Lech Poznań – Nõmme Kalju, 24.07.2014

Rewanżowy mecz przyszło nam przeżywać w nienormalnych warunkach. Decyzją UEFA na tym meczu zamknięty był Kocioł, w związku z czym dopingowaliśmy Kolejorza z IV trybuny.

Zamknięcie serca stadionu było zaległą karą za ubiegłoroczny, antylitewski transparent z meczu z Grunwaldem Wilno. W połączeniu z decyzją pomagiera Tuska na nasze województwo, ledwo rozpoczęty sezon jak na razie upływa pod znakiem represji. Na meczu z Piastem mieliśmy zamknięty stadion, zaś w czwartkowy wieczór musieliśmy znaleźć swoje miejsce na innych trybunach z powodu zamkniętego Kotła.

Lech - Nomme, 24.07 (1)

Na szczęście, podobnie jak na kwietniowym meczu z GTSem, IV trybuna wybrana przez nas jako miejsce zastępcze do prowadzenia dopingu na tym meczu była do tego odpowiednia. Głównym punktem prowadzenia dopingu był środek górnego piętra, na tym meczu do sprzedaży udostępnione były bufory i miejsca w sektorze gości. Na „czwórce” śpiewali jednak praktycznie wszyscy, często też podłączał się do śpiewu bok trybuny imienia Henryka Czapczyka.

Lech - Nomme, 24.07 (3)

Przed meczem przypomnieliśmy piłkarzom, że interesuje nas tylko jeden rezultat, potem rozpoczęliśmy regularny doping. Ten rozkręcał się z minuty na minutę i apogeum osiągnęliśmy pod koniec drugiej połowy, gdy po bramce na 2:0 ryknęliśmy „Każdy z nas to wie”. Naszą sztandarową pieśń wykonaliśmy ponownie w drugiej połowie i było jeszcze głośniej niż przed przerwą. Warto dodać, że wówczas do dopingu podłączyła się wspomniana trybuna Czapczyka.

Lech - Nomme, 24.07 (2)

Widząc chęci i zapał wiary z tej trybuny kilkukrotnie „czwórka” prowadziła z nią dialog. Poza „Lech to są pany” i „Kto wygra mecz” były to także „pozdrowienia” dla wiadomych służb. Pozdrowienia te wykrzykiwane były dłużej niż zwykle, zaś po pierwszym wykonaniu rozpoczętym przez „czwórkę”, nastąpiło drugie, rozpoczęte przez wiarę z III trybuny co było miłym zaskoczeniem dla tych, którzy normalnie dopingując z Kotła rzadko mogą liczyć na wsparcie i ogarnięcie innych trybun.

Lech - Nomme, 24.07 (9)

Tego dnia wspierało nas kilkudziesięciu Arkowców, na stadion weszło 18 osób z flagą „Arka Gdynia”. My powiesiliśmy tego dnia dwa płótna: „Kolejorz” i „Miasto złą sławą owiane”. Ponadto na barierkach pojawiły się dwa transparenty – jeden adresowany do wojewody „Florek – ciebie też nagramy!”, a drugi do federacji europejskiej, którego treść w pełni oddała zasady i ideę jej działania – „UFA = MAFIA!”.

Na meczu w sumie stawiło się 20263 kibiców, w tym należy wspomnieć o 10-osobowej grupce kibiców gości, którzy przez dłuższą część meczu dopingowali, mieli ze sobą dobrze słyszalny bęben i kilka flag na kiju.