Legia Warszawa – Cracovia Kraków, 15.12.2013

W 21 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy, czyli ostatniej w 2013 roku, wraz z ziomkiem z Arki postanowiliśmy pojechać na mecz naszych Krakowskich braci do Warszawy, z tamtejszą Legią.


 

Po naszym piątkowym meczu w Bydgoszczy, o którym z różnych powodów na razie nie należy za bardzo się rozpisywać, na sobotę w Poznaniu zapowiedział swoją wizytę jeden z Arkowców.  W planach mieliśmy udać się następnego dnia na mecz Legia – Cracovia.

 

Pojechaliśmy tam w 2 auta + 1 osoba dojechała baną. Odebraliśmy od Pasiaków bilety pod stadionem i w miarę szybko i bezproblemowo dostaliśmy się na sektor. Tam ostateczna liczba wszystkich gości wyglądała następująco: 910 w czym – 85 Arka (dobrej bandy), 15 Tarnovia, 10 Lech, 8 GKS Tych + pojedyncze osoby z Polonii Warszawa (wszyscy dostali jakiś bzdurny zakaz, podyktowany miejscem zamieszkania).

 Legia Cracovia 15 12 2013 (1)

Cracovia wywiesiła 7 flag, do tego po jednej Tarnovii i Arki. Doping był prowadzony sporadycznie, co prawda z początku po szybko strzelonej bramce przez krakowskich piłkarzy, zapanowała chwilowa radość. Jednak później poczynania na boisku i kolejne gole Legionistów, rozochociły wszystkie trybuny, nie tylko Żyletę, do śpiewania i nie było szansy przebicia się.

Legia Cracovia 15 12 2013 (11)

 

Jeśli chodzi o Legię, to tego dnia wywiesili wiele transparentów, min z życzeniami ostatnich świąt dla Jaruzela i Haniora ;)

 

Wypuszczanie z sektora było sprawne, natomiast idiotycznie została rozwiązana kwestia rozlokowania naszych i Arki aut, w stosunku do autokarów Cracovii. Nie byliśmy w stanie podrzucić im nic na drogę, przez zablokowanie nas przez psy i trzymanie na jakimś poboczu.

Podsumowując, było to dosyć ciekawe zakończenie ligowych spotkań w tym roku, plus okazja do zobaczenia się z braćmi z Krakowa, jednak dla niektórych nie był to koniec „wyjazdów”, gdyż następnego dnia ruszali do Gdyni, na obchody Grudnia’70.