Lech Poznań – Odra Wodzisław Śląski, 28.10.2008

W deszczowy wtorek awansowaliśmy do 1/4 finału Pucharu Polski.

Mimo ostrzenia sobie apetytów na ciekawy, unikalny wyjazd w Pucharze Tysiąca Drużyn niestety los przydzielił nam znanego i mało atrakcyjnego przeciwnika, w dodatku jeszcze u siebie. Była nim Odra Wodzisław Śląski, z którą za 3 dni spotkamy się w lidze i to ponownie na Bułgarskiej.

Co ciekawe podobną sytuację mieliśmy już miesiąc temu, kiedy w odstępie 3 dni graliśmy dwukrotnie z Piastem Gliwice, ale wtedy jeden mecz przypadał na wyjeździe. Teraz terminarz tak się ułożył, że licząc mecz ze Śląskiem mamy serię 3 meczów u siebie w 6 dni. Po niej znów gramy w Poznaniu, tym razem w Pucharze UEFA z AS Nancy-Lorraine.

Dzisiejszy mecz zgromadził zaledwie 5500 kibiców, ale zarówno termin, przeciwnik, jak i pogoda nie zachęcały do wizyty na stadionie. Ulewny, jesienny deszcz lał się obficie z nieba na trybuny i zgromadzonych tam kibiców.

Mimo prowadziliśmy doping i wspieraliśmy piłkarzy, którzy rzutem na taśmę awansowali do kolejnej rundy, dzięki bramce Ivana Đurđevicia.

Mniejszą ilość osób wykorzystaliśmy do ćwiczeń śpiewu oraz testowania nowych melodii. Jedną z nich było:

Ooo, nasz klub wspieramy go!

To fanatyczna banda,

Za Lecha walka,

By zdobyć tron!

Co z przećwiczonego rezerwowego repertuaru wejdzie do stałej bazy przyśpiewek zobaczymy w dalszej części sezonu, póki co fajnie że udało się pośpiewać inne melodie niż te stałe.

Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za awans do ćwierćfinału, a rywala w nim poznamy 20 listopada. Mecze tej fazy odbędą się już wiosną.

Kibiców gości na tym meczu nie było z powodu przebudowy stadionu, a ta potrwa jeszcze co najmniej 2 lata, także mecze na Bułgarskiej na długo stracą ten smaczek jakim jest obecność często wrogiej ekipy w klatce dla gości.

Przed nami wspomniane ponowne starcie z Wodzisławianami, tym razem ligowe, a potem spotkanie z AS Nancy w europucharach.