Widzew – Lech Poznań, 7.03.2008

Drugim naszym przeciwnikiem na wyjeździe tej wiosny był Widzew.

Na wyjazd ruszyliśmy autokarami i autami w sile 2050 osób. Dojazd i wejście na stadion przebiegło sprawnie i w szybkim tempie zapełniliśmy Niciarkę. Od razu ruszyliśmy z bardzo dobrym dopingiem, który mimo tradycyjnie solidnego śpiewu miejscowych mocno się przebijał. Widzewiacy przybyli na mecz w sile 7 tysięcy.

Na wejście zaprezentowali skomplikowaną ruchomą oprawę – układankę:

Poza tym w trakcie meczu na Zegarze odpalili sporo rac.

My także nie próżnowaliśmy ultrasowsko. Zaprezentowaliśmy dwie oprawy, a szczególnie pierwsza z nich wyszła kozacko.

Ułożyliśmy kartoniadę, tworząc napis „Poznań”, co dopełnił bardzo estetycznie wykonany transparent z hasłem: „Miasto Złą Sławą Owiane”, a także linia z 30 czerwonych rac.

Drugą oprawę stanowiła sektorówka składająca się z 3 pasów materiału, które po połączeniu utworzyły napis „Lech Poznań”. Do tego zaprezentowaliśmy transparent o treści: „Miłość jedyna tak to ta drużyna” i odpaliliśmy 40 rac.

Po meczu zostaliśmy na Niciarce i ogłosiliśmy miejscowym, a także całej Polsce zerwanie i zakończenie układu, który obowiązywał od kilku lat. W trakcie meczu często bluzgaliśmy na Ruch, a po zakończeniu meczu odśpiewaliśmy głośno, na melodię widzewskiej Tonki, okazjonalną przyśpiewkę, która nie pozostawiała złudzeń co do naszych intencji. Poniżej filmik z zapisem naszego dopingu, wspomniana przyśpiewka od 9:01:

Po meczu powrót jeszcze należał do spokojnych, natomiast kolejne nasze wizyty na Widzewie z pewnością już spokojne nie będą.

***

Przed nami teraz bardzo ciekawie zapowiadające się starcie z milicjantami z GTSu na Bułgarskiej.