Lech Poznań – Ruch Chorzów 18.08.2012

Po przygodach w europejskich pucharach i krótkim, ale klimatycznym epizodzie w Pucharze Polski nadszedł czas na emocje ligowe. Już w pierwszej kolejce na Bułgarskiej czekał nas ciekawy kibolski pojedynek z chorzowskim Ruchem.

Goście dostali 1000 biletów i mimo iż chcieli zamówić większą ilość to zjawiło się ich tylko 930 (w tym 29 Widzew, 8 Elana) co sami deklarują. Na liście wyjazdowej było z kolei 821 nazwisk. Tak czy tak, niewykorzystanie tysiąca biletów przez Ruch może dziwić. Inną kwestią dotyczącą wejściówek dla gości jest deklarowana przez klub pula którą mogą otrzymać. W przypadku Ruchu był to początkowo 1000, co jest zaledwie połową miejsc dostępnych dla gości na Bułgarskiej. Klub jednak już zapowiedział, że sytuacja ulegnie zmianie i goście będą mogli nabyć pełną ilość przysługujących im wejściówek. Kończąc temat kibiców przyjezdnych to Ruch poza liczbą wokalnie zaprezentował się również bez rewelacji. Mieli kilka głośniejszych momentów, także w drugiej połowie przy 3:0 nadal się bawili, jednak w Kotle byli zupełnie niesłyszalni. Gości przed meczem czekała także mała niespodzianka, bowiem z głośników poleciał znany z YouTube hit odnoszący się do ich wzajemnych relacji ze swoimi zgodowiczami.

Lech-Ruch 18.08 (8)

My tymczasem tego dnia bawiliśmy się wyśmienicie. Przed meczem sporo było obaw o nasz doping, bowiem prawdziwy debiut jako prowadzący miał na tym meczu jeden z bębniarzy. Zagrzewał nas co prawda do śpiewu już wiosną w Kielcach, jednak w sobotę po raz pierwszy musiał stawić czoła samodzielnemu prowadzeniu dopingu w Kotle i trzeba przyznać, że spisał się bardzo dobrze. Owszem, na pewno pomógł mu nadspodziewanie dobry wynik meczu, ale nie zmienia to faktu, że radził sobie bardzo dzielnie. Wszystkich forumowych mędrców, którzy w temacie meczowym dopisują kolejne uwagi i wytykają mu błędy wypada zaprosić na następny mecz na podest, aby spróbowali swoich sił.

Lech-Ruch 18.08.2012

Wspomniany bardzo dobry wynik meczu sprawił, że tego dnia nikt nie był w stanie przekrzyczeć Kotła. Do zabawy podłączały się także inne trybuny, choć słabiej niż na meczu z AIK Solna. Odświeżone zostało kilka przyśpiewek, które wyszły dobrze po dłuższej nieobecności w naszym repertuarze: My ten stary styl angielski, Skockie, ale przede wszystkim Kolejorz gol niosło się przez długie minuty. Dobrze wyszło również Chorwackie, a po trzeciej bramce można było ogłuchnąć przy W grodzie Przemysława. Oczywiście młodemu prowadzącemu towarzyszył stres, ale należy go pochwalić bowiem w kryzysowych momentach zamiast niezręcznej ciszy szybko zarzucał Angielskie, albo liczne tego dnia bluzgi adresowane do gości oraz ich zgodowiczów z okolic Łodzi. Kocioł nie zapomniał również o napomnieniu właścicieli kilkukrotnie pytając: Rutkowski, gdzie te miliony? i Gdzie pieniądze za transfery? w nawiązaniu do mocno niezadowalającej sytuacji organizacyjno - sportowej klubu.

Poza tym na początku meczu w Kotle zaprezentowana zostaje oprawa, która przygotowywana była na mecze w europejskich pucharach, ale z wiadomych powodów została dwukrotnie przełożona. Do sektorówki przedstawiającej kartę as pik, ze znanym motywem herbu w towarzystwie głów kozłów na dole rozwinięte zostają czarne pasy materiału, a na piętrze po dwóch stronach widnieje transparent z hasłem Ace of Spades. Całość dopełniają flagi na kij oraz głośno i licznie wybuchające achtungi. Prezentacja nie powalała na kolana, szczególnie po dobrej ultrasowsko rundzie wiosennej (w głosowaniu na oprawę kwietnia pierwsze dwa miejsca zajęły nasze oprawy), ale to dopiero przedsmak tego co czeka nas w najbliższej przyszłości. Dlatego nadal aktualna jest pełna mobilizacja w temacie zbiórek na oprawy - na meczu z Górnikiem musi paść rekord! W sobotę udało się zebrać około 12886,28 złotych, frekwencja wyniosła zaś 15638 kibiców, więc do przyzwoitej średniej 1 kibic = 1 złoty trochę tym razem trochę zabrakło.

Lech-Ruch 18.08 (1)

Lech-Ruch 18.08 (2)

Pieniądze ze zbiórek idą nie tylko na oprawy, ale poza już kupionym nagłośnieniem i bębnami także na nowe flagi na płot, które systematycznie się pojawiają. Zgodnie z zapowiedziami, w sobotę debiutuje kolejne nowe płótno "Imperium Poznańskie". Ostateczny kształt naszego oflagowania i jego konfiguracja w Kotle będzie zaprezentowana na następnym meczu w Poznaniu.

Lech-Ruch 18.08 (3)

Lech-Ruch 18.08 (6)

Lech-Ruch 18.08 (5)

Po meczu kopacze wyglądający jeszcze na obrażonych za kilka słów prawdy, które usłyszeli w Grudziądzu na chwilę podeszli pod Kocioł (oprócz dwóch czarnoskórych "gwiazd"), ale szybko przemieścili się w kierunku innych trybun. Te tradycyjnie po jednym dobrym meczu fetowały ich adekwatnie do ich wybujałego mniemania o sobie.

Tymczasem teraz czeka nas mała przerwa w kibolskich emocjach, bo za tydzień w związku z zakazem nie dane będzie nam zobaczyć meczu w Warszawie, zaś na Bułgarskiej zameldujemy się dopiero na koniec sierpnia przy okazji meczu z Górnikiem Zabrze.