hiPOkrytów i krętaczy i na III trybunie wywiesiliśmy sektorówkę z hasłem: "Projekt Euro 2012, stadiony - przepłacone, autostrady - nie będzie, dworce - przypudrowane, lotniska - prowincjonalne, zawodnicy - słabi. Temat zastępczy kibice. Rząd - zadowolony!", a także podobnie jak Legia: "Niespełnione rządu obietnice, temat zastępczy – kibice!"

Lech - Legia, 16.04. 2011 (30)

Poza tym i wspomnianą oprawą prowadziliśmy bardzo dobry doping, a na trybunach zasiadło 36240 kibiców.

***

Przed nami teraz mecz u siebie z Bełchatowem, a potem wyjazd do Lubina. Nadciąga także finał Pucharu Polski z naszymi sobotnimi rywalami, na który zęby ostrzy sobie także władza...