Lech Poznań – Widzew, 27.02.2011

Po krótkim wygrzaniu kości w słonecznej Portugalii szybko przyszedł czas na mroźny powrót do ligowej szarzyzny.

Po niespełna 3,5 roku ponownie na Bułgarską zawitał Widzew. Dla jego kibiców była to pierwsza wizyta po przebudowie naszego stadionu, a także pierwsza konfrontacja od czasów zerwania układu. Mecz z obydwu stron był więc na sporym ciśnieniu.

Lech - Widzew, 27.02. 2011 (10)

Spotkanie pierwotnie miało zostać rozegrane 5 grudnia, ale z powodu szalejących wówczas mrozów zostało odwołane. Co prawda na początku grudnia graliśmy w skrajnie niskiej temperaturze z Juventusem w Lidze Europy, a teraz w końcówce lutego mrozy dalej nie odpuszczają, ale taka była decyzja władz ligi.

Lech - Widzew, 27.02. 2011 (4)

Patrząc na termometr za oknem wielu z rozrzewnieniem wspominało wyjazd do Portugalii, który dla wielu skończył się w sobotę wieczorem. Cudowna portugalska pogoda była życiodajnym oddechem i zastrzykiem energii dla wyjazdowiczów, którzy wybrali się na kraniec Europy by wspierać Kolejorza. Teraz pozostała nam ligowa młócka w mrozie i szarzyźnie.

Lech - Widzew, 27.02. 2011 (2)

Na meczu stawiło się ponad 18 tysięcy kibiców. Prowadziliśmy całkiem dobry doping, w którym nie zabrakło licznych bluzgów w stronę widzewaków.

Ci zaliczyli konkretny wyjazd, bo w klatce pojawili się w liczbie 2100. Wśród nich znajdowali się kibice CSKA Moskwa z flagą. Nie był to jedyny akcent zagraniczny na sektorze Widzewa, bo wisiał tam także transparent o treści "Правда за Гробаре!", odnoszący się do wyroków sądu w sprawie zabójstwa kibica Tuluzy rzekomo przez fanów belgradzkiego Partizana.

SONY DSC

Przyjezdni mieli problemy na wejściu na sektor i wchodzili na niego aż do początku drugiej połowy. W niej rozwinęli transparent o treści: "Against modern ultras", po czym odpalili race, które w ilości kilkunastu rzucili na murawę kilkukrotnie przerywając mecz.

***

Przed nami teraz maraton wyjazdowy. W ciągu 11 dni czekają nas wizyty w Warszawie (Polonia), Gdyni i Krakowie (Cracovia). Na Bułgarską wracamy 19 marca, na mecz z Jagiellonią.