Lech Poznań – Pogoń Szczecin, 18.02.2018

W trzecią niedzielę lutego rozpoczęliśmy rundę wiosenną na dobre meczem domowym z Pogonią.

Druga część sezonu rozpoczęła się dla nas wyjazdowo - w mroźnej Gdyni. Tydzień później przyszedł czas na otwarcie rundy i roku u siebie, na Bułgarskiej.

Dzień wcześniej, w Gnieźnie odbył się VIII Marsz Zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego, organizowany przez nasze środowisko. Po czterech edycjach "poznańskich" postanowiliśmy wyjść z Marszem na Landy, gdzie też toczyły się walki o wolność w pamiętnym czasie przełomu roku 1918 i 1919.

Marsz kolejno odbywał się w Kaźmierzu, Gostyniu i Ostrowie Wielkopolskim, teraz przyszedł czas na Gniezno. Marsz rozpoczął się o godzinie 16:00 i zgromadził około 1000 osób. Więcej na temat wydarzenia przeczytacie niebawem w specjalnej relacji.

Za rok Marsz triumfalnie powróci do Poznania w setną rocznicę podpisania rozejmu w Trewirze, czyli zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego.

W sobotę uczciliśmy więc zwycięskie Powstanie, zaś w niedzielę wszystkie nasze myśli krążyły już wokół tego co o 18:00 wydarzy się na stadionie. Tam zgromadziło się 14348 kibiców.

Start rundy, choć zwykle przypada w nieciekawej, zimowej aurze, a także zdaje się być niemrawym wybudzaniem z zimowego snu (największe ligowe emocje, zwykle towarzyszą nam w kwietniu i maju) ma swój niepowtarzalny smak i klimat. O dobry początek postanowili zadbać ultrasi, którzy nakręcili akcję konfetti, a także zadbali o oprawę na początku spotkania.

Na wyjście piłkarzy z tunelu na barierce piętra Kotła odpalonych zostało 40 czerwonych rac w linii, co w akompaniamencie hymnu i na tle uniesionych szali przez kiboli z Kotła dało przyjemny dla oka efekt.

Chwilę później, wraz z pierwszym gwizdkiem, Kocioł utonął w konfetti i ruszył z dopingiem nakręcając drużynę do walki w tym meczu jak i całej rundzie, głośnym wykonaniem Bragi. 

W ciągu meczu odświeżyliśmy po zimie cały nasz repertuar, a doping należy ocenić jako zadowalający.

W Kotle zawisło stałe oflagowanie, z wyjątkiem flag "Poznań" i "Wielkopolanie Powstańcom", które powiesiliśmy z okazji wspomnianej, 99. rocznicy zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego.

Na piętrze Kotła wisiał także transparent z pozdrowieniami dla kibica Cracovii, Mastera.

Na dolnym płocie pod koniec I połowy powiesiliśmy transparent "German Death Camps", nawiązujący do kłamliwej kampanii oczerniania Polski i zrzucania na Polaków winy za niemieckie zbrodnie z okresu II wojny światowej. Najbardziej rzutkim elementem tej kampanii jest nazywanie niemieckich obozów zagłady polskimi, co musi wzbudzać sprzeciw każdego Polaka i przeciwko czemu, niezależnie od poglądów politycznych trzeba się przeciwstawić.

W klatce gości nie zabrakło Paprykarzy, którzy stawili się w liczbie 598 osób z 12 flagami w tym delegacja Kotwicy Kołobrzeg z płótnem "Perła Bałtyku".

W I połowie prowadzili nie najgorszy doping, a w drugiej odpalili 10 czerwonych rac. Goście wywiesili także transparent z pozdrowieniami dla Janusza Walusia.

Powróciły mecze u siebie, powróciły też zbiórki na oprawy. Temat niestety nadal kuleje, bo zebrano 6774,23 złotych, co jest lepszym wynikiem niż pod koniec roku, ale też frekwencja na niedzielnym meczu była o wiele wyższa niż na spotkaniu z Niecieczą. Zbierający z inicjatywy LPU, od tej rundy wyposażeni są w koszulki i nowe puszki, natomiast na meczach ze Śląskiem, Jagiellonią i Lechią będzie można spodziewać się intensyfikacji działań w celu poprawienia tego elementu także ze strony ultrasów.

***

Przed nami wyjazd do Kielc - mecz znów w niedzielę o godzinie 18:00, potem zaledwie po 3 dniach na Bułgarskiej podejmujemy Malinowe Nosy z Wrocławia.